#ZEPMI

Będąc 17-letnią dziewczyną lubiłam sobie trochę wypić. Rodzice mieli we mnie kompletnie wywalone, więc mogłam. To było lato, sobota, grill u znajomych. Oczywiście jak to młodzi i głupi popiliśmy trochę za dużo. 

Było nas 7. Ja, 2 dziewczyny które nie piły, 2 koleżanki ze szkoły I takich 2 ziomków. Zaczęliśmy o 20 z groszami. Po godzinie 3 byłam tak pijana, że aż te 2 dziewczyny, które nie piły musiały odprowadzić mnie do wolnego pokoju w domku letniskowym. Pamiętam to jak przez mgłę, ale na pewno słyszałam dźwięk skrzypiących drzwi. 

Nie mogłam otworzyć oczu, ale czułam dotyk, I to nie był dotyk np. mamy, która po mnie przyjechała, ale to był silny męski dotyk. Przestraszyłam się i momentalnie ocknęłam się ze snu. Zaczęłam krzyczeć i te dwie dziewczyny, które nie piły, przyszły i zobaczyły co się dzieje. Okazało się, że to był chłopak jednej z nich, który się upił I pomylił mnie z tą dziewczyną. Z tego co wiem rozstali się ze sobą. Mam nadzieję, że to nigdy się nie powtórzy.
DownZpiekla Odpowiedz

Jak nie bedziesz chlała do nieprzytomnosci w dziwnym towarzystwie to mała szansa, że sie to powtórzy.

PrzezSamoH

Towarzystwo nie było wcale złe - dwie dziewczyny, które nie piły i były na tyle odpowiedzialne, że zajęły się autorką.

Wiaderny

Jasne wystarczy nie pić żeby nie być molestowaną

PrzezSamoH

Wiaderny - logiczne, że nie. Jednak są zachowania, które zwiększają ryzyko i kobiety, jako te słabsze powinny starać się ich unikać, mimo że molestowanie nie jest nigdy ich winą. Jeśli dziewczyna ma zamiar porządnie się napić to fajnie, gdyby zadbała o dobre towarzystwo - trzeźwiejsze koleżanki, które w razie potrzeby ją ogarną, zainteresują się jej stanem i bezpieczeństwem. Wiadomo, że nie zawsze to też zadziała, bo w końcu nie traktujemy każdego faceta jako potencjalnego gwałciciela.

RosaVarAttre

PrzezSamoH ja myślę, że ryzyka powinien unikać każdy, nie tylko kobiety. Może facet jest mniej zagrożony molestowaniem i gwałtem, ale może zostać pobity, okradziony... Nawet zamordowany. Mój wujek wracając do domu został pobity na śmierć.

PrzezSamoH

Rosa - zgadzam się całkowicie. Kradzież to pół biedy, rzecz nabyta, a zdrowa i życia nikt nam nie zwróci.

Clipsia

RosaVarAttre tak z innej beczki - Nie cierpię jej 😄

StaryTapczan Odpowiedz

Nie popieram takiego spijania się, ale widzę, że święci pomału zaczynają się wypowiadać. Autorka młoda była, głupia, za dużo wypiła- zdarza się to nawet dorosłym. Sama święta nie byłam w tym wieku, a na tej imprezie były dwie niepijące osoby, które zajęły się Autorką i odpowiednio zareagowały. Nie każdy pije do takiego stopnia, ale każdemu może się zdarzyć, szczególnie w tym wieku. Znów- żeby nie było, że popieram. Tak, sama nie byłam święta i w tym wieku też chodziłam na imprezy z alkoholem. Nie jestem z tego dumna, nie będę popierać takiego zachowania, bo z wiekiem zmądrzałam i wiem, że było to niewłaściwie. Ale po co aż tak najeżdżać na dziewczynę?

PrzezSamoH

StaryTapczan - też piłam alkohol w tym wieku i zdarzyło mi się nieraz upić. Z tym, że ja nie zmądrzałam - teraz praktycznie nie piję ze względów zdrowotnych i rodzinnych, ale nie uważam, żeby moje młodzieńcze wybryki były złe. Zawsze dbaliśmy wzajemnie o swoje bezpieczeństwo, opiekowaliśmy się sobą i pilnowaliśmy. Zachowywaliśmy względną kulturę, nie robiliśmy głupot, pamiętaliśmy, żeby po sobie posprzątać, jeśli piliśmy w plenerze.

MaggieGreene

Gdyby autorka nie była pijana, ten typ przecież też mógłby przyjść do niej i się dobierać.

StaryTapczan

PrzezSamoH, ja też piłam tylko w zaufanym towarzystwie, też każdy każdego pilnował i każdy był skłonny zająć się tym, który odpadł. Sama wiele razy kogoś ogarniałam i pilnowałam, też zawsze po sobie sprzątaliśmy, nigdy nikogo się nie zostawiło samego. Zmądrzałam nieco, bo wiem, że w tym wieku było to głupie, bo gdyby ktoś nas złapał, to moi rodzice mieliby przechlapane, w końcu za mnie odpowiadali, byłam niepełnoletnia. Nie popieram, bo nieco zmądrzałam, ale jestem w stanie zrozumieć. W odróżnieniu do niektórych osób po prostu pamiętam, że sama byłam przysłowiowym cielęciem. Dlatego nie chcę mądrzyć i naskakiwać na Autorkę, że głupia, że nieodpowiedzialna, skoro sama imprezowałam w tym wieku. Nakreślić, że jest to nieodpowiednie- tak. Ale wymądrzać się i udawać świętą- nie.

PrzezSamoH

StaryTapczan - twoi rodzice raczej nie mieliby problemów. Znam chłopaka, który w gimnazjum wypił tyle, że trafił na pogotowie i nie miał nawet dozoru kuratora. Nikt nie odpowiedział też za zaopatrzenie nieletniego w alkohol, bo wódkę kupił przypadkowy bezdomny.

Całkowicie popieram Twoją postawę wobec autorki.

ohlala

@Hvafaen

Ale co miałby usprawiedliwiać? Upiła się, bywa. Nie jej wina, że facet zaczął się do niej dobierać. Powiem więcej, to, czy dziewczyna piła najczęściej nie ma żadnego znaczenia, bo faceci są zazwyczaj silniejsi od nas.

StaryTapczan

Tylko Ty czegoś nie rozumiesz. Jasne, że lepiej jest być trzeźwą, niż pijaną, ale różne rzeczy się dzieją i czasami coś człowiek jednak wypije. Czy to młody, niepełnoletni, czy młody dorosły, czy starszy dorosły. Każdemu się to może zdarzyć, nie tylko nastolatkom. Uczepiłeś/aś się mnie jak rzep psiego ogona. Ja nigdzie nie powiedziałam, że to było spoko, przeciwnie. Mimo tego, że mnie się zdarzało poimprezować, pisałam kilka razy wyraźnie- że nie popieram takiego upijania się. Ja jedynie poniekąd rozumiem. Zapomniał wół, jak cielęciem był. Ja nie zapomniałam tego, jak byłam cielęciem i nie UDAJĘ świętej. Wsadzasz mi w usta coś, czego nie powiedziałam. Nie usprawiedliwiam, jedynie rozumiem, że nastolatkom się zdarza. A to, że się zdarza (i mi się zdarzało) nie znaczy, ze sądzę, że to jest spoko.

bazienka

boze nie srajcie ogniem, kazdy byl kiedys mlody
jasne, dobrze sie pilnowac i nie upijac do zgonu
ale byc jedyna trzezwa osoba na imprezie to mega slaba opcja, moje imprezy w liceum tak wygladaly cholercia
teraz potrafie bawic sie bez alko, ale wtedy jak cala reszta byla w roznym stopniu upojenia, ciezko bylo nadawac na tych samych falach

ToTylkoJa90

Bardzo dziękuję za ten komentarz i głos rozsądku. Popieram w stu procentach.

Mindanao

Dokładnie, dokładnie, Stary Tapczanie. Alkohol jest dla ludzi, upić się to nie jest przestępstwo. Jeśli przez taki stan koleżanka złamałaby sobie nogę to byłaby to jej wina. Gdyby, nie daj Boże, wsiadła za kierownicę, to zdecydowanie byłaby jej wina. Ale jeśli ktoś, wykorzystując jej stan, by ją skrzywdził to już nie byłaby w najmniejszym stopniu jej wina. To już jest po prostu przestępstwo - i winić można tylko tego, który się takich czynów dopuszcza. Nieważne w jakim jest stanie. To naprawdę naprawdę obrzydliwe żeby jakkolwiek nawet sugerować w takiej sytuacji że nietrzeźwa dziewczyna jest winna temu że ktoś ją zgwałci. Tak samo dziewczyna niestosownie ubrana, czy inaczej "prowokująca". Domyślam się, że komentujące tu osoby gdyby to przemyślały to pewnie też doszłyby do takich wniosków, ale naprawdę fajnie byłoby jednak pomyśleć zanim się takie głupoty napisze.

Blancanieve

picie alkoholu to jedno, upijanie się do takiego stanu nie jest normalne i nie powinno być tłumaczone niczym, przynajmniej mam nadzieję, że pani autorka i osoby, które nie znały granic, poznały tę różnicę

Jawiem1210 Odpowiedz

Ja upilam się tak raz w życiu i też miałam 17 lat, nawet niecałe. Zasnęłam z na wpół zdjętymi spodniami (próbowałam się przebrać w piżamę) dupą wystawałam poza namiot. Kolezanka mnie wciągnęła do namiotu i przebrała, potem zwymiotowałam tuż przed wejściem do namiotu. Takiego wystydu rzadko dane mi było posmakować. Od tamtej pory się kontroluję.

bazienka2 Odpowiedz

"Rodzice mieli we mnie kompletnie wywalone, więc mogłam"

Smutne, że niektórzy potrzebują "bata" nad głową w postaci surowych rodziców, żeby nie robić głupot. Jakby nie mieli własnego rozumu.

ToTylkoJa90

Czasem trudno wymagać rozsądku od dorosłych, a mówimy o młodej dziewczynie. Konkretna rówieśnicza, poczucie odrzucenia przez rodziców, to wszystko sprzyja takim zachowaniom. To nie jest kwestia bata nad głową, a Twoje podejście,to spłycanie tematu.

KIuska

Jak nie masz rodzicow, ktorzy sie toba interesuja i po prostu wychowuja to ciezko o rozsadne uzywanie wlasnego rozumu. Jak ci ktos nie powie, ze nie mozna dotykac gorącego czajnika bo bedzie bolało to dowiesz sie tego dopiero jak go dotkniesz. Zajmie to wiecej czasu, tak jak autorce. Musiala sie spazyc zeby zrozumiec ze robi zle.

ToTylkoJa90

*konkretna GRUPA rówieśnicza miało być.
Wybaczcie. 🙂

Vito857 Odpowiedz

Wal więcej wódy, to na pewno się nie powtórzy.

Vito857

Huhulala i całe szczęście. Natomiast dziwi mnie, że rodzice mogą mieć na dziecko aż tak wywalone, żeby to dziecko mówiło "lubiłam sobie wypić".
Może tylko mnie jakoś tak wzdryga, jak sobie pomyślę, i tylko się czepiam.

badar2 Odpowiedz

dlatego pić trzba umić - cytując klasyka:)

maIasarenka Odpowiedz

Współczuję traumy.

Miguel1234 Odpowiedz

"rodzice mieli we mnie wywalone więc mogłam ". Bo po co mieć mózg skoro można się puszczac po pijaku..

WhiteBaran00 Odpowiedz

A potem biedny chłopak będzie ciągany po sądach za gwałty itp. :(

WhiteBaran00

Jedyne miejsce, w którym można być anonimowym, więc muszę sobie poużywać. A co mnie stalkujesz? :o

Dodaj anonimowe wyznanie