#YXznw
Wszyscy mówią bezpośrednio do niej neutralnie, starają się używać imienia „preferowanego”. Myśli, że nikt na uczelni o tym nie wie, ale wszyscy słyszeli, jak kiedyś po zajęciach pytała prowadzących, czy mogą używać innego imienia, raz rozmawiała z kimś przez telefon o hormonach, zaczęła mieć mutację, imię na liście studentów było takie, no i tak wszyscy się domyślili, co nie było trudne.
Sam nie wiem, co o tym myśleć. Nikt nigdy wprost nie pytał jej o to, ale między sobą studenci często się zastanawiają, co Paulina ma w spodniach, dlaczego to robi i w ogóle. Mojemu przyjacielowi się podobała na początku, ale kiedy się dowiedział o tym transseksualizmie, to już nie był pewien, bo co, jak rodzice by potem rzeczywiście wzięli ją za chłopaka i by myśleli, że jest gejem? Zwłaszcza że widać, że Paulina się zmienia.
Lubię Paulinę, życzę jej dobrze, ale trochę przykro jest mi patrzeć, jak próbuje się z tym ukrywać. Z drugiej strony właśnie też to, ile osób się zastanawia, czy „już ma penisa”, też jest jakieś obrzydliwe. Nie interesuje mnie to, co ona ma w spodniach, nie podoba mi się, współczuję jej, bo raz, że ludzie ją biorą za jakiś fetysz, dwa, że w Polsce chyba zawsze będzie jej z tym ciężko...
Paulina, jeśli to czytasz - trzymaj się!
Jeśłi ma penisa - to jest facetem. Może być pomyłką genetyczną - fakt (dodatkowy żeński chromosom) - w takiej sytuacji problemy z tozsamoscią płciową są zrozumiałe. Sęk w tym, że wada ta wcale nie jest tak częsta - więc jeśli ma standardowy zestaw XY - to jest to facet i nieważne co sobie utnie, czy dorobi - facetem pozostanie. Sory, ale macicy i jajników sobie nie wyhoduje, nieważne ile hormonow bedzie wsuwał.
Ona chyba jest kobietą, która zmienia płeć na męską, przynajmniej tak wynika z fragmentu, że podobała się jednemu koledze, ale zmienił zdanie, gdy dowiedział się o jej transpłciowości.
Ciekawi mnie twój punkt widzenia.
Kim jest, według ciebie, Paulina, jeśli ma piersi, kobiece rysy twarzy, kobiece kształty, kobiecy głos (po prostu wyobraź sobie jakąś swoją ładną koleżankę), ale ma też penisa?
Bo znam taki przypadek. Jeśli nie wiesz, co ma w spodniach, to NIGDY byś nie pomyślał o niej inaczej, niż o kobiecie.
Czyli jeśli jakieś kobiecie wycięto macicę, to przestaje być kobietą?
Z biologicznego punktu widzenia, masz rację. Ale ludzie to nie tylko biologia, ale i wysoko rozwinięty mózg. Z urodzenia można być Litwinem, a jednak czuć się Polakiem, to czemu nie można tak z płcią, zwłaszcza że dla większosci osób to niewielka różnica, poza samymi zainteresowanymi i ich partnerami.
Lyssa, dokładnie.
Właśnie niezbyt prawda. Jest bardzo dużo zaburzeń w rozwoju płci. Chromosomy mogą być prawidłowe, ale jest pełno błędów które mogły wydarzyć się przy ich ekspresji. Może też zdarzyć się oporność na hormony, niewłaściwa produkcja niektórych białek, niewłaściwa gospodarka hormonalna... Możesz mieć XY i jajniki i jakiej wtedy jesteś płci? A dodajmy to, że praktycznie nic nie wiemy o sposobie w jaki rozwija się tożsamość płciowa ani kiedy... Nie wiem co do końca myśleć o tym, że człowiek może "wybrać" płeć, ale myślę, że są jakies czynniki biologiczne, które determinują taką przynależność. Tyle, że to troszkę bardziej skomplikowane niż chcielibyśmy w naszym idealnym świecie i pewnie jakiś mierzalny sposób jak to sprawdzić odkryjemy za kilkadziesiąt lat albo nigdy...
ok, poczytajcie sobie temat "zaburzenia dymorfizmu plciowego"
natomiast dotyczy to tylko genotypu, kariotypu i fenotypu
a nie psychiki moi drodzy
tak, chromosomy ma takie jakie ma. Ale masz 5 zmysłów i żaden z nich chromosomów nie identyfikuje, tylko i wyłącznie wygląd danej osoby. Paulina jest osobą transpłciową i skoro identyfikuje się jako przeciwna płeć to nią jest. Płeć biologiczna (chromosomalna) i płeć psychologiczna to dwie różne sprawy i nie powinny być ze sobą mieszane, bo to po prostu inne dziedziny.
Aczkolwiek zastanawia mnie jedno. Dlaczego autor używa tu imienia żeńskiego? I żeńskich zaimków? Z wyznania rozumiem, że Paulina przechodzi tranzycję z kobiety na mężczyznę, więc autor również powinien mówić o niej tak jak ona by sobie tego życzyła. Chyba, że to mi coś w wyznaniu umknęło.
i ja używam w moim komentarzu formy żeńskiej dlatego, że mówiłem o autorze, żeby nie było wątpliwości, do osoby z wyznania należy mówić w rodzaju męskim
CreekBeak A jak ja sie identyfikuje jako Józef Piłsudski to nim jestem?
Lyssa, z Twojego komentarza wynika, że nie rozumiesz na czym polega transseksualizm. Poczytaj więcej o tym zjawisku. Genitalia, chromosomy nie są jedyną rzeczą, która o tym decyduje, bo płeć jest wieloczynnikowa.
Płeć to coś z czym się rodzisz. Mężczyzna, który ubierze się w sukienkę nie zostanie kobietą.
Może po prostu ma jakieś problemy hormonalne? Z góry założyliście problemy z płcią, a sprawa może być bardziej kompleksowa i rozbijać się właśnie o jakieś kwestie ze zbyt wysokim poziomem testosteronu itp. Albo to hermafrodyta.
Też mi się tak wydaje. Przydałaby się jakaś szczera rozmowa zamiast snucia przypuszczeń, które mogą sprawiać przykrość osobie z wyznania.
Proszenie u używanie "imienia preferowanego", które jest inne na liście z egzaminu chociażby i innej płci sugeruje o zaburzeniach płci :p
Ja w wyznaniu widzę sporo dopowiadania sobie.
ohydne jest takie mieszanie w cudzym życiu dla szukania sensacji
Czy ja dobrze zrozumiałem, że założyliście to wszystko na podstawie własnych, wydumanych wniosków? Nieźle.
wypad na facebooka z tym, to nie jest wyznanie
Z tego co zrozumiałam to jest ftm, więc nie "ona" tylko "on" i nie Paulina tylko jakiejkolwiek imię woli używać. Nie utrudniajcie mu
Dokładnie.
Dokładnie.
ale zaraz , Paulina to jej plec biologiczna? wiec plcia psychiczna bedzie plec meska, wiec nie Paulina a, powiedzmy, Pawel i tak sie powinniscie o nim wyrazac
i tak latwiej jest w strona k-m niz odwrotnie, wtedy jest duzo zmian nie do cofnecia np. mutacja, jablko Adama... a z dzieczyn wychodza mezczyzni o delikatnej urodzie i tyle
co ma w majtkach?? to, z czym sie urodzil, moz eiec od hormonow przerosnieta lechtaczke, reszta wyglada w miare normalnie
@bazienka zauwazylem, ze masz duzą wiedze na temat transpłciowosci. interesujesz sie jakos tym tamatem czy jak? jesli mozna wiedziec
Not your business guys
Ładnie to tak plotkować za plecami Pauliny? Myślę, że ma już wystarczająco dużo problemów i nie potrzebuje waszych domysłów czy dziwnych spojrzeń. Dajcie dziewczynie żyć. Czy ty chciałbyś aby cała uczelnia dyskutowała o tobie, twoich problemach za twoimi plecami?
przede wszystkim to jest ON, a NIE ONA
przestan misgenderowac bo to najgorsze co mozna zrobic takiej osobie
Co robić...? Zacznijmy od tego, że nie wiadomo, czy ten ktoś z wyznania uważa się za osobę przeciwnej płci. Dostrzegam tu sporo domysłów. A nawet, jeśli by tak było, to moim zdaniem nie na miejscu jest ją w tym przeświadczeniu utwierdzać, wbrew temu, co głosi homolobby...