#nWRoI
Od kilku lat, każdorazowo robienie kupy to dla mnie przygoda. Nigdy nie wiem, na co danego dnia trafię, jaka będzie lepkość, mazistość i zapach (nie, smak nie, próbowałam tylko raz, nie polecam). Nie robię często całych, zwartych kup - wtedy jest radość i puszczam wolno te wieloryby. Zazwyczaj są to boby, bobki i dziwnokształtne formy kupienne.
Pierwszego zawsze łapię w papier toaletowy i zaczynam badanie. Rozcieram i poszukuję kawałków, których nie strawiłam. Skąd wiem, że nie trawię ziaren lnu. Potem jest test na zawartość wody, która ew. mogła jeszcze zostać. Ściskam wtedy kawał boba na maksa - czasami lekko przesiąka. Potem czas na wąchy, ale to akurat bardzo rzadko robię. Swoją drogą - gdy robię na rzadko, to takich testów nie przeprowadzam. Ciekawe dlaczego...
Coś na deser? Uwielbiam uczucie tuż po wyróżnieniu. To tak, jakbym nagle uwolniła się od jakiegoś złego wspomnienia.
Dodatkowo każdorazowo rób zdjecia i chwal się na fb jaką dziś kupę wydaliłaś 😏
na instagramie jest taka laska która to robi...
Serio? Jaka nazwa jej konta?
Hmm nie widzę komentarza egzemity pod wyznaniem.
Albo jest autorem ;)
Takie podpuszczanie może być skuteczne i czasem autor się zagapi. Jak zobaczy swój nick na niebiesko to już będzie za późno.
Wyznanie dodał z konta "pozbawiony" (rozumu) i udaje że nie jego.
Dragomir wybiegł z krzykiem , choć już późna pora - ktoś surowe jajko , włożył do śpiwora.
Kocham tę wojnę <3
Hmmm yyy okej. W końcu coś anonimowego - nie neguję
Facet kupuje papier toaletowy w sklepie. Sprzedawczyni (to taki sklep, gdzie sprzedawca podaje towary) pyta:
- Który? Mamy różowy, żółty, zielony, w kwiatki, wytłaczany...?
- Pani da biały, kolor sam sobie walnę ;)
Czytam komentarze i nie mogę uwierzyć, ze nikt jeszcze nie odniósł się do faktu, ze ona kiedyś spróbowała smaku kupy!!!
A są to twarde bobki? Trochę to niepokojące, bo stolec powinien być raczej miękki ale nie rzadkii zwarty (powinien od razu wychodzić, a nie męczyć się wydalając po bobku) . Pij więcej wody i jedz więcej błonnika, ew warzyw i owoców.
Wyciągasz z tego jakieś wnioski? Prowadzisz dziennik? Przedstawiasz komuś te badania?
W sumie to pierwsze wyznanie o kupie jakie mnie naprawdę zaciekawiło. W dodatku naprawdę anonimowe. No i ciekawym jest to, że autorka to kobieta ;)
Nie do końca wiem, czy interesuje mnie interpretacja twojego stolca... Chyba sobie odpuszczę tym razem.
To nie jest ciekawe wyznanie.