#Wm0ra

Dziś na przerwie w pracy dziewczyna, która od dawna mi się podoba, powiedziała, że chce ze mną pogadać na osobności. Byłem zachwycony, wyobrażałem sobie, że w końcu wyznam jej swoje uczucia. Cały w nerwach wyszedłem przed biuro. Ona poprosiła mnie, żebym zrobił jej kilka zdjęć. Potem zapytała, czy mógłbym jej pomóc w stworzeniu atrakcyjnego profilu na Tinderze, bo jako facet będę wiedział, co przyciąga facetów. 
Który to poziom friendzonu?
Postac Odpowiedz

A może to był taki sposób na podryw? Miałeś okazję jej powiedzieć co Ci się w niej podoba, zaprosic gdzieś...

wyzwolonaa Odpowiedz

No i co w tym dziwnego? Przed pierwszą randką z moim obecnym chłopakiem miałam próbny seks z przyjacielem, żeby dobrze wypaść

Dragomir

Gejowskie opowieści dziwnej treści.

HansVanDanz Odpowiedz

Wszędzie friendzone. Jeżeli nie potrafisz wyjść z inicjatywą, zaprosić choćby niepozornie do kawiarni, wzbudzić zainteresowania, to nie zrzucaj winy na głupiutkie określenie z amerykańskiego internetu.
Na co liczysz, aż ona ciebie poderwie?
W tych kwestiach to jednak wciąż na mężczyznach spoczywa kwestia inicjatywy.

ohlala Odpowiedz

Friendzone nie istnieje, więc żaden.

Dodaj anonimowe wyznanie