#XO9mL
Jedziemy sobie spokojnie, patrzę przez okno. Koleżanka zaczęła kaszleć, a jak spojrzałam na nią, robiła mi ciągle wielkie oczy i wiedziałam, że chce mi coś pokazać, lecz nie do końca wiedziałam o co jej chodzi. Zorientowałam się, że chodzi o pana, ale nic dziwnego nie widziałam. Siedział może trochę szeroko, przez co nie miałam miejsca, a torbę (taka bardziej teczkę) trzymał blisko klatki piersiowej, nie mając jej na kolanach, tylko właśnie tak podniesioną. Zanim koleżanka zdążyła mi napisać SMS-a, musiałyśmy już wysiadać. Od razu opowiedziała mi co się stało. Pan, który siedział naprzeciwko niej miał wielką dziurę w spodniach, nie miał majtek pod spodem, a przez dziurę wystawiony był i kołysał się w całej okazałości jego interes. Pan siedział w takim rozkroku i jak zauważył, że koleżanka ma wzrok skierowany w tym kierunku, podniósł swoją torbę, żeby nie zasłaniać pokazu. Pół godziny siedziałam obok i nic nie zauważyłam.
Co za zbok. Ja miałam kiedyś nieprzyjemność oglądać jak nawalony pan menel wali sobie konia na dworcu. Leżał pijany, obsikany, ale skubaniec jeszcze miał siły, żeby se dogodzić.
Kiedyś czytałam że w jakimś kraju grupa dziewczyn dobroczynnie robiła dobrze właśnie bezdomnym... :-D
@Angelunia1234 dobroczynnie haha :D
@Kari11 tak dobroczynnie. Tłumaczyły swoje postępowanie tym że taki bezdomny też ma potrzeby seksualne :-D
Jezu, mi by się rzygać na taki widok. A bardziej po prostù ze względu na to, że takie zachowanie jest po prostu obrzydliwe.
Koleżanka w 30 min nie potrafiła Ci napisać SMSa?
Pół godziny 3 przystanki - gdzie???
Nie umiesz sobie wyobrazić korka albo okolicy, która nie jest centrum miasta, więc odległości są wieksze?
Nie umiem sobie wyobrazić "podjechać 3 przystanki 30minut"
Koleżanka, jak widzę, nigdy nie była w mieście typu Wrocław
Też mi się coś wierzyć nie chce w te pół godziny. 15 może tak, ale nie 30...
To mnie nie dziwi aż tak bardzo jak fakt ze koleżanka nie zdążyła napisać SMS w ciągu 30 minut....
Może miała nowy telefon i do tego była blondynką, albo podziwiała na początku.
Pewnie sama byłabym zszkowana zachowaniem i nie wiedziałabym co zrobić w danym momencie - zwłaszcza, że nie wiedziałabym czy to zamierzony czyn czy pan nie jest świadomy tego. Ale skoro najwyraźniej robił to specjalnie, to trzeba było powiedzieć coś w stylu: nie ma się czym chwalić, więc niech pan lepiej schowa swój sprzęcik gdzie trzeba albo wezwę policję. A jeśli brakuje Ci odwagi to wystarczyło zgłosić fakt kierowcy autobusu.
Z takimi degeneratami jazda do paki.
Przecież jego to właśnie podnieca, że nikt nic nie mówi. Takich ludzi trzeba głośno zgnoić. Na co się czaić? To nie wy się powinnyscie wstydzić, tylko on. Jak nie chcecie nawiązywać kontaktu to od razu do kierowcy albo udawać że dzwoni się po policję.
3 przystanki jechałaś przez pół godziny? To Ty jechałaś autokarem z Niemiec do Polski? Może Sindbadem?
Mieszkam w dużym mieście. Kiedyś z centrum do obrzeży jechałam 1,5 godziny - tyle ile powinna trwać cała trasa, która miałam pokonac, czyli 90 km.
@Matuchna Tylko, że to nie były raczej 3 przystanki, co? No chyba że mieszkasz np. pod Pragą. Jak ja tam byłem, to jechałem linią ekspresową jadącą 3 przystanki przez pół godziny, bo były oddalone o 30 km od miasta.
Przynajmniej - wyobraź sobie, że ostatnio jadąc do domu trafiłam na taki korek, że drogę, która w 10 minut przeszlabym pieszo - przejechałam (w zasadzie stałam) przez godzinę. Dosłownie. To były 3 przystanki. I gdybym tylko nie miała śpiącego dziecka i miała gdzie po drodze zaparkować, to zostawiłabym auto i wróciła wieczorem, jak się odkorkuje
Obrzydliwe. Autorko, zgłoś to na policję