#XL6UT

Jak byłam mała, tata mnie straszył i dłuuugo bałam się zostawać sama, ze względu na „duchy”.
Historia zdarzyła się jakoś, gdy miałam 6-7 lat w zimie. Moja mama pracowała w aptece i akurat był dzień, w którym miała nocny dyżur. Skorzystałam z okazji i spałam z tatą. Tata z samego rana pojechał po mamę, a ja zostałam sama w domu. Jak się obudziłam, zorientowałam się, że taty nie ma. Nie wiedziałam, gdzie jest. Bardzo się bałam, więc przebrałam się, nałożyłam kozaczki, kurteczkę i wyszłam. Domu nie zamknęłam, bo nie było kluczy. Zaczęłam iść przed siebie, bo w sumie nie wiedziałam, gdzie chciałam dojść. Nagle z naprzeciwka nadjeżdża samochód, a w nim kto? Rodzice! Jaka ja byłam szczęśliwa...
Ich mina, gdy mnie zobaczyli samą, idącą nie wiadomo gdzie – bezcenna.
AaRr Odpowiedz

Tata zostawił drzwi otwarte, że mogłaś wyjść jak nie było kluczy? Niezbyt to odpowiedzialne z jego strony, ale tyle dobrze, że się nic nie stało.

anonimowe6692

Pewnie zamknięty byl tylko ten zamek, który można od środka otworzyć bez klucza. To byłoby rozsądne, bo w razie sytuacji wymagającej ucieczki (np pożaru) autorka mogła się otworzyć. Jeśli oczywiście założymy, że sześciolatka umiałaby taki zamek otworzyć i w ogóle by do niego dosięgła, bo to na ogół są jednak górne zamki. Natomiast nierozsądne samo w sobie jest zostawienie dziecka w tym wieku nawet na chwilę samego, ale pewnie ta apteka była niedaleko domu i długo to wszystko nie trwało

anilka

anonimowe6692, całe pokolenia zostawały same w domu w tym wieku i żyjemy. 6-7 lat to nie niemowlak, którego trzeba pilnować 24/7

AaRr

Nie pomyślałam o tym, rzeczywiście są zamki takiego typu, mógł to taki być. Dziecko w takim wieku samo w domu na chwilę to nic takiego, jeszcze jak nie miał jej z kim zostawić. Ale z drugiej strony mógł ją wziąć ze sobą.

upadlygzyms

Nie, nie mógł. Z drugiej strony miejsce było zajęte.

Diddl

Sugerujesz że jej rodzice mieli tylko dwuosobowe auto, mając dziecko? Gdzie przeciętne auto ma jednak dwa miejsca z przodu i dwa z tyłu, jak nie więcej? I to właśnie z tyłu wozi się dzieci, więc mama autorki nadal mogłaby siedzieć obok jej taty, a ona siedziałaby z tyłu po prostu.

Nynynyny

Diddl, literalnie nikt tak nie powiedział. Wymyśliłeś to sobie.

Dodaj anonimowe wyznanie