#YeIdK
Niektórzy po prostu byli zakochani bez wzajemności, inni z wzajemnością, jeszcze inni byli albo są w związkach – a ja nigdy nie dostałam nawet propozycji związku, ani tej durnej adoracji z boku.
Wiem, co pewnie teraz pomyślisz: „masz jeszcze czas”, „jesteś młoda” itd. Rozumiem to, naprawdę. Ale i tak czuję się samotna. Już nawet nie chodzi mi głównie o związek (chciałabym, jasne, ale przeżyję bez). Chodzi o kogoś, kto będzie moim naprawdę najlepszym przyjacielem / najlepszą przyjaciółką – kogoś, kto będzie wiedział o mnie dosłownie wszystko, a ja o nim też wszystko.
Mam „najlepszą przyjaciółkę”, ale szczerze mówiąc, niewiele o niej wiem. Czasem czuję się, jakby ona widziała całe moje wnętrze, miała mnie całą w garści, a ja o niej praktycznie nic nie wiem.
Odnośnie tych miłostek, to miałam podobnie, w pierwszy związek weszłam w wieku 20 lat i to trochę z braku laku z gościem, który mnie nie pociągał. Pomyślałam wtedy, że widocznie taki mam poziom atrakcyjności. Dopiero 6 lat później po rozstaniu z nim uświadomiłam sobie w jakim byłam błędzie. Akurat moje problemy z dogadywaniem się z ludźmi wynikały z mojej nieśmiałości i zamknietości, ja po prostu bylam na start bardzo trudna w kontakcie i nie umiałam tego przemóc, przeszło mi z czasem jak popracowałem trochę z ludźmi w trakcie studiów. Znam ludzi, którzy w wieku 14 lat wchodzili w związek, w którym tkwią do dziś (a mają już 30) i są w nim nieszczęśliwi, ale szkoda im czasu, który poświęcili na ten związek. Tak że nie ma czego zazdrościć :)
"kto będzie moim naprawdę najlepszym przyjacielem / najlepszą przyjaciółką – kogoś, kto będzie wiedział o mnie dosłownie wszystko, a ja o nim też wszystko."
Prawdziwy przyjaciel/przyjaciółka to nie ktoś, kto wie o tobie wszystko; to ktoś, kto może i nie wie wszystkiego, ale nigdy świadomie nie wykorzysta tej wiedzy żeby Ci zaszkodzić. Uwierz mi, 4 x starszemu od Ciebie - to różnica; obyś nigdy się o tym nie przekonała.
Tu chodziło mi bardziej o to że mam "przyjaciółkę" ale prawdę mówiąc nie wiem o niej za dużo, ciągle czuję że nie znam jej. Być może źle to ujelam powyżej
Prawdziwa przyjaźń to skarb. Niewielu ludzi ma przyjaciela, który wie o nim wszystko.
Gdybym znów miała 14 lat, skupiła bym się na rozwoju, na znalezieniu, bądź udoskonalaniu swojego hobby. Po pierwsze, osoby mające zainteresowania i umiejące o tym opowiadać z pasją są atrakcyjniejsze dla innych i do przyjaźni i do miłości. Po drugie właśnie takie zakompleksione dziewczyny najczęściej stają się później ofiarami toksycznych mężczyzn "jestem nikim, a on mnie zechciał! Jaki on wspaniały i cudowny i wreszcie ktoś mój!". Związek się znajdzie w swoim czasie. I niestety nie będzie tak jak w bajkach. To ciągła praca nad sobą i nad związkiem, codzienne małe kompromisy, pogodzenie się z tym, że póki czegoś nie powiesz na głos, Twój partner nie będzie znał całego Twojego wnętrza, nie będzie wiedział jak się czujesz. To będzie po prostu drugi człowiek z którym wybierzesz wspólny cel i zdecydujecie się razem iść w tym kierunku.
Czternastolatkowie nie prowadzą owocnych romansów. Średni wiek ślubu w dzisiejszych czasach dla kobiety to 28 lat. Ile szkolnych miłości przetrwało 14 lat? Ile partnerów seksualnych ma statystyczny Polak zanim się ożeni w wieku 31 lat?
A myślałaś nad posiadaniem zwierzaka? Choćby takiej świnki morskiej? Może to da ci namiastkę przyjaźni. A na związki masz serio dużo czasu, lepiej poczekać i znaleźć kogoś wartościowego niż jakiegoś niedojrzałego nastolatka
Mam zwierzątka, jestem do nich przywiązana ale nadal nic to nie pomaga a posiadam psa, kota i rybki
Te uczucia są całkiem normalne w wieku 14 lat. Okres dojrzewania jest trudny i wiele osób czuje się wtedy brzydkich, nudnych i mało interesujących. No i każdy szuka miłości (przyjaźń to też rodzaj miłości). Z dużą dozą prawdopodobieństwa Twoje szkolne koleżanki, które są uznawane za gwiazdy, w środku czują się podobnie jak Ty.
Dobra wiadomość: to minie. Znajdziesz i chłopaka, i przyjaciółkę, jeśli Ci na tym zależy.
Trochę gorsza wiadomość: możliwe, że jeszcze musisz się pomęczyć. Teraz wydaje się to długo, ale z wiekiem czas przyspiesza. Uwierz ;).
Znajdź sobie jakieś hobby. Grupę ludzi, którzy mają podobne zainteresowania, najlepiej w prawdziwym życiu, nie online. Jakieś rękodzieło, planszówki, może harcerstwo? Poznasz nowych ludzi, zajmiesz sobie czas i będziesz go miała mniej na ponure rozmyślania, no i zawsze będzie na podorędziu jakiś niebanalny temat do rozmowy :).
A interesujesz się swoją przyjaciółką, próbowałaś czegoś o niej dowiedzieć?
Tak próbowałam, pytałam itp ale nic albo jakieś ukratkowe odpowiedzi