#Yuhx4
Młodziutki nauczyciel zanim rozpoczął pracę w liceum, zapuścił brodę żeby wyglądać poważniej. Ale był to pomysł dość niefortunny, bo broda rosła mu bardzo nierówno - w niektórych miejscach mocno, w innych prawie wcale. Efekt końcowy był taki, że wzbudzał tylko jedno określone skojarzenie. Licealiści już niejedno widzieli i od pierwszego dnia dostał ksywkę Pizdeusz.
Kilka miesięcy żył w błogiej nieświadomości aż w końcu jakoś się dowiedział jakie ma przezwisko i z jakiego powodu. Natychmiast zgolił brodę.
Następnego dnia efekt był piorunujący. Kiedy nauczyciel wszedł do klasy, na początku nikt go nie poznał. Jak podszedł do biurka i zaczął w nim czegoś szukać chciałem powiedzieć - A co ty tam gnojek grzebiesz panu profesorowi - czy coś w tym stylu.
Na szczęście w ostatniej chwili się powstrzymałem...
W klasie maturalnej uczył nas taki flip flap, młodziutki historyk. Wyglądał jak nasz równieśnik. Strasznie się nad nim znęcali chłopcy. Pisali mu hymny: „Ty praktykancie tyranie, niewinnych odpytywanie, Ty historyku-najmanie, w klatce napierd*alanie” gość był do Najmana podobny trochę.
To naprawdę była maturalna klasa? Prawie dorośli ludzie nie zachowują się jak niedorozwinięte małpy.
@bazienka2 Zakład?
@bazienka Mam w szkole odłam klas sportowych. Dorośli ludzie, a mózgi rozwinięte odwrotnie proporcjonalne do mięśni czy kondycji. Zachowują się o wiele gorzej niż ci od rymowanek :)
Haha, tak, maturalna, a co najlepsze, to naprawdę było dosyć „prestiżowe” liceum. Wysokie średnie i takie tam. Ale w główkach siano. Śmiesznie było, ale większość z nas była ze wsi, co zreszta było widać :) mimo wszystko dobrze wspominam
Chwilo dla Ciebie trwaj
A właśnie, że fajne.
Retiro To musisz mieć niskie standardy.
Pan Pizdeusz. Mam nadzieję, że uczył polskiego.
Miałem okazję poznać nauczycieli o różnych przezwiskach, Krecik, Hiroszima, Smoczyca... No po prostu pełno, ale pizdeusza jeszcze nigdy. Jak tak sobie myślę, zawsze te kątami u mnie były takie, żeby wzbudzać niepokój i szacunek. Chyba mam kija w dupie, bo ksywki obrażające mnie nie bawią, ale wyznanie ma plusa ;'P