#WiPKd
Najgorsze jest to, że teraz coraz częściej widzę i czuję, że seks po 2 czy 3 spotkaniach to dla ludzi norma, a ja się nie umiem dostosować. Teraz chyba jest trudniej, bo jak powiedzieć facetowi po 3 spotkaniach, którego się w ogóle nie zna, że nie ma się doświadczenia w tym wieku.
Przez brak doświadczenia w tych kwestiach brakuje mi też swobody w kontaktach z mężczyznami - myślę, że z tym idzie mi coraz lepiej, ale jednak mam blokadę w głowie, gdy kolejny zaczyna mnie dotykać po ciele, a ja jeszcze nie czuję się gotowa. Nawet jeśli któryś się ze mną umawia, to zazwyczaj kończy się na 3 do 5 randek i mam znowu błędne koło i poczucie frustracji, bo czuję się w pewnym sensie traktowana jak przedmiot... Zastanawiam się wtedy, czy chodzi im tylko o seks, czy ze mną jest coś nie tak. Zazwyczaj kończy się moje randkowanie z daną osobą po wizycie u mnie lub jego domu, gdy nic się nie stanie... Mężczyźni przestają się po prostu do mnie z dnia na dzień odzywać. Najgorzej, że przecież były wspólne rozmowy i zainteresowania i sami mówią, że dobrze się czują w moim towarzystwie, więc nie wiem, czy to tylko kwestia samej bliskości fizycznej, czy muszę coś w swym postępowaniu naprawić, żeby bardziej ludzi do mnie ciągnęło, kiedy mnie zaczyna ciągnąć do nich.
Wydaje mi się również, że mężczyzn do mnie nie ciągnie i być może jest to kwestia tej otwartości fizycznej... Nie mam jednak informacji zwrotnej, czy jestem po prostu nieatrakcyjna na dłuższą metę.
Chciałabym więc coś zmienić, a nie wiem już co. A poziom frustracji wciąż rośnie i zaczynam się czuć bezwartościowa, kiedy zaczynam angażować uczucia, a facet kończy znajomość.
A może po prostu przestań to tak wyolbrzymiać? Wyglada na to, ze martwisz się i spinasz już od pierwszego spotkania z facetem. Seks to tylko seks, masz ochotę to się seksisz, nie masz, to nie. Nie musisz się nikomu tłumaczyć.
Ok ale z perspektywy czasu, chyba nie uważasz że było czego się bać? Więc po co nakręcać innych?
waniliowabeza..przecież asienaebaam nigdzie nie napisała, że autorka ma od razu ma uprawiać, tak jak druga strona oczekuje po paru spotkaniach, mimo że dziewczyna nie chce. Z jednej strony staram się zrozumieć podejście, że to coś nowego dla wielu dziewczyn i autorka pomimo swojego wieku się boi, ale z drugiej strony również uważam, że jest nieco za bardzo przewrażliwiona na tym punkcie. Autorka nie musi się tłumaczyć nowopoznanym osobom, że jest dziewicą, dlatego nie chce od razu iść do łóżka. Nie powinno znaczyć nie, a facet jeśli tego nie uważa oznacza, że nie jest jej wart. Mało tego, prawie dam sobie rękę uciąć, że jakby powiedziała facetom, że jest dziewicą, to miałaby większą szansę na znalezienie dupka, który chce przelecieć dziewicę, bo to taka rzadkość i rarytas w tych czasach.
Och i tak swoją drogą, nie dla każdej dziewczyny pierwszy raz musi być "ze spiną" oraz bez innych form seksualnych.
Waniliobeza, chodzi mi o to, ze spotykając się z facetem nie trzeba od pierwszej sekundy myśleć o tym co się zadzieje w sypialni. Autorka od razu zakłada, ze musi się coś zadziać. Włącza jej się blokada jak facet zaczyna jej dotykać - a ani randka ani dotyk nie musi prowadzić do seksu, jeśli autorka tego nie chce - musi przestać o tym myśleć jakby to było „nie wiadomo co”. Chce, to ok, nie chce to nie.
A to co ja robiłam z poszczególnymi hmm.. członkami ciała za pierwszym razem, pozwól, ze zostawię dla siebie.
asie kurde, ale ona ma inaczej
dla niej seks to nie tylko seks
nie tylko czynnosc fizjologiczna ( to jak sie umawiac na wspolne sranie...)
dla mnei tez nie i zapewniam cie, ze jest nas wiecej, tych, dla ktorych seks to cos wiecej niz fizjologia i poruszanie sie tloka w maszynie zakonczone orgazmem
Raaany, bazienka. Życie nie jest czarno białe. Pomiędzy spinaniem się jak autorka a tłokiem o którym piszesz jest sporo szarości. Chodzi mi o to, żeby autorka trochę odpuściła i odnalazła się gdzieś, najlepiej po środku.
Kocham takie rady:
-mam problem.
-a próbowałaś nie mieć?
Widocznie to jeszcze nie było to. Z drugiej strony wyobraź sobie, ze poszłaś z takim facetem na całość, a on potem się nie odzywa.
Bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Jedni czekają z seksem jak najdłużej, nawet kilka lat, bo wcześniej chcą kogoś dobrze poznać a nawet muszą wziąć z tą osobą ślub. Inni dążą do szybkiej konsumpcji znajomości, a jak po kilku spotkaniach nie ma seksu, to uważają taką znajomość za stratę czasu i idą do kogoś innego. Żeby autorka poznała faceta z podobnym podejściem do swojego, to mogłaby stworzyć związek. Widocznie trafia na takich, co szukają szybkiego trafienia do łóżka, bo ich spodnie uwierają
Mów otwarcie, z pewnością siebie, że nigdy tego nie robiłaś i jest to dla ciebie coś ważnego. Musisz być tego pewna, kiedy to mówisz, bo taka wystraszona myszka wygląda jak zbity pies, któremu właściciel grozi pogryzionym laczkiem. Zawsze podziw wzbudzi osoba pewna swoich postanowień. Pokaż, że to warunek przyszłego związku-uszanowanie twojej cnoty. Nie odwracaj kota ogonem. Takie dystansowanie się od tematu budzi tylko niepewność ze strony mężczyzny, który w sumie nie wie, czy to z nim coś nie tak, czy może ty nie chcesz się z nim spotykać. Ty byś też nie chciała spotykać się z facetem, który nie mówi tobie o swoich uczuciach. Jeżeli nie czujesz się pewnie w tych tematach, to porusz go może w sposób lekko żartobliwy. Zdystansuj się trochę. Naprawdę. Seks to nie fizyka kwantowa.
,,Szczerze, nigdy tego nie robiłam. Ale wiesz co? Jestem z tego w jakiś sposób dumna, bo przynajmniej zostawiłam sobie tę przyjemność dla przyszłego partnera, który to doceni. Przynajmniej ja jako mężczyzna bym się ucieszyła. A co Ty uważasz na ten temat?". Powiedz to w luźny sposób, lekko żartując. No i popatrz. Sprawa załatwiona. Z pewnością siebie, na luzie, bez zbędnego spinania pośladków. Masz szansę poznać zdanie drugiej strony na ten temat. Trzymaj się :)
Dzięki za ten komentarz :)
Specjalnie założyłam konto, żeby to skomentować.
Autorko, wszystko jest z Tobą w porządku!
Tylko musisz zrozumieć jedną rzecz. Ty masz prawo chcieć poczekać, a oni mają prawo chcieć uprawiać seks na 3 randce. Widocznie nie trafiłaś jeszcze na kogoś, kto też nie lubi od razu przechodzić do sypialni. Zdarza się.
Ale spójrz na to z drugiej strony. Jest mężczyzna. Podobasz mu się. On próbuje się jakoś do Ciebie zbliżyć, ale Ty szybko się odsuwasz. Jednocześnie dając mu sygnały, że Ci się podoba. Więc nie dziw się mu, że on głupieje i sam nie wie co robić, skoro wysyłasz mu błędne sygnały. Może daj mu delikatnie do zrozumienia, że o dla Ciebie trudne, że potrzebujesz trochę czasu? To tylko facet. On nie ma pojęcia, co siedzi w Twojej głowie, skoro się tym nie dzielisz.
I żeby nie było.
Mam prawie 25 lat i wciąż nie uprawiałam seksu.
Jestem bardzo otwarta, miałam w swoim życiu chłopaków i jakieś tam doświadczenia, więc w sumie na palcach u jednej ręki jestem w stanie policzyć, ile osób wie o tym fakcie.
Zanim zaczęła się pandemia, poznałam mężczyznę. Po miesiącu pisania itp. on sam się domyślił. Stwierdził, że z jednej strony nie umiał w to uwierzyć, ale z drugiej nagle wszystko mu się rozjaśniło.
Czy chce ze mną uprawiać seks? Tak. Czy moje dziewictwo i brak doświadczenia jest dla niego problemem? Żadnym. Właściwie to nie ma to dla niego większego znaczenia, bo tak, jak ja, nie traktuje tego jako czegoś wow. Czy próbował zaciągnąć mnie na pierwszej randce do łóżka? Nie. Czy będzie próbował na następnych? Tak.
Sam mi to powiedział. Że bardzo by chciał, że mu się podobam, ale że nie zrobi nic wbrew mnie. No i teraz już wie, jak do tego podejść, żebym się nie przeraziła na samym początku.
Chodzi mi o to, że jeśli zależy Ci na kimś, warto być trochę bardziej szczerym. Nie musisz mówić od razu, że jesteś dziewicą. Możesz powiedzieć, że masz małe doświadczenie, albo niemiłe wspomnienia. Większość facetów to zrozumie, ale żaden w myślach nie czyta ;)
To jest chyba najmądrzejszy komentarz jaki czytałam pod tym wyznaniem.
Potwierdzam.
O rany, dziękuję :D
Mnie po prostu dziwi to, jak straszne mamy problemy z rozmową. Jak ktoś ma zbudować jakąkolwiek relację, skoro nie potrafi się komunikować? To naprawdę przykre, tym bardziej, że pierwszy raz bywa trudny i jest jakimś tam wydarzeniem. Ja osobiście bym chciała, żeby facet też miał czas przygotować się do niego, bo w końcu zrobimy to razem.
Po prostu spotykasz na swojej drodze facetów, którzy chcą tylko zaliczyc. Niestety z tego co piszesz tak to wygląda, skoro przestają się do Ciebie odzywać zaraz po tym jak do niczego między Wami nie dochodzi. Pewnie uważają, że skoro spotykacie się u Ciebie lub u niego w domu to na pewno musi dojść do zbliżenia. Jeśli po takim czymś się nie odzywają to lepiej dla Ciebie, myślę, że gdyby wtedy doszło między Wami do seksu to i tak by się nie odezwali bo już dostali to co chcieli. Więc w sumie dobrze, że kończy się to w taki, a nie inny sposób. Kiedy spotkasz osobę, której naprawdę na Tobie zależy wtedy na pewno będzie to znajomość na dłuższą metę.
Wiele jest dziewczyn, które są w tym wieku dziewicami po pierwsze. Po drugie to, że ktoś nie jest dziewica to nie znaczy, że chodził do łóżka po 2-giej randce. Niektórzy w tym wieku są od wielu lat w związku. A nawet gdyby to nic złego. Niektórzy lubią seks i nie wiążą go z miłością, jesteśmy różni. A ty masz bardziej problem z głowa niż z tym, że jesteś dziewica. Wstydzisz się mężczyzn.
A niektórzy mogą być po prostu lekkomyślni, naiwni albo o gorącym sercu, gdzie szybko się zakochują i szybko idą do łóżka. Nie zawsze seks na 1-2 randce musi oznaczać, że nie jest on związany z miłością.
PrawieTakSamo no nie wiem, czy można mówić o miłości po 2 spotkaniach, bardziej o zakochaniu. To tak.
Koleżanko! nic z tobą nietak. Ja miałam podobnie, troche mniej lat, ale też wydawało mi się, że jezu, taka stara, ludzie już dzieci mają a ja co..? I coś Ci powiem:
po pierwsze to nie są zawody, nie ma określonego wieku kiedy powinnaś uprawiać seks
po drugie nie musisz się nikomu tłumaczyć z tego
po trzecie serio lepiej poczekać, niż zacząć kiedy się jest niedojrzałą i ostatnie:
Odpręż się, pokochaj siebie, zastanów się czego oczekujesz od drugiej osoby i przestań szukać na siłę, zobaczysz, że to sprawi, że łatwiej będzie Ci nawiązywać kontakty, a jeśli nie- to nagle się okaże, że to nie jest cel w życiu :)
nie ma co się z tym spieszyć, zrób to kiedy będziesz gotowa i nie ulegaj naciskom ze strony społeczeństwa
Coraz częściej się zastanawiam, co jest nie tak z ludźmi, którzy uważają dziewictwo nawet w wieku 27 lat za zgrozę.
Seks po 3 spotkaniach? Fuuuu, to raczej nie jest normalne dla większości osób. Kochana z nowopoznanym facetem nie umawia się u kogoś w domu tylko na mieście. Zaproszenie do domu to zaproszenie do łóżka. A jak typ Cię obmacuje po 3 spotkaniach to chodzi mu o jego. Ja rozumiem jakieś przytulenie czy złapanie za rękę, ale nie wsadzanie łap w stanik albo łapanie za udo. Zastanów się też czy sama ich nie prowokujesz, bo może zaczynasz niewybredny flirt, rozmowy o seksie, a potem się dziwisz, że chcą Cię tylko do łóżka. Z mojego doświadczenia wynika, że jak nie dasz się nawet pocałować na pierwszych dwóch randkach to chętniej wezmą Cię na poważnie.
I przestań się tak spinać na to dziewictwo. To Twoja prywatna sprawa, nie musisz się z tego nikomu spowiadać, a oni zwykle i tak nie pytają o doświadczenie.