#YxpkN
Na jednej z nich jeden z klientów, już lekko podchmielony, tak mnie zagadał, że niechcący wydałem mu z dwóch stówek o pięć dyszek za mało. On sam na odchodnym przeliczył kasę i stwierdził, że właśnie tylu mu brakuje, ale uznał, że może po prostu zostawił w domu albo dał żonie i zapomniał o tym.
Po kilku minutach od jego odejścia przeliczyłem pieniądze w kasie i stwierdziłem, że to jednak moja wina. Postanowiłem go odszukać i już po dwóch minutach znalazłem, zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej. Oddałem całą sumę i grzecznie przeprosiłem, a on wyciągnął dwie dyszki z portfela i powiedział, że to nagroda dla mnie za uczciwość. Pan nalegał, żebym je wziął, więc po dwóch kurtuazyjnych odmowach przyjąłem, co dał. Zaprosiłem go jeszcze na dodatkowe piwo na koszt firmy.
Po kilku minutach przyszedł i stwierdził, że honorowy człowiek nie da drugiemu honorowemu za siebie płacić, i za to piwo również zapłacił.
Jednak uczciwość popłaca :)
Czekałem na plot twist, że w momencie, kiedy on Ci dziękował, ktoś Ci wyczyścił utarg.
To w sumie nawet miłe rozczarowanie.
no w sumie tez myslalam, ze wtedy mu hajs z kasy zawina...
albo ze typek wejdzie w role, ze sprzedawca jednak oszukal go na wiecej i oddawej stowe zlodzieju
Jeden fajny ci się trafił, a stu cię zjebie do trzeciego pokolenia wstecz.
no i sumienie czyste, ty zadowolony, pan rowniez :) brawo :)
Ależ masz ciekawe życie, zazdroszczę!
Uczciwość popłaca zawsze nawet mendom.. Inaczej sam nią zostajesz