#SYZhz
Któregoś dnia, kiedy byliśmy w jego mieszkaniu, leżeliśmy razem na łóżku i mieliśmy oglądać jakiś film. W którejś minucie całkowicie zapomnieliśmy o filmie i korzystając z tego, że jesteśmy sami, trochę się przytulaliśmy, jakieś buzi-buzi itd. W pewnym momencie zaczęło robić się trochę gorąco, atmosfera idealnie sprzyjająca jakimś "większym" czułościom. Poczułam, jak ręka mojego chłopaka wędruje w kierunku guzika moich spodni. Naprawdę nie wiedziałam jak wybrnąć z tej sytuacji (jak pisałam wcześniej - nie byłam gotowa). Między tymi gorącymi pocałunkami, przyspieszonymi oddechami, wywiązał się taki dialog:
- Mam ochotę... - powiedziałam. Buzi.
- Na co...? - odpowiedział mi głęboki głosem. Buzi.
- Na naleśniki!
W tym momencie nastała zupełna cisza, czar prysł. Chłopak spojrzał mi w oczy, zwlókł się z łóżka i poszedł do kuchni szykować naleśniki. Jest taki kochany :)
Błe, jakieś obrzydliwe to wyznanie, nie dość, że ten opis, to jeszcze to "hihi, taki był napalony, a ja mu naleśniki, taki kochany ten mój frajer"
Chcialabym powiedziec ze tt tez jestes dorosla.
Zachowujesz sie jakbys miala 15 lat, buzi busi , kochaniutki misiaczek pizi pizi.
Czyba czas dorosnąc.
18 to zadna doroslosc
dorosłość może nie, ale najwyższy czas, by jej wymagać. nawet 30-latki bywają niedojrzałe i infantylne, co nie oznacza, że nie można od nich wymagać dorosłych zachowań.
Zacytuję aż te głupotę "ale jak to większość facetów ma w naturze - ma większe "potrzeby"" bardzo mi przykro ale już od dawna jest udowodnione że kobiety tak jak i mężczyźni mają "potrzeby" i to na tym samym poziomie jak nie większym hihi.
Też nie rozumiem dlaczego zawsze większe potrzeby przywiązuje sie do facetów... Kobieta potrafi miec o wiele wieksze potrzeby ehhhh.... :)
Szkoda chłopa
Noooo szkoda, lepiej niech znajdzie dziewczyne, co se sama gotuje ;)
Przede wszystkim nie powinnaś nic robić wbrew sobie. Do współżycia trzeba dorosnąć fizycznie, ale i psychicznie.
Pewnie znajdzie zastępstwo dla niej jak to potrwa jeszcze trochę.
Nie powinna nic robić wbrew sobie.
Nie każdy tylko o tym myśli. Seks jest ważny w relacji, ale nie obowiązkowy.
No jasne że można nie uprawiać seksu w związku. To ma nawet swoją nazwę - przyjaźń.
@ Dragomir: Dobre. Trafiony, zatopiony.
chociaż gałe mogłaś zrobić on by po tym był tylko szczęśliwy i jeszcze bardziej kochany
1Oczywiście masz prawo odmówić lub zwlekać ze współżyciem i to nie podlega żadnej dyskusji.
2 Chodujesz sobie kukolda, kastrata i ciepłą kluche, jak tylko rozpoczniecie współżycie szybko Ci się znudzi i zaczniesz szukać przygód. Napewno zaczniesz szukać Chada. Nieopoowiedniego i w nieodpowiednich miejscach, który nie będzie pytał o twoje zdanie a potem z brzuchem wrócisz do kukolda, ale będzie za późno.
Dobra rada moja jest taka, nie chcesz współż, to bardzo dobrze bo dać byle komu to jak złapać na weselu salmonellę zamiast welonu, ale iw rób z chłopaka kastrata bo zrobisz krzywdę wam obojgu.
skąd przywędrowało to raczysko?
Jesteś wredna.
Powiem ci tak, jeżeli nie jestes gotowa, to twoje prawo. Puki chamsko nie naciska to nie ma problemu.
Jednak jak sie boisz ciązy, choroby czy innych rzeczy np oceny przez partnera, czy własnych umiejętnosci, a nie chcesz by się męczył to zawsze mozez mu sciągnać na ręcznym. Pozostaje jeszcze peting i wzajemna masturbacja.