#XOivS

Mam 21 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Z natury jestem bardzo nieśmiały i do tego urodziłem się z chorobą skóry, przez którą wyglądam dziwnie, żeby nie powiedzieć, odrażająco. Przez lata życia z depresją stałem się samotnikiem, który cały wolny czas spędzał grając w pewną grę. Żadnych przyjaciół, rozmowy rzadko kiedy, na czacie w grze. Każdy kolejny dzień taki sam, bez nadziei, bez sensu.

Pewnego razu poznałem w grze dziewczynę, zaczęliśmy rozmawiać, od słowa do słowa otwierałem się przed nią coraz bardziej. Polubiłem ją i ona mnie też, co jest dla mnie zupełnie nowe. Pomaga mi w trudnych chwilach, wspiera mnie w wychodzeniu na prostą. I choć nigdy nie spotkaliśmy się w realu, to jest moim ideałem. Nieraz nachodzą mnie naiwne myśli, że nawet moglibyśmy kiedyś być razem. Gdyby tylko nie miała chłopaka, z którym jest mega szczęśliwa... Gdybym tylko był normalny... Ale dobrze wiem, że to nigdy się nie wydarzy.

Czasami wieczorami włączam sobie romantyczne bluesowe kawałki. Przytulam poduszkę i włączam jej zdjęcie na telefonie trzymanym w dłoni. Wyobrażam sobie, że te wolne tańce przytulańce tańczę właśnie z nią. Marzenia, w których widzę nas w miłosnym uścisku. A w rzeczywistości ja, w ciemności, sam.
pisarzyk Odpowiedz

Ej, taki pomysł mam. Wyjdź do ludzi troszeczkę z większym dystansem do siebie. Wiesz co pociąga innych? Pewność siebie i bycie sobą, serio. Nie ma nic bardziej inspirującego i fajnego w drugim człowieku niż posiadanie spoko relacji ze samym sobą i czucie się komfortowo w swoim ciele. Jak ktoś cię polubi to za przeproszeniem, w tyłku będzie miał, że masz jakąś chorobę skóry czy jesteś jakiś nieciekawy z urody. Poza tym dzięki temu jesteś wyjątkowy i jak polubisz siebie, przestaniesz siebie się wstydzić - no i będzie to od ciebie "bić", zyskasz wielu ludzi. Nikt nie przepada za szarymi chmurami, a do słońca każdy ciągnie. Z tego morał, by przyciągać do siebie pomimo wad. Powodzenia życzę. :)

Shihiro

Po co? Przecież łatwiej jest siedzieć i narzekać i płakać, że nikt cię nie lubi. A takie gadanie nazwać pustymi słowami kogoś, kto ma po prostu szczęście być pewnym siebie i ładnym. (sic!)

zxzxzx

Kolejny co to myśli, że wie lepiej od kogoś, jak powinien żyć.

KruszynkaDrobniutka Odpowiedz

Takim platoniczną miłością się chłopie wykończysz. Spróbuj poznać więcej ludzi choćby przez neta na początek. I nie ukrywa swojej choroby. Normalni ludzie będą starali się zrozumieć i nie odrzucą cię z tego powodu.

KruszynkaDrobniutka

Dodam jeszcze że jak się bardziej otworzysz to może poznasz dziewczynę którą też pokochasz, ona cię zrozumie i będzie wolna ( bez chłopaka). Tylko bądź szczery od początku.

2579937

Zależy ile ma lat. Jeśli 15 to nie jest najlepsza porada. Bo może się ostro zdziwić, a w zasadzie na odwrót - potwierdzić swoje obawy. Odważna rada zważając na brak wiedzy o tym w jakim środowisku żyje autor...

Pokerfaceface Odpowiedz

Znam chłopaka który ma twarzy ślady po ospie a do tego luszczy mu się w niektórych miejscach na twarzy. Pewnie w innych miejscach też ale jest to najbardziej pociągający facet, jakiego poznałam. Ma coś takiego w oczach, że aż ach, mam ciary. Więc nikt mi nie powie, że jest niepociagajacy bo odbiega od ideału. Musisz polubić siebie to i inni Cię polubią.

Eller Odpowiedz

Choroba skóry naprawdę nie musi decydować o Twoim życiu. Jeśli ktoś zainteresuje się Tobą jako osobą, to nie będzie to miało znaczenia. Z nieśmiałością też trzeba walczyć, próbować przełamywać swoje lęki. Nikt nie będzie za Ciebie walczył o Twoje życie, musisz sam się postarać. Piszesz, że masz depresję - mam nadzieję, że jesteś pod opieką lekarza? Daj sobie pomóc. Ja mam i problem z nieśmiałością, i łuszczycę, i narzeczonego :) Nie przeszkadza mu to ani trochę. Głowa do góry i otwórz się na ludzi :) Powodzenia!

Mysliciel26 Odpowiedz

Mam chorobę skóry, która nie wygląda estetycznie (jak każda choroba skóry) mam wywalone na to co ludzie sobie o tym myślą. Żyje w związku, w którym jest pełna akceptacja. W wieku nastolatnim nie było łatwo, rówieśnicy potrafią być okropni, co rzutuje na przyszłość. Jednak nie ma sensu zamykać się na ludzi z powodu choroby. Może warto poszukać ludzi, którzy mają podobny problem. Może Tobie to pomoże :)

IAelirenn Odpowiedz

Mam łuszczycę, i to nie taką łagodną. Całe ciało poza dłońmi i stopami mam w plamach i łusce. Jak jest dobrze, to wycofuje mi się z twarzy na tyle, że prawie nie widać, ale już plamy na szyi i za uszami nie znikają. Ludzie często pytają się mnie, czy to poparzenia albo co mi się stało. Weszło mi też w stawy, więc czasem ruszam się jakbym miała nie 20, a 60 lat. Leki nie działają, sterydy uczulają i tylko pogarszają sprawę. Czasem pomaga słońce, ale tylko chwilowo. I wiesz, co? Mój chłopak przyznał mi się, że na początku sam myślał, że mu to będzie przeszkadzać, a teraz sam się dziwi, ale wcale nie zwraca na to uwagi. Pomaga mi z tym diabelstwem, śmieje się, że jestem jego dalmatyńczykiem, ciągle powtarza, że jestem piękna i kocha mnie mimo wszystko. Nie ważne, jak wyglądasz, ważne, jak się z tym czujesz. Ja nigdy nie miałam problemu z tym, że jestem chora. Przyzwyczaiłam się, zaakceptowałam i powoli próbuję się tego pozbyć. Nie możesz pozwolić, żeby choroba Cię definiowała. Zaakceptuj to, walcz z tym, ale nie czyń z tego osi, wokół której kręci się całe Twoje życie.

AnythingElse

Pracuje w szpitalu, przyjechała kiedyś młoda dziewczyna z łuszczycą na calutkim ciele, nie miała chyba wolnego miejsca. Przyjechała razem z chłopakiem, który był bardzo w niej zakochany az miło było patrzeć :)

BezPierdolenia Odpowiedz

Jezu serio to jest na głównej??! =(

Nihill Odpowiedz

No to jesteśmy podobni, 18 lat, nigdy nie miałem dziewczyny. Ale to nie dlatego że mnie omijają, tylko po prostu nie wiem, jestem zbyt przeciętny? Dziwny? Po prostu żadna mnie w ten sposób nie widzi. Raz tylko się naprawdę zakochałem, zostałem odrzucony. To boli. Już nawet nie zliczę ile razy przytulałem poduszkę i ryczałem pod kołdrą, na pewno tyle że już praktycznie nie jestem w stanie płakać ze smutku, mój organizm się już przyzwyczaił.

PaniAura Odpowiedz

Czyżby AZS? Znajoma po 3 latach leczenia objawowego trafiła w końcu na lekarza, który przebadał jej nerki - okazało się, że nie pracowały prawidłowo, potęgując ataki. Ponadto bardzo pomogła jej komora hiperbaryczna oraz kąpiele w solach z magnezem, ponieważ minerały najlepiej wchłaniają się przez skórę. Głowa do góry, jeżeli choroba nie jest zaraźliwa, to wystarczy, że trafisz na odpowiednią osobę :)

SweetGirl121 Odpowiedz

Słuchaj, mam dużo znajomych którzy chorują na różne, czasem dziwne choroby. Niektórzy po prostu nie fajnie wyglądają z niektórymi rzeczami. Ale wiesz co? To genialne osoby ;D I tak samo jak ty nie wychodzili do ludzi, ale gdy już zaczęli to robić zyskali dużo przyjaciół. Też zacznij wychodzić do ludzi i na pewno za jakiś czas spotkasz fajne osoby :)

zxzxzx

Skąd pomysł, że choroba i dziwny wygląd od razu sprawiają, że ktoś jest 'genialną osobą' i na pewno znajdzie przyjaciół, jeśli tylko się do kogoś odezwie?

SweetGirl121

Nie chodzi mi o to, że każdy chory albo z dziwnym wyglądem jest genialną osobą. Każdy jest przecież inny. Chodziło o to, że ktoś kto jest chory, wygląda trochę inaczej, też może być bardzo fajną i ciekawą osobą ;)

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie