Nie umiem kroić sera. Zawsze jakoś mi się rozdwaja, rozrywa, nieważne jaki nóż, po prostu nie umiem, nigdy nie ukroiłam normalnego plasterka sera. Dodam jeszcze, że od 5 lat jestem patologiem, więc powinnam mieć jakieś doświadczenie, a jednak.
Ps. Tak, mogę kupować w plasterkach, ale cały smakuje lepiej.
Dodaj anonimowe wyznanie
Uwaga ktoś kiedyś wynalazł takie skomplikowane urządzenie. Nazywa się łopatka do sera, cheese slicer po angielsku... rozwiazanie twojego problemu, który był tak poważny, że aż nadawał sie na anonimowe jest tak proste
wow. ja bym po prostu pomyślała o zakupie krajalnicy :D
A nawet lepiej zwykła obieraczka do ziemniaków :p
jak robie grzanki, to scieram na tarce- ksztalt nie ejst wazny bo i tak sie roztopi
sa specjalne urzadzenia do ciecia sera, jak chocby gilotyny, krajalnice czy cos co wyglada jak lopatka z taka podluzna dziurka
Taaaaak, a mój tajny patent na mrożoną pizzę to ścieranie na tarce dodatkowego sera i salami na wierzch 😍 polecam 👌
Może kup nóż do serów, on naprawdę ułatwia sprawę ;)
Czemu to jest na anonimowych XD
Wyobraź sobie, że to kawałek np. nerki jakiegoś denata.
Też tak mam, nie jestes sama ;)
Eee taam... Czy prosto skrojone, czy krzywo to i tak kupa i tak kupa
Polecam coś takiego jak kaasschaaf (nie umiem znaleźć nazwy po polsku), nie umiem się bez niej obejść w kuchni ;)
Wyglada jak obieraczka do sera
Działa na podobnej zasadzie jak obieraczka ;) kupuję zwykle kilogram sera w prostokątnym bloku i wtedy jak się "obiera", to wychodzą plasterki
kiepski nóż
Polecam kupić po prostu szeroką obieraczkę