#OJUu7

Czy ja napastowałem dziewczynę?
Posłuchajcie, zanim wylejecie na mnie wrzący olej.

Ostatnio poszedłem na kawę z nowo poznaną dziewczyną (jesteśmy po dwudziestce) i tak po godzinie rozmowy objąłem ją, gdy siedzieliśmy na kanapie w kawiarni. Wszystko OK, śmialiśmy się razem, rozmawialiśmy. Minęło jakieś pół godziny i mówi, że powinna już wracać do domu. I tak około 18 się rozeszliśmy, przytulając się na koniec.

Dwa dni później znowu poszliśmy na kawę i ciastko, do innej kawiarni, i teraz też się przytulaliśmy. Też było wszystko w porządku. Na koniec chciałem ją pocałować, ale odmówiła.

Gdy wróciłem do domu napisała mi, że przeprasza, ale nic z tego nie będzie, bo jestem jak widać skłonny do gwałtu (!). Pisała mi, że tak naprawdę nie chciała się ze mną przytulać i czuła się prawie gwałcona i mam do niej więcej nie pisać, bo powiadomi policję. A nic nie mówiła w trakcie, bo jest nieśmiała.

Pytanie do was: czy ja ją napastowałem?
OnaJePierogi Odpowiedz

Następnym razem facet ją zaprosi do hotelu, do łóżka a ona się zgodzi bo jest "nieśmiała"?! Z uśmiechem będzie się pieprzyć z facetem, a potem oskarży go o gwałt, bo przecież 'ona wcale tego nie chciała" a on ma być jasnowidzem...Wiecie co jest najgorsze? Że takie przypadki rzeczywiście istnieją ..."przespałam się z facetem, bo było mi głupio odmówić".

whiteshadow

Mam kolegę, który wziął ślub, bo dziewczyna go namawiała, a on nie wiedział jak odmówić, więęęęęc... 🤔

TylkoRaz

Serio, jest różnica pomiędzy pójściem z kimś do hotelu by się bzykać a byciem obmacywanym bez własnej zgody podczas spotkania towarzyskiego. Ludzie różnie reagują na nagły kontakt fizycznych. Jedni dadzą wyraźnie znać, że sobie nie życzą a innych sparaliżuje i się zamkną w sobie. Wyraźnym znakiem, że należy przestać dotykać drugą osobę jest brak wyraźnej zgody czy wzajemności. A nieznanych sobie ludzi to generalnie lepiej nie macać.

PaniProcesor

"objąłem ją [...] Wszystko OK, śmialiśmy się razem, rozmawialiśmy."

Obmacywanie bez własnej zgody i zamknięcie się w sobie ze strony dziewczyny pełną parą...

TylkoRaz

PaniProfesor, widocznie tylko zdaniem autora było wszystko ok, dziewczynie najwyraźniej się nie podobało, skoro potem wyraźnie to stwierdziła. Jej błąd, że nie ukrócila tego od razu. Ale nie wiemy jak to do końca wyglądało, może uśmiechała się i rozmawiała z grzeczności bo zwyczajnie nie wiedziała jak zareagować, więc siedziała jak kołek. Nie usprawiedliwia jej to całkiem, ale może wyjaśnić zachowanie.
Kilka miesięcy temu próbowałam po raz pierwszy pocałować faceta, którego już trochę znałam i ( jak mi się wydawało) było coś na rzeczy. Zdziwiony odepchnął mnie. Potem tłumaczył, że nie był gotowy, zaskoczyło go to bo to dla niego za szybko i takie tam. Pewnie, duma bolała i generalnie nie było mi miło, a wręcz z początku czułam się oszukana, ale ostatecznie do cholery miał prawo nie chcieć. Nie zapytałam, nie miałam wyraźnego sygnału, że chce, założyłam, że skoro ja tak czuję to on też. Oczywiście, mogło się skończyć inaczej, po prostu zaryzykowałam i się przejechałam. Ale to było moje działanie i nie mogę mieć pretensji, że zareagował szczerze i instynktownie. Takich rzeczy nie można wymagać i wymuszać, a nie każdy jest na tyle ułożony emocjonalnie i asertywny by jasno stawiać granicę gdy druga strona sama zaczyna lub naciska. Niektórzy po prostu spanikują i będą siedzieć jak ostatnie dupy a potem będą się czuć z tym źle. Inni uciekną w popłochu przerażeni. Inni powiedzą wprost, że nie chcą. Dlatego by uniknąć niedomówień, zanim się do kogoś wystartuje z łapkami to trzeba najpierw zapytać. Zwłaszcza jeśli mówimy o osobie ktorą ledwo znamy. Sama się tego już nauczyłam.

Martwy

TylkoRaz - bzdury opowiadasz.

"Czy masz ochotę na kontakt fizyczny? Czy masz ochotę na to abym cię objął? Czy masz ochotę abym dotknął twego ramienia/dłoni/torsu/uda/piersi? Nieporzebne skreślić"
Wydrukuj i daj do podpisu.

Nie dajmy się zwariować.

Naturalnym elementem nawiązywania relacji są kontakty fizyczne. Nie ma nic niewłaściwego w tym, że ludzie tworzący jakiś związek w odpowiednim momencie próbują się dotykać.
Nie ma nic nieodpowiedniego w tym, że drugiej stronie to nie odpowiada i komunikuje to "jeszcze nie, za wcześnie".
To wszystko NORMALNE RELACJE MIĘDZYLUDZKIE.

Nienormalne są natomiast pomysły, żeby przed taką próbą uzyskiwać zgodę partnera/partnerki - może jeszcze pisemną i notarialnie poświadczoną?
Toż to absurd. A gdzie spontaniczność i szczerość? Gdzie czułość i namiętność?
"Droga pani, chciałbym zakomunikować, że zaraz będę szczytować."

TylkoRaz

Ale dlaczego tak to przejaskrawiasz ? Przecież zapytać też można swobodnie i naturalnie. " Hej, mogę Cię objąć ? " naprawdę nie niszczy wszelkiego klimatu a może zapobiec takiej sytuacji jak tutaj. Ponadto nie ma w historii wzmianki o tym, że autor i ta dziewczyna w ogóle planowali jakiś związek, przynajmniej- czy dziewczyna miała takie zamiary. Jak widać jej podejście do niego było inne niż jego do niej i wyszło nieporozumienie. Nic dziwnego, w kocu się nie znali, a gość uznał, że może sobie już wesoło " znaczyć teren ". A można było po prostu zapytać czy może usiąść bliżej i każdemu było by łatwiej. Poza tym są jeszcze znaki niewerbalne i je też zaliczamy do komunikacji. Jak dziewczyna odsuwa się delikatnie, czy nie odwzajemnia dotyku to nawet w związku można uznać, że chyba nie ma ochoty i lepiej przestać. Tutaj tej informacji zabrakło z obiektywnej strony: czy " przytulaliśmy się" oznacza, że przytulali się nawzajem czy może autor ją po prostu objął i zadowolony z siebie ignorował jej brak wzajemności ? Ludzie, to serio jest ważne, czy nie wchodzicie komuś w przestrzeń osobistą, jeżeli chcecie mieć z nim dobre relacje. Wy też chcielibyście by KAŻDY mógł do was podejść, wyściskać i zmacać jak sobie zachce ? Bo dla tej dziewczyny autor mógł być właśnie KAŻDYM. Randomem, którego ledwie zna, pije sobie spokojnie z nim kawę po czym on wstaje i zaczyna ją obmacywać. A ona głupieje i nie wie jak się zachować. To NIE JEST naturalny proces poznawania się, bo od razu wskazujesz obcej osobie na czym tylko ci zależy. Można taktowniej, nie trzeba przy tym zachowywać się sztywne i kalkulować każdego gestu, wystarczy zwyczajnie odrobina taktu, empatii i szacunku. I nie będzie takich niedomówień jak tu.

PaniProcesor

Tak jak myślałem, kiedyś ktoś mnie pomyli z PaniąProfesor, i stało się.

PaniProcesor

Tak jak myślałem, kiedyś ktoś mnie pomyli z PaniąProfesor, i stało się.

Wracając, nie jestem ekspertem od relacji międzyludzkich, ale chyba takie pytania wydawałyby mi się strasznie nienaturalne. Prawdopodobnie czekałbym na jakiś znak fizyczny, dotknięcie, położenie głowy na ramieniu albo coś w tym stylu. Coś typu "Czuję się przy tobie bezpiecznie".

Może i tego znaku tam nie było, nie wiem, nie widziałem. Tak czy inaczej napisanie, że przytulenie dziewczyny (nawet jeśli nie była na to gotowa a autor nie załapał przeczących gestów) to skłonność do gwałtu to znaczna przesada.

iwerka

PaniProcesor wcale nie są nienaturalne jeśli się je dobrze zada. Jeden z moim byłych facetów na początku obejmując mnie ramieniem pytał "Mogę tak?" albo "Nie przeszkadza Ci to?". I żadne z nas nie czuło dyskomfortu za to oboje mieliśmy pewność, że taki dotyk nam odpowiada. Porównanie do gwałtu mocno przesadzone, ale sama jestem taką pipą, która stoi jak sparaliżowana (co mnie nawet trochę przeraża, bo co by było gdyby ktoś faktycznie próbował mnie zgwałcić, a ja bym się nie broniła), więc wierzę, że dziewczyna mogła nie umieć od razu odpowiednio zareagować.

PaniProcesor

No tak, możnaby je zadać w inny sposób który nie wydawałby się nienaturalny. Tu trzeba by trochę też pokombinować, ale też możnaby trafić na taką (gdybym był kobietą pewnie byłbym perfekcyjnym przykładem), która nawet po zapytaniu "Mogę tak?" zamiast odpowiedzieć "Jeszcze nie" odpowie "Tak, tak.".

I tak źle, i tak niedobrze.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
Nikczemnik5000 Odpowiedz

Bo trudno coś powiedzieć...Zwykłe przytulanie porównywać do gwałtu; zdolna dziewocha.

majer

@Ciekawski - niech sobie każdy komentuje jak chce :) Tą moją sławą, to się nawet w wychodku nie mogę podetrzeć.

Zaslepiona

Ależ ty się uczepiłaś tego majera dziewczyno xd serio, niby Cię on nie obchodzi ale ciągle o nim piszesz. XD

Zaslepiona

Albo chłopaku, bo w sumie to nie wiem.

PaniProcesor

*Przypadkowe otarcie w autobusie*

"PRZESTAŃ MOLESTOWAĆ MNIE SEKSUALNIE!!!! #metoo Mam ogromną rysę na psychice, nie wiem czy jestem w stanie się z tego pozbierać."

Silas Odpowiedz

Na pierwszej randce nie czuła się gwałcona i pomimo faktu, że ją przytulałeś, dała się zaprosić na następną, a dopiero po drugiej tak jej odbiło? Ty się ciesz, że z Tobą zerwała, jeszcze byś się wpakował w związek z kompletną idiotką. A jakby było coś poważniejszego to jeszcze nie daj Boże przeszłoby na dzieci.

Rozowymotylek

@wergil czasem trudno zdać sobie z tego sprawę...

browning Odpowiedz

Nie napastowałeś jej, nie gwałciłeś jej. Laska równo walnięta. Nawet jeśli tekst wymyślony tylko na potrzeby skutecznego zbycia Cię to jeśli tak jej wyobraźnia potrafi ją ponieść to się ciesz, że jej debilizm wyszedł na tak wczesnym stadium znajomości.

LisaRowe Odpowiedz

Niezwykle asertywna niewiasta.

Przegralem Odpowiedz

Nie narzekaj, mogłeś mieć gorzej. Kiedyś jedna po randce powiedziała mi, że nie zwiąże się ze mną bo mam tatuaż a tego nigdy nie zaakceptowaliby jej przyjaciele z Oazy.

Martwy

No i słusznie, że powiedziała. Po co marnować czas?

ProstowOczy Odpowiedz

Ja uważam, że jej odczucia mogły być prawdziwe. Może dla niektórych osób przesadzone, ale na pewno nie dla tych, którzy byli kiedyś molestowani. Może ma lęk przed dotykiem, prawdziwy lęk, paraliżujący, który może objawiać się brakiem reakcji (bo boi się zareagować tak jak się bała np. w dzieciństwie). Dla niej na dotyk mogło być po prostu za wcześnie i mogłeś tym zepsuć. Pewnie próbowała przełamać ten lęk i umówiła się na 2 randkę, ale wtedy uświadomiła sobie, że jednak nic z tego. Tak też się mogło zdarzyć. Nie oceniajcie od razu "dziwnego" zachowania dziewczyny, jeśli nie znacie jej przeszłości

krucheciasto Odpowiedz

Nie uważam, że zrobiłeś coś nie tak, ale jak to czytam to przychodzi mi na myśl, że raczej powinno się ograniczyć bliskość na pierwszym spotkaniu z nowopoznaną osobą. Trochę dziwnie się lepić do kogoś prawie nieznajomego, kto może nawet nie chce kontynuować tej znajomości. Dopiero jasny sygnał drugiej osoby bądź kolejne spotkanie powinno być początkiem czułości, bo moze taka osoba nie zwiewa z pierwszego spotkania, bo nie chce być niemiła, ma pociąg dopiero za 2 godziny albo cokwiek innego, a jednak czuję, że to nie to.

Martwy

"Teraz możesz mnie dotknąć, a na drugiej randce objąć" - powiedziało tak pewnie zero kobiet...

PaniProcesor Odpowiedz

Oczywiście że tak! Przecież ona zaraz napisze kolejne wyznanie z #metoo, jest napewno całkiem zdruzgo

Nie. To debilizm. Ciesz się, sama sobie poszła.

MechaPomarancza Odpowiedz

Może być długo, ale autor zadał pytanie, więc może to pomoże. Z mojego doświadczenia. Idę na randkę, koleś sympatyczny, ale nic "nastrojowego" nie ma. Jak to się mówi nie ma " tego czegoś". Dwoje ludzi na kawie, rozmawia o pierdołach. Nie uśmiecha się zalotnie, tematy neutralne, nie staramy się blisko siebie siedzieć. Koleś nagle nachyla się aby mnie pocałować. Odsówam się. Niektórzy tak mają, że rozmawiają i bez żadnego powodu obejmują, bo siedzą obok. Dziewczyna powinna wtedy jakoś odsunąć dając znać, że jej to nie pasuje. Jak wyczuć czy ktoś chce czy nie chce? Małe kroczki niby przypadkowo postawisz piwo/kawę/koktajl bliżej jej napoju, masz pretekst, żeby trzymać swoją rękę bliżej jej ręki. Obserwują czy się cofa czy przybliża. Niby niechcący odstawiając coś delikatnie dotkniesz jej dłoni. Może odwzajemni. I powoli się tak przybliżasz i obserwujesz. Jeżeli oddala się to odpuść, jeżeli się przybliża to najlepiej ułożyć się tak, aby sama mogła się oprzeć o Ciebie. Z drugiej strony jeżeli coś jej się nie podoba to ma dużo czasu aby zareagować. Cofając rękę, usiąść inaczej, żeby się odsunąć. Takich o odznak nie należy ignorować. Kolejna sprawa. Dobra randka = długie rozmowy, brak nudy. Nie wiesz ile potrwa, więc głupio umawiać się z kimś na 16.00, a musieć być gdzie indziej o 19.00, bo może akurat trafisz na miłość swojego życia :)
Kolejna sprawa, która akurat mnie denerwuje, to trzymanie za rękę za wszelką cenę. Jak idziecie trzymając się za ręce naturalne jest, że chcesz użyć czasami tej ręki. Pałac się po nosie. Czujesz, że ktoś puszcza twoją rękę, to też puszczasz, ktoś się drapie po nosie no i wraca ręka na miejsce. Trafiłam na kilku chłopaków, co tak trzymali za wszelką cenę, podnoszę rękę, z dodatkową drugą. Jeden mój były robił to notorycznie. Mega denerwujące

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie