#XFIZH

Randki z internetu, a tak naprawdę hejt na randki z internetu,
Ja daleki urodą od ideału, ale mocne 6 na 10 bym sobie dał, może nawet słabe 7, lat 40, samotny, klasa średnia.

Ona:

1. Napisała do mnie, umówiliśmy się na kawę i ciastko na mieście lat 40. Szuka swojego jedynego, musi być zaradny, przystojny, broń Boże maminsynek, najlepiej kawaler, niezależny finansowo z poczuciem humoru itd. Randka szybko się skończyła gdy zacząłem (dla żartu oczywiście) opowiadać o swoim ideale. Generalnie okazało się, że to bardzo nieuprzejme. Czyli ona może, ja mam się cieszyć, że się ze mną umówiła. A co miała do zaoferowania temu jednemu? Córkę lat 20, rozwódka od 19 lat, z tego 17 na utrzymaniu rodziców, 30 kilo nadwagi, umiejętność gotowania rosołu.

2. Lat 21, też napisała ona do mnie, dziecko lat 5. Kawa ciastko i zaczyna. Ona jest młoda, musi się wyszaleć, żyje ze sprzedaży kosmetyków, generalnie szuka starszego faceta, który już jest ustatkowany (ona musi szaleć). Generalnie z rozmowy wynikło, że szuka sponsora swoich szaleństw i niani dla dzieciaka, planuje studia w prywatnej uczelni kasa na czesne to wiadomo.

3. Lat 36, rozwódka, dwoje dzieci, pierwsza inteligentna, naprawdę można było pogadać, mąż jakiś przemocowiec, siedzi w kiciu, generalnie po przejściach. Z nią dotarłem do 3 randki. 3 randka u mnie kolacja i śniadanie, chociaż nie planowałem. Naprawdę fajnie się gadało do rana. Rano coś w nią wstąpiło. Zaczęła sprzątać, myć okna, po czym stwierdziła, że nie ma ochoty wracać do domu, ale dzieci czekają, zadzwoniła do ojca żeby je przywiózł do mnie (bez pytania czy mogą przyjść czy czuję się na siłach) . Generalnie zaczęła się wprowadzać i planować remont. Nie mogłem jej przegonić.

4. Lat chyba 28 w każdym razie przed 30, dzieci brak, bezrobotna, ale żyje na wysokim poziomie, używa drogich perfum, ładnie ubrana, zadbana. Szczerze nie moja liga. Zrobiła jakiś dziwny wywiad, pytała o wszystko, robiła dużo zdjęć, wszystkiego, samochodu, nam chyba z 10 samojebek. Jak tańczymy itd. Zaczęła składać propozycje i podlewać mnie alko, ale że byłem samochodem to niestety jej się to nie udało. Bardzo namiętne pożegnanie, pod jej domem, jeszcze tego samego wieczoru pisała żebym wrócił bo ma ochotę inaczej skończyć ten wieczór. Za kilka dni dostaje maila, że mam jej dać 5 tysięcy, inaczej zdjęcia zobaczy moja żona. Na mnie nie zarobiła, ale szybko się wyjaśniło skąd kasa.

Powiem wprost, e-randki to jest to miejsce, które młodzi nazywają "koniec internetu". Usunąłem konto, skasowałem kontakty, chyba jeszcze je zablokuje. Bawiłem się nawet nieźle na niektórych spotkaniach, a szczególnie jak niektóre kobiety patrzyły na mój (banku) samochód. Po pierwszym błysku w oku wiedziałem co będzie dalej. A widok domu (też na niego nie zarobiłem, tylko dostałem w spadku) niektórym odbierał rozum. Powodzenia single w randkowaniu.
Waniliowabeza Odpowiedz

Hmm to samo moge powiedziec o facetach w sieci 40+ i tych mlodszych też.
Internetowe znajomosci i randki.... Sprobowałam, nie dziekuje. W moim wieku to albo napaleni single lub rozwodnicy, albo panowie którzy NAGLE obudzili sie i zakladac rodzine będą i sluby koscielne brać, albo szukaja kochanek, albo "przyjaciółek" lub sponsorek
Wy tez swieci nie jestescie! Wiec daj sobie z tym spokój

Cieszę się że doszliśmy do podobnego wniosku. Spędziłem niedawno wieczór z miłośniką fajki, konika i książki. Bardzo mądra kobieta o niesamowitym sopoku wewnętrznym, która bardzo realistycznie komentuje rzeczywistości a do tego ma bardzo trzeźwe spojrzenie na relacje międzyludzkie. Uświadomiła mnie że po 30 roku życia stajemy się bardziej praktyczni, trzeba przyznać że miłość od pierwszego wejrzenia jest trochę nieodpowiedzialna, na co nas nie stać z racji wieku. Dlatego szukanie świeżości, szczególnie w internecie, mija się z celem gdyż z wiekiem świeżość mija na korzyść doświadczenia i trzeba się pogodzić z tym że po 40 większość związków, chociaż pełnych miłości, to jednak związki z rozsądku. Tak mniej więcej mi to wytłumaczyła.

Waniliowabeza

No to Cie źle uświadomiła. To jest jej perspektywa i tyle. Wiekszosc ludzi w naszym wieku, ma za soba spora przeszłość, rozwód, zdrady, zlamane serce. Podchodzimy do kolejnych znajomosci z dystansem, i to jest normalne. Wydaje mi sie, ze jesli ktos w naszym wieku lekko i szybko angażuje sie w nowa relacje, to cos nie tak. Internetowe znajomosci nie dają tego... pierwszego spojrzenia (?) I naczej jest jak spotykasz kogos osobiście, prawda?
Milosc i zakochanie tez jest, moze nie ma motylków i szalenstwa w oczach, jest... glebsze i spokojniejsze uczucie. A czy jest zwiazek szalony itd. To zależy kogo spotkasz na drodze.
Ogolnie, polecam po staroświecku sie rozglądać :) i zycze powodzenia, jeszcze jest sporo kobiet w naszym wieku... spoko babek 😉

Corazwiecejpustki

@ Kuba: Beza ma racje. Zarazem nie znam z doswiadczenia rozwodow, zdrad i zlamanych serc. Znam jednak wiele kobiet, ktore pelne sa milosci. Chcace podzielic sie nia. Nie poddawaj sie, szukaj!

ZielonaPigwa

Przez Internet mozna dobrze poznac czyjes poglady,spojrzenie na swiat. O! To jest dobre do znalezienia przyjaciela. Jednak miłość wymaga czegoś więcej.

Niezywa Odpowiedz

Napisałeś tylko o wyglądzie, w dodatku używanie numerków w skali od 1 do 10 to nic, bo każdy ma swój gust. A ty jaki jesteś z charakteru, bo oceniać innych jest zawsze łatwo. A skoro masz 40 lat i się jeszcze nieustatkowałeś a jak widać bardzo chcesz kogoś znaleźć, to warto się zastanowić czy z tobą przypadkiem nie jest coś nie tak.

bazienka

zawsze sie zastanawiam, na jakiej podstawie oni te numerki daja, cos w rodzaju skali Apgar?

Kurde26

Nie napisał że się nie ustatkował, może jest wdowcem od kilku lat? Nie przyszło do tej estrogenowej makówki? Nie napisał nic na temat wymagań. Opisał kobiety z krótkim się spotkał i jakie ciekawe randki miał z kobietami, które nie szukają miłości tylko wygodnego życia w zamian nie mając nic do zaoferowania. Rosół?

dnoiwodorosty1

@kurde dziwne, że idzie na randkę z tak beznadziejnymi kobietami - nie rozmawiał z nimi wcześniej? ja miałam żelazną regułę: najpierw fajnie pisać, potem dobrze rozmawiać przez telefon, na koniec - dobrze rozmawiać na spotkaniu. Dużo tych randek nie było, ale przynajmniej nie musiałam udawać, że mi się ciocia rozchorowała ;) zastanawiam się jakim kluczem dobierał sobie kobiety Autor.

Niezywa

Kurde26 chyba tobie zaszkodził ten rosołek więc podziękuję. A co to za ocenianie wypowiedzi pod względem płci? Tobie nie przyszło do głowy że autor może być beznadziejnym w doborze kobiet na randkę albo żadna normalna nie chciała się z nim umówić więc zostały odpadki.

bazienka Odpowiedz

z drugiej strony jest tak samo
1. nie przychodza, a jak przylazl jeden to z bomby- a lubisz fisting? anal? ( i inne takie dziwne rzeczy, normalnie litanie mi chlop sprzedal jakby jakas ankiete przeprowadzal)
2. ukrywaja zone/dziewczyne
3. umawiasz sie z 25latkiem, przychodzi typ 2 razy starszy i ciezkie zdziwienie, co mi nie pasuje?!
4. typ 3 miesiace przekonujacy, bym sie wyprowadzila do Warszawy, bede meszkac z nim, ogarnie mi rpace bedzie slodko- po tych 3 miesiacach mowi "ale jak ci mowilem,z emi zalezy, to chodzilo mi o to, ze jak na znajomej"... taaa i dla znajomego mam sie przeprowadzac kilkaset km? aha
5. typ po polrocznych podchodach z tekstem "ale ja ci nie moge nic obiecac"- to na kij mu pupcie zawracasz?!
6. tych uwazajacych, ze za kawe nalezy im sie seks a przynajmniej lodzik ( taka tam, inwestycja w relacje) nawet nie licze

Kurde26

Bazienka akurat ty nie powinnaś się dziwić że na twój widok robią takie rzeczy

Waniliowabeza

@Kurde, akurat bazik jest 8/10 ( bedzie 10 jak boczki zejdą 😛) to, ze ty nie lubisz zołzowatych jedz, nie znaczy ze kazdy facet tak ma. Co poradzisz, ze laska jest szczera i ostrożna w kontaktach. Jak chcą glupiej, naiwnej siksy do bzykania to niech spadają.

ZielonaPigwa

Typ nr 5 trwal u mnie 3 lata 🙄

dnoiwodorosty1

@Beza, gdzie Ty widziałas u Bazi boczki???? ja nie widziałam.

Odpowiedz

Może faktycznie trochę za mało o sobie powiedziałem. Lat 41 dokładnie, niedawno miałem urodziny i się nie przedstawiłem, córka lat 21 wyprowadziła się na studia, poznała faceta i sobie wiją gniazdko. 10 lat temu się rozwiodłem, żona postanowiła zrobić karierę (bankowość) wielki świat, wielkie pieniądze, wyjechała, nie wróciła, przez ostatnie kilka lat byłem bardziej skupiony na córce, wiecie jakie są licealistki, takie prawo młodości ja też lubiłem się bawić w liceum z resztą córka jest owocem tych zabaw 😉. Żyję z kilku źródeł, pracuje na etacie (branża TLS) i mam swój mały biznesik. Udało mi się to fajnie połączyć więc obie pracę wykonuje w tym samym czasie. 3 lata żyłem w wolnym związku z koleżanką z pracy. Nawet to nie był związek. Porostu przyjaźniliśmy się, lubiliśmy razem spędzać czas, ale ona miała swój świat ja swój i czasem nasze światy się spotykały. Jakie mam wymagania wobec kobiet? Przede wszystkim inteligencja, nie potrafił bym żyć z kimś z kim nie mam tematów do rozmów, która nie przeczytała książki, a instrukcja obsługi mikrofali to dla niej opasłe tomisko, spokój ducha, racjonalne myślenie. Fizycznie? Poza chorobliwą otyłością i brakiem higieny nie widzę powodów do dyskfalifikacji potencjalnej partnerki, nie ma co się skupiać na szczegółach. Raczej chodzi o to co w głowie. Nie uważam że umiejętność sprzątania i gotowania robi z kobiety materiał na żonę. Radziłem sobie z tymi sprawami i będę radził. Umiem gotować a jak mi się nie chce to zawsze mogę iść do restauracji. A co do sprzątania? Nie lubię sprzątać dlatego nie syfię. Napisałem o sobie 6 na 10. Chociaż koleżanki z pracy (większość u mnie to kobiety) oceniają mnie wyżej. Jestem chyba trochę nieśmiały i nie lubię jak ktoś mnie bardzo komplementuje, wolę surową ocenę niż słodzenie. Nie wiem co mogę napisać? Nie obgryzam paznokci, lubię się dobrze ubrać (klasycznie koszula, marynarka, dobry but) zawsze ogólny, umyty

Chyba to ważne. 177 cm 85 kg wagi jasne włosy(ale gole na łyso) , niebieskie oczy, umiem trochę grać na gitarze, wychowany na piosenkach "SDM", lubię rąbać drewno (wiem dziwne trochę), czytać kryminały, kiedyś jak córka była mała mieliśmy ogródek za domem. Nie mam pojęcia co może was interesować? Mam małą kolekcję noży myśliwskich, bojowych, oryginalny bagnet z I wojny światowej. Czasem biorę przyczepę od brata i jadę na weekend na ryby, chociaż nie mogę się pochwalić tutaj żadnymi sukcesami. Czasem jeżdżę na motorze, dla relaksu, mam stare BMW ST. Hobbystycznie lubię majsterkować. Ostatnio udało mi się zrobić, od podstaw, sąsiadowi przyczepkę do quada, na liście, gałęzie itp. Coś jeszcze to pytajcie?

Waniliowabeza

Kubuś. :)
Beza, lat 41 (2 dni temu urodziny) corka lat (już) 21 studentka. Wlasny biznes 3 zwiazki za soba i kilkadziesiat randek przez ok 10 lat (jak byla mala nie mialam czasu)
Nie wiem ile mam punktów 🤷‍♀️ i tez nie lubie komplementów....
Ciezko doswiadczona, przez mężczyzn bo... nie jestem kompletna, nie jestem 100%kobieta (rozne rzeczy slyszalam)...... I jestem zakochana, przez przypadek poznalam świra gorszego niz ja :) NIE W SIECI. Nie wazne kim jesteś, ile umiesz, wyjdz do ludzi, kto wie, moze w supermarkecie spotkasz fajna laske :p

dnoiwodorosty1

Beza, nie zapomnij wspomnieć, że jesteś w związku ;)

Waniliowabeza

No przecież napisalam ze jestem zakochana w wariacie. No tak, w sumie 🤦‍♀️Tak, jestem w zwiazku i dobrze mi z tym!

Przemówiło przeze mnie chyba zadufanie. Aż dziwne że nie wylało się wiadro pomyj. Odpowiedziałem o sobie w samych superlatywach. Nic o wadach. Te trudniej w sobie dostrzec. Córka mówi że jestem skąpy. Faktycznie jak kupowałem auto (bank mi kupował 😂) szkoda mi było kasy na dodatkowe gadżety. Jak już jesteśmy przy autach to po Janoszowemu najlepiej w gazie. Jestem też nerwowy, jak mi coś nie wychodzi to zaczyna latać, w łóżku jestem stanowczy i nie lubię jak mi się kobieta za bardzo rządzi(ale nie jestem samolubny), czasem jak się zatnę to potrafię milczeć kilka dni. I coś co uważam za swoją największą wadę. Gdyby doszło do napadu, nie wiem czy dałbym radę kogoś obronić w takiej prostej konfrontacji siłowej, po pierwsze nie jestem siłaczem, po drogie chyba jestem trochę tchurzliwy.

Corazwiecejpustki

@ Kuba: Oceniajac przedstawiana przez ciebie postac, z boku i bez emocji (ja, jako starszy facet 100% hetero), jestes bardzo atrakcyjny. (W swojej klasie). Nie znam sie na poznawaniu sieciowym, ale najwyrazniej niespecjalnie ono funkcjonuje. Pozostaja zatem stare, analogiczne sposoby, ktore zalecalbym mocno. Znajomi i ich znajomi, kursy roznego typu, wreszcie pies z ktorym bedziesz chodzil na spacer wieczorami. Patrzac na moje otoczenie, wiecej wlasciwie nie trzeba. Tyle, ze trzeba wyjsc z domu i popatrzec ufnie na swiat. Z usmiechem.

VaianaMar

Mnie tylko odstrasza golenie się na łyso i "nie lubię jak mi się w łóżku baba rządzi" (no chyba że po prostu szukasz uległej która by się na to zgodziła, jak tak, to w porządku), reszta brzmi spoko.
No i nie wiem co dla Ciebie znaczy inteligencja? Mówisz, że dla Ciebie dziewczyna musi taka być, a sam nie mówisz nic o swoim wykształceniu i tym czy Ty jesteś inteligentny. Chyba, że inteligencja to oznacza że "żeby była życiowo mądra i nie była feministką", tak jak uważał mój ex xD

arkan Odpowiedz

Jakoś ci nie współczuję. Nawet pobieżna analiza twoich randek wskazuje, że sam szukasz niewiadomo kogo. Mam paru kolegów w twoim wieku. Lista życzeń dłuższa niż paragon z Biedronki. I koniecznie taki 40 i 40 plus klękajacie narody musi mieć młodsza. Tak maksimum 32 lata. Najpierw zacznijcie racjonalnie myśleć, potem się obudźcie i coś z tym zróbcie. Po twojej wypowiedzi widać, że oczekiwania masz nieadekwatne. Szukasz 40 letniej dziewicy z własną fabryka?

xAlexis Odpowiedz

Kurde, ja korzystałam z Tindera już w kilku momentach w życiu, i to bynajmniej nie w celu szybkich intensywnych znajomości, i serio, może 10 procent osób z którymi doszło do spotkania było "creepy". A tak to większość fajnych ciekawych ludzi, ze dwie znajomości zostały (już 5 lat, a można czasem spotkać się i pogadać) związki też wyszły fajnie jak tak patrzę z perspektywy czasu. Dużo mnie nauczyły. Teraz fb zaproponował randki i sobie weszłam, nie mam partnera obecnie, więc nie zakładam z góry żadnej opcji znajomości, niczego nie wykluczam. No i wiadomo, na powiedzmy 20 rozpoczętych rozmów tylko 10 się klei a 3/5 idzie w stronę ew. spotkania, ale już po sposobie rozmowy można zweryfikować czy z daną osobą mamy podobne podejście czy nie. :)

rutabo Odpowiedz

Jeżeli nie wyrwiesz porzadnej dziewczyny na studiach/szkole to potem w wiekszości zostaje sam przebrany towar. I tyczy sie to obu płci.

Niezywa

Można też spotkać przypadkiem np w sklepie albo w pracy to nie jest jakaś zasada.

Blanka2014tymek2018 Odpowiedz

Ja mojego męża 13 lat temu poznałam na fotka. pl ale wtedy chyba nikt nie patrzył na kasę itp ..on się zakochał od razu ją nie.. minęło dużo czasu zanim się zakochałam.
Teraz mamy 2 dzieci i nie wyobrażam sobie życia bez niego

Toniejanabank

Matko, jestem ciekaw, jak da się wybrnąć z takiej sytuacji, gdzie Ty nie podchodziłaś zbyt optymistycznie do niego- wówczas nawet "nie chłopaka"?

Zbyt mało szczegółów by móc coś powiedzieć...

Czy koleś dostał świra na Twoim punkcie i ciągle próbował, pomimo, że go ignorowałaś, aż w końcu stwierdziłaś, że może umówisz sie z nim na randkę a potem się potoczyło?

Czy może go nie ignorowałaś, ale postrzegałas jako zwykłego znajomka?

Czy może umówiłaś się na randkę, jedną, drugą trzecią, po czym stwierdziłaś, że to nie on, ale gość zawzięcie próbował aż coś zaiskrzyło?



Tak, tak, szukam wskazówki jak... Ehh...

efyfciak Odpowiedz

Umów się ze mną, mieszkanie mam, pracę mam, dwa auta też, to mi na Twoje ślinka nie pocieknie :D

Doombringerpl Odpowiedz

ad 4. I co na to żona? :D pewnie gniewałaby się... Aż żałuję ze tego nie widziałem. Chociaż nie, pękłbym ze śmiechu a szkoda życia przez taką...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie