#ZNBGO
Po trzech tygodniach mama zabrała mnie do szpitala. Myślałam, że moje kłamstwo wyjdzie na jaw, ale oni mnie przebadali i powiedzieli, że naprawdę jestem chora (już nie pamiętam na co). Tydzień spędziłam w szpitalu, a potem wróciłam do szkoły na dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach znowu postanowiłam udawać, że jestem chora. Tym razem rodzice od razu odstawili mnie do szpitala. Znowu mnie przebadali i tym razem powiedzieli, że jestem chora na celiakię (nie tolerancję glutenu). Doktor mi wyjaśnił, że moje jelita były w okropnym stanie i jeszcze pare lat jedzenia zboża i bym umarła.
Możecie mnie nazwać okropnym kłamcą, lecz to kłamstwo mnie ocaliło. Jednak do dziś muszę żyć z tym okropnym poczuciem winy, że okłamała wszystkich moich bliskich.
Ja też kiedyś tak nakłamałem w szkole, żeby nie iść na fizykę i religię. Udawałem, że zwymiotowałem w toalecie. Dwie koleżanki odprowadziły mnie do domu, ale gdy weszliśmy do korytarza okazało się, że wielki, biały, perski kot mojej mamy, zrobił kupkę o konsystencji nutelli, która mu się przyczepiła do portek (futra na zadnich łapkach). Próbował pozbyć się jej wycierając tyłek o podłogę tzw. saneczkując. Wyrazu twarzy moich koleżanek na widok olbrzymiej, białej kuli sierści jeżdżącej dupką po podłodze i zostawiającej za sobą nutellowy ślad kociego kału nie zapomnę nigdy w życiu. Nie muszę tłumaczyć, że na herbatkę nie zostały, a ja spędziłem popołudnie na myciu podłogi i kąpaniu kota. Moje kłamstwo ocaliło dywany. Nie żałuje niczego.
Dopiero po 3 tygodniach codziennego "wymiotowania" mama zabrala cie do lekarza?
Nie udawała wymiotów codziennie. Nie wiemy w jakich odstępach to było.
Mnie najbardziej dziwi w tym wyznaniu to: dziecko od trzech tygodni marudzi, że boli brzuch i "wymiotuje" i reakcja mamy, aby odwiedzić lekarza jest po trzech tygodniach?! WTF?!
A tak z ciekawości, tak o nie lubiłaś szkoły czy był jakiś inny powód nielubienia szkoły?
Obstawiam doborowe towarzystwo kolegów w szkole, którzy lubią zgnoić na każdym kroku.
@Wrath1
E tam, ja na przykład nienawidziłam przedszkola i zerówki, ale nie miało to nic wspólnego z innymi dziećmi czy opiekunkami. Po prostu nie lubiłam tam być i tyle. Nie wszystko ma głębokie uzasadnienie.
Ja nie lubiłam chodzić do szkoły bo lubiłam sobie pospać rano.
@szinigami niekoniecznie ja nie miałam problemów z koleżankami a i tak udawałam choroby żeby nie chodzić do szkoły
Elegancko
Idź i nie kłam więcej ;)