Odkąd zaczęłam dbać o paznokcie, regularnie brać tabletki ze skrzypem i cynkiem i malować paznokcie odżywką i co raz smarować kremem, mój chłopak diametralnie się zmienił. Obiera ziemniaki, sprząta, zmywa. Gdy go zapytałam o co chodzi, on odpowiedział:
- Jeszcze rączki sobie pobrudzisz i paznokietki zniszczysz.
Pomyślałam: "ale kochany", po czym dodał:
- Bo mam już dosyć twoich ogryzków, co nawet podrapać po plecach nie mogą.
Dodaj anonimowe wyznanie
Po prostu Twój chłopak myśli praktycznie :)
Jak zwykle tylko o jednym..
Co jak co, ale rację ma, dobrze dbać o paznokcie, bo obgryzione kikuty wyglądają oblesnie.
Racja. Sama kiedyś obgryzałam i jak sobie przypomnę, jak to wyglądało...
:/
Kiedyś obgryzałam paznokcie. Teraz to sobie myślę, że przecież boli w zęby! Szybko przerzuciłam się na skórki :D
też obgryzałam.... Boże, jak ja mogłam to robić... teraz jak o tym pomyślę, to aż mi niedobrze ;p
Dobry myk żeby chłopak pomagał z obowiązkami domowymi. :D
Musze spróbować.. Ale najpierw znaleźć chłopaka.
Faceci kochają drapanie po plecach, jednego razu kupiłam sobie naprawdę drogi lakier do paznokci, pięknie je wymalowałam i pokazuje mężowi (liczyłam na jakąś pochwałe), a on tylko spytał czy to nie będzie mi przeszkadzać w drapaniu :D
A mój nie lubi :(
Za to ja jestem od tego uzależniona wręcz :P
Mój mąż to uwielbia! Często drapie go tak długo, aż uśnie. Taki jest wtedy słodki :D
Ja, przed snem, lubię być głaskana po głowie :)
Jakoś tak, przypomina mi to dzieciństwo. Tata często mnie tak głaskał, jak byłam mała. Niestety, zawsze zasypiał przede mną :(
Myślałam, że to tylko mój tak to uwielbia. Te błagalne spojrzenie i ''M... podrapiesz mnie po plecach??'' - słyszę to zawsze jak leżymy razem w łóżku xD. Jak coś narozrabia, to zamiast strzelić focha, daję mu szlaban na drapanie po plecach :D
U mnie jest drapanie po pleckach i głowie :D
Wolę po głowie bo uwielbiam dotykać świeżo ostrzyzone włosy :D
Chłopak ma rację :) Nie ma to jak drapanie po pleckach :D
Nie ważna jest metoda ważny jest efekt
Bez przesady, nie każdy ma w tej kwestii dobre geny i wyrastają mu twarde, piękne paznokcie. Oczywiscie o czystosc paznokci należy dbać, ale warto akceptowac siebie, bo pewnych cech w sobie sie nie zmieni ;)
To mam nadzieję, że jak sobie kogoś znajdę, to chłopak nie będzie lubić drapania, bo paznokcie zawsze obcinam na krótko. Długie paznokcie mnie wkurzają.
To piona :) ja się wręcz brzydzę niestety w moim otoczeniu niestety wszystkie noszą paznokcie długości chyba 2 cm :/
On Cię po prostu motywuje do nieobgryzania :D
A ja się zawsze zastanawiałem, po co kobiety zajmują się takimi pierdołami, typu malowanie paznokci, dbanie o nie itp?
Przecież mało który facet zwraca na takie coś uwagę.
Dziwne jesteście i ciekawe zarazem.
Nie powiedziałabym,mój chlopak zawsze widzi jak pomaluje lub zetnę paznokcie. I sam dba o swoje, mimo ze pracuje w warsztacie : )
Może i nie zwracamy, ale osobiście obgryzionych paznokci nie cierpię i to zawsze zauwaze. Skoro ja potrafię to kobieta tym bardziej.
Ale ja nie pisałem o obgryzaniu paznokci...Sam tego nie lubię...
Mnie chodziło, o te całe odżywki, malowanie paznokci itp....
Bo co innego, jak są ładnie obcięte, a co innego kupowanie "suplementów" dla paznokci i ich stosowanie, skończywszy na malowaniu ich.