Wydaje mi się, że jestem introwertykiem. Niby nic specjalnego, duża część społeczeństwa tak ma, ale jednak czuję, że inni ludzie z tego powodu mnie oceniają. Lubię samotność, lubię być sama, chociaż też nie mam nic przeciwko przebywaniu z innymi ludźmi. Ale kiedy stoję w grupie znajomych, zupełnie nie wyczuwam ich klimatu. Sytuacja sprzed tygodnia – koleżanka ma urodziny, ludzie składają jej życzenia i śpiewają, a ja tylko stoję jak ten bałwan. Oczywiście, też złożyłam jej życzenia, ale później, nie potrafię tak po prostu wyjść na środek i śpiewać i tańczyć z innymi. Nie czuję potrzeby wychodzenia ze znajomymi na dwór. Nie lubię też robić zdjęć z innymi ludźmi. Czasami czuję się zupełnie aspołecznie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zdrowy introwertyk potrafi normalnie funkcjonować w społeczeństwie, ale interakcje społeczne wyczerpują jego baterię socjalną. Jeśli odpoczywasz tylko jak jesteś sama/w kameralnym gronie, a dłuższe przebywanie wśród ludzi Cię męczy, jesteś introwertykiem. Jeśli nie wiesz jak się zachować w sytuacjach społecznych, "nie czujesz klimatu", to już nie kwestia introwertyzmu. Może to być kwestia nie wystarczającej ekspozycji na normalne interakcje społeczne i stąd nie masz wyrobionych zachowań. Może to być spektrum autyzmu, jeśli ta niezręczność społeczna jest daleko posunięta i nie umiesz się rozeznać w klimacie. Możesz też po prostu czegoś nie lubić - np. tańczyć i śpiewać albo mieć problemy z samooceną i nieśmiałością. Introwertyzm w każdym razie określa tylko w jaki sposób ładujesz baterie
Jesteś aspołeczna a nie introwertyczna.