#WQA0n
Wymyślił go z rodzeństwem i kolegami lata temu na kolonii, gdzie nie mogli rozmawiać przy posiłkach. Dość szybko załapałam, o co w tym chodzi i któregoś razu, wracając od cioci pociągiem, wraz z tatą i wujkiem radośnie sobie migaliśmy, żebym poćwiczyła.
Podeszła do nas jakaś starsza pani. Patrzyła chwilę, dumała, po czym wyjęła z torebki batonika i niepewnie zbliżyła się do mnie, pogłaskała po głowie, wręczyła słodkość i z widocznym na twarzy smutkiem rzekła - Biedne, biedne dziecko...
Wielce uradowana z nieoczekiwanego prezentu wykrzyknęłam z radością - Bardzo pani dziękuję!
Mina pani świetna, ale chyba nie tego się spodziewała. :D
Zawsze darmowy batonik :D
Zabrała ten batonik od Ciebie? 😂
To by było bardzo chamskie więc raczej wątpię
Tekst z dzieciństwa: ''kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera'' :)
@Rafikk222 to by było typowo polskie
Ale zobacz, litościwa, chciała pomóc biednemu ,,niememu" dziecku :)
Padłam 😂
Śmiesznie by było jakby powiedziała " to w takin razor oddawaj!"
Razie*
Ja z koleżanką w bodajże drugiej klasie też wymyśliłyśmy język migowy i używałyśmy go na stołówce, bo wychowawczyni nie pozwalała rozmawiać. A najlepiej było, jak z przyzwyczajenia migaliśmy do osób, które tego języka nie ogarniały xD
Ale batonika nie zabrała?
Jeden batonik i mowa odzyskana xD
Ten baton Cię uzdrowił ;)
Oto wyznanie o tym jak oszukać system.