#YPSl5

Moja mama ma schizofrenię paranoidalną. Choroba trwa już dobrych 20 lat, była kilka razy w zakładzie zamkniętym (pomagało na kilka miesięcy). Odstawiała sama leki i przestawała chodzić na wizyty. Mój ojciec za którymś razem jej nawrotu choroby rozłożył ręce i się poddał, a ja razem z nim. Ubezwłasnowolnienie nie wchodziło w grę, nie wiem czemu, ja byłem za smarkaty, miałem jakieś 16, może 17 lat.

W wieku 22 wyprowadziłem się z domu. Jakie to było zajebiste uczucie - spokojnie przespana cała noc, bez krzyków, wyzwisk, ogólnego darcia matki w nocy i w dzień. Odwiedzam mamę co tydzień lub dwa w zależności od tego, jak mi praca pozwoli (kierowca). I przynajmniej raz w miesiącu poruszam kwestię lekarzy, wizyty. Staram się robić to delikatnie, ale zawsze słyszę to samo "a po co?".

Dziś mam wspaniałą żonę i największy skarb - dziecko. W niedzielę byłem u mamy, na herbatę dosłownie, i palnąłem: "Żona chce iść do pracy i gdybyś się leczyła, to z wnusią byś posiedziała, a tak to nie ma mowy". Po chwili ciszy mama odpowiedziała, że w ciągu dwóch tygodni się zbierze. Poszła na drugi dzień w poniedziałek się zarejestrować! Zadzwoniła do mnie, a ja się prawie popłakałem, bo to już pół sukcesu.
Wie o tym tylko moja żona.
honey100 Odpowiedz

W żadnym wypadku nie zostawiłabym z nią dziecka...

KoalaSzara

Ani ja. A jeśli matka autora znów oleje leczenie?

Nordek

Myślę, że autor wyznania raczej wie lepiej jak jego mama się zachowuje bez leków i z. Przeżywał to całe swoje życie i skoro nie boi się o swoje dziecko to raczej nie Tobie to oceniać ;)

Niezywa

A może tak tylko powiedział? Żeby w końcu zaczęła się leczyć?

nata

Z leczoną schizofrenią można normalnie żyć.

Widliczka Odpowiedz

Nie znam się na chorobach psychicznych, więc powiedzcie, czy to bezpieczne żeby ta babcia zostawała sama z malutkim dzieckiem na parę godzin. Co jeśli znów odstawi leki. Zwłaszcza że autor ma sam takie źle wspomnienia...

Wolfdzban

I tak i nie, osoby chore w momencie okresu remisji funkcjonują dość normalnie ale atak czasami może przyjść nagle

NajebanaAleDama

Myślę, że to było powiedziane głównie jako motywacja do leczenia. I jak widać działa, myślę że minie dużo czasu, aż autor stwierdzi, że można zostawić z nią dziecko.

ohlala

Do tego, aby zostawić z nią dziecko, jeszcze długa droga. Musi być na lekach i w terapii przez dłuższy czas, aby wszystko się ustabilizowało. Więc to jest taka dosyć odległa perspektywa.

bazienka

dokladnie ohlala
no i ludzie chorzy czesto porzucaja leczenie bo "jest dobrze"
to jest choroba przewlakla, trzeba kontynuowac leczenie wlasnie po to by bylo dobrze

Niveam

No nie bardzo. Mój kuzyn ma schizofrenię paranoidalną. I nigdy bym z nim mojego dziecka nie zostawiła. Ja wiem, człowiek człowiekowi nie równy. Chodzi mi o to, że jeśli się leczy to zawsze jest ryzyko, że będzie coś nie halo. Może nie atak od razu, ale włączy się jego myślenie, które nie jest logiczne dla osób zdrowych. Zresztą, nawet jak jest dobrze, to on ma już inny system oceniania sytuacji, inne myślenie. Ja go nie piętnuje, kocham go, bo jest moim bratem ciotecznym, ale wiem, że syn z nim do końca bezpieczny nie będzie. Zwłaszcza, że mój kuzyn jak już ma dość to sam się wycofuje. Ucieka w swój świat.
A tak jak już ktoś wspomniał, przez ileś będzie dobrze to odstawi leki, bo jest dobrze, a to tak nie działa.

maIasarenka

To chyba trochę ryzykowne..

ciemnamasa

Bezpieczne jeśli się leczy. Moja teściowa również ma schizofrenię, ale jest stale na lekach i terapii. To cudowna kobieta, która sprawia wrażenie bardziej normalnej niż większość znanych mi ludzi

Judit Odpowiedz

Kurde, sama nie wiem czemu akurat przy tym wyznaniu... Ale wzruszyłam się. Jak to czasami potrzeba motywacji, żeby wziąść się za siebie. Szkoda tylko, że wcześniej ty i twój ojciec nie byliście motywacją dla niej żeby podjęła konkretne leczenie. Może teraz się uda. Pewnie sam doskonale wiesz, ale miej oko na sytuację i ewentualną opiekę nad dzieckiem w przyszłości nawet jeżeli mama wyda się być pod kontrolą. Trzymam kciuki

Vito857 Odpowiedz

Mimo wszystko zostawienie z nią dziecka to zły pomysł.

Morderczaopona Odpowiedz

Moja matka też ma taką samą chorobę z tą różnicą, że ja zostałam z nią sama bez ojca i żadnej osoby, która miałaby na nią jakiś wpływ . Pomimo tego, że powiedziałaby iż będzie się leczyć ja bym jej nie uwierzyła. Przez prawie 20 lat rzucała mi pod nogi nie kłody tylko dęby Bartki, w ciągu całego okresu mojego wychowywania może jakieś 5 miesięcy była matką a nie osobą chorą psychicznie, która sprawuje opiekę nad dzieckiem. Aktualnie jestem w sytuacji, że niedługo na świecie pojawi się moje własne maleństwo i nie wyobrażam sobie, że mogłabym je zostawić z chorą babcią. Jest mi przykro z takiego obrotu sprawy, ale jeśli przez moje decyzje maluszek miał by w życiu przeżyć choć 1/100 moich krzywd to wolę, żeby wcale nie miał kontaktu z babcią.

jestemminusem Odpowiedz

Jak Twoja mama do tej pory funkcjonowała, nie lecząc tej choroby? o.O

bazienka Odpowiedz

strasznie ryzykujesz zyciem dziecka w takim wypadku
inna rzecz, ze to nieodpowiedzialne ze strony osoby chorej decydowac sie na potomstwo i przekazywac te geny dalej
a i to sie lubi ujawniac co 2 pokolenie

WrozkaSmierci

Niewiele wiesz o tej chorobie. Schizofrenia u kobiet może się ujawnić grubo po skończeniu 30 lat. Matka autora mogła go urodzić jako dwudzistolatka, zdrowa psychicznie, a zachorować nawet kilkanaście lat później. Poza tym, nie ma pewności że dzieci lub wnuki odziedziczą chorobę. Mogą być zdrowe. Równie dobrze matka autora może mieć pretensje, że jej przodkowie dali jej chorobę w genach, a nie powinni się rozmnażać

bazienka

pudlo :)
tzn. jasne nie wykluczam takich przypadkow, one istnieja, ale sa marginalne
w wiekszosci ujawnia sie to w okolicy poznego okresu dojrzewania, wczesnej doroslosci ( ok 20 lat)- i wtedy tez mozliwe jest urodzenie dziecka pomimo niewiedzy
ale jesli autor wie, ze matka jest chora, to decydowanie sie na dziecko i przekazywanie tendencji do zachorowania dalej jest co najmniej nieostroznoscia

mozliwe sa tez objawy nieswoiste tzw. "prodromalne"- np.
w postaci cech osobowosci schizotypowej, schizoidalnej czy antyspołcznej
w okresie pózniejszym- pogorszenie czynnosci poznawczych, gorsze wyniki w nauce zaburzenia w relacjach rówieśniczych i rodzinnych, wycofanie społeczne, zaburzenia afektywne lub lękowe, niekiedy niezrozumiałe, dziwaczne zachowanie, reakcje dysforyczne, zachwoania agresywne, sięganie po substancje psychoaktywne, zaniedbywanie higeny
przy czym im wczesniej zostala rozpoznana choroba, tym rokowania sa gorsze

WrozkaSmierci

bazienka Schizofrenia ma to do siebie, że ujawnia się ok. 20 roku życia, ale u mężczyzn. Oni chorują średnio 10 lat wcześniej niż kobiety i są bardziej agresywni. Są też inne objawy, typu pot pachnący octem, trudności w ocenie czy płaskorzeźba jest wklęsła lub wypukła, a także test łaskotek - schizofrenik potrafi się sam połaskotać, a zdrowy nie. Mogą pojawić się halucynacje, nie tylko wzrokowe, ale też dotyczące słuchu, czy węchu, a nawet odczuwania temperatury. Mogą też wystąpić silne bóle różnych części ciała, np bóle głowy czy brzucha i wtedy trzeba najpierw wykluczyć przyczyny fizyczne. Dziedziczy się jedynie skłonność do choroby, można nigdy nie zachorować. Zdarzają się przypadki, gdzie chory ma zdrowe rodzeństwo, rodziców i dziadków... To nie jest rzadkie schorzenie, bo wg statystyk 10% rencistów w Polsce to osoby że schizofrenią.

bazienka

rozne rzeczy sie dzieja, ale to nie wyklad z psychopatologii :)
poza tym schizofrenii jest kilka rodzajow
serio, zawodowo jestem psychologiem, nie musisz mi tlumaczyc :)
no i oczywiscie, ze dziedziczy sie tendencje, o czym juz pisalam, ale jej wyzwalaczami moga byc rozne zdarzenia w tym silny stres
tak czy inaczej- no nie ryzykowalabym z wlasnym dzieckiem

nata Odpowiedz

"Zakład zamknięty"

Dodaj anonimowe wyznanie