#YSwqL

Jestem masochistką...

Ale nie w takim sensie jak myślicie. Jakoś tak się składa w moim życiu, że przeważnie jak się z kimś kłócę, to przez messengera lub whatsappa. Od lat mam taką taktykę, że układam sobie mowę, piszę ją (poprawiając uprzednio 300 razy, aż brzmi tak jak chcę), wysyłam, a następnie wyłączam internet i nie czytam odpowiedzi. Przez następną dobę lub dwie nie zaglądam tam, bojąc się co tam zastanę. W międzyczasie ciągle o tym myślę, jestem podenerwowana, nie mogę jeść, ani spać, ale nie mogę tam też zajrzeć - to silniejsze ode mnie.

Właśnie od doby nie otworzyłam wiadomości od chłopaka, z którym się pokłóciłam i postanowiłam rozładować trochę stres pisząc to wyznanie.
Czy ktokolwiek też tak robi, czy tylko ze mnie jest taki chory człowiek?
Radonsa Odpowiedz

Chciałabyś przeżyć coś takiego na własnej skórze od osoby, którą kochasz?

HansVanDanz Odpowiedz

Lubisz siać ferment, prowokować i skłócać ludzi, bez konkretnego celu?
Zalatuje kiełkującą socjopatią. To nie jest normalne, ani zdrowe. Mam obawy, że zaczniesz posuwać się dalej, by "karmić się" negatywnymi emocjami.

Frog Odpowiedz

"od doby nie otworzyłam wiadomości od chłopaka, z którym się pokłóciłam"
Stąd już tylko krok do Twoich celowych działań przemocowych, gdzie ignorowanie drugiej osoby będzie miało na celu wywołanie poczucia winy albo wymuszenie ustępstwa.

Serio chcesz być taka? 🤔

Karanie milczeniem to jeden z najwredniejszych rodzajów przemocy psychologicznej. A tu w dodatku nie bardzo wiadomo, kogo karzesz bardziej - jego czy siebie.

Dodaj anonimowe wyznanie