#WPSch

Wkur*ia mnie już to wszystko. Od początku marca siedzę w domu, nie wychodzę nigdzie, raz w tygodniu zrobić zakupy sobie i tacie (jest w grupie ryzyka), dezynfekuję dom, przy każdym wyjściu jestem odpowiednio zabezpieczona, rękawiczki, maska (już od samego początku pandemii nosiłam maskę), nie widziałam mojego rodzeństwa MIESIĄC, nie spotkałam się z przyjaciółmi, nie poszłam na spacer, choć pogoda była piękna... nie zrobiłam NIC, czego nie powinnam robić. Spędziłam święta jedynie w towarzystwie mojego męża. Mój tata siedział sam, zupełnie sam, bo nie chciałam go narażać. Moje rodzeństwo nagrało mi filmiki, jak jedzą śniadanie ze swoimi rodzinami - bez nas.
Było dziwnie. Smutno.

I jak widzę fotki ze wspólnego świętowania, uwiecznione wspólne bieganie ze znajomymi z podpisem „oni są dla mnie jak rodzina”, pretensje do rządu (nie opowiadam się za partią rządzącą), że maseczki od czwartku, a nie od poniedziałku, wtorku, czy środy, bo kurna od czwartku będą do kupienia na poczcie za 50 zł. Wrzucanie na Fb propagandy, która sieje bunt wśród ludzi dzbanów, że zgodnie z art. 637479273 bez wprowadzenia stanu takiego i takiego nikt Wam nie może zabronić łażenia bez celu z grupką znajomych...
Ludzie. Kur#a. Przecież to nie jest po to, żeby Was zniewolić, zamknąć w domach i zrobić Wam na złość. Maseczek nie będziecie nosić dlatego, że Szumowski to fetyszysta i kręci go widok ludzi w maseczkach.
Kur#a, to dla waszego dobra! Dla dobra waszych bliskich! Rodzin! Przyjaciół!

Drodzy rodacy, przestańcie w końcu pajacować, bo sami sobie krzywdę robicie. Siedźcie w tych domach z dupami miesiąc, pozwólcie medykom robić co do nich należy. Nie oszukujcie ich! Zatajenie prawdy przed medykami sprawia, że za kilka tygodni nie będzie miał kto was, kurna, leczyć.

Mój mąż jest lekarzem, każdego dnia drżę o jego życie. Swoje życie zamknęłam za drzwiami domu, żeby Was nie pozabijać, jak czymś mnie poczęstuje. Więc oszczędźcie sobie te rodzinne foteczki ze świąt, negowanie wszystkiego co rząd zrobi (lub nie zrobi), wyjazdy na quadach, motorach (co grozi wypadkami i kolejną robotą dla lekarzy, którzy mają jej pod dostatkiem). Usiądźcie z dupami w domach i cierpliwie czekajcie.

I tak na koniec...
Wypuszczam męża z domu na walkę z tym dziadostwem, a po chwili czytania i oglądania tego co wrzucacie do sieci (nawet moi bliscy, o zgrozo!) czuję, że nie warto.
Caldas Odpowiedz

Jak ktoś mówi, że te wszystkie obostrzenia są dla naszego dobra, to kojarzy mi się scena z jakiegoś filmu, jak matka z dzieckiem ukrywając się przed bandytami/nazistami zatyka dziecku ręką usta, żeby te nie zdradziło płaczem ich kryjówki. Dziecko umiera uduszone.
I to właśnie robi nasz rząd, chcąc nas ratować dusi nas.

AncientDragon

Przychodzi mi do głowy film "W ciemności", była tam taka scena.

Kropkaaa

Żartujesz, prawda?
Radze poczytać źródła medyczne, epidemiologiczne. Bardzo dobrze, że zostały wprowadzone obostrzenia. Bez tego byłaby tragedia. Już teraz brakuje środków ochrony w szpitalach. Strach pomyśleć co by było gdyby nie było obostrzeń.

Ostrzenozeinozyczki

Ale wiesz, że obostrzenia naturalnie wiążą się z upadaniem gospodarki ?

mortycja

Caldas, poczytaj dane historyczne. Ile epidemii się zdarzyło w ciągu dajmy na to ostatnich 2k lat. Ile z nich zabijało 1/3 do 2/3 społeczeństwa. Umierały całe rodziny, matki z małymi dziećmi. Wyobraź sobie tą skalę zniszczeń obecnie. Losowo ginie 1/3 wszystkich których znasz. Medycyna zaprowadziła nas w miejsce gdzie to nie będzie miało miejsca, ale bardzo niedawno temu. Jesteśmy pierwszym pokoleniem które ma szansę poradzić sobie z taką pandemią (pomimo globalizacji) z małą skalą ofiar. Ale ludzie uważają ze zabrano wolność bo mają spędzić w domu, na dupie trochę czasu. Nie potrafiłabym spojrzeć przodkom którzy przetrwali te dawne epidemie w oczy i powiedzieć że można jej w moich czasach uniknąć ale brakuje mi spacerków, znajomych czy fryzjera... Nawet bezrobotni nie są zostawieni sami sobie.

Benek0700880

Sytuacja z Pianisty, niedawno oglądałem.

Benek0700880

mortycja tak wrius, który ma tak ogromny wskaźnik śmiertelności. Tutaj dane z USA od New York City Health, na 6839 śmiertelnych przypadków, 84 osoby od 0 do 44 roku życia, bez innych poważnych chorób. Oblicz sobie procenty, porównuj do czarnej śmierci i zamknij się w schronie.

ohlala

Czapeczka z folii nie uciska za mocno?

Caldas

@mortycja, @Kropkaaa
Epidemii koronawirusa bardzo daleko do uśmiercenia 1/3 ludności świata. Na razie nie zachorował nawet 0,1 % populacji, a zmarło ok 6% tych co zachorowało. Poza tym nie porównuj epidemii z średniowiecza do obecnej sytuacji. Co z tego że czarna śmierć uśmierciła 1/3 ludności Europy, jak wtedy poziom życia i higieny był nieporównywalnie niższy, a opieka medyczna praktycznie nie istniała.
Jeśli chodzi o obostrzenia, tu nie chodzi o to że zabrano wolność, tylko o to że zniszczono światową gospodarkę, ot tak bezmyślnie nawet nie zastanawiając się czy dane zarządzenie ma jakikolwiek wpływ na zakaźność i jakie to będzie miało konsekwencje. To totalna panika, ucieczka na oślep byle dalej od jednego zagrożenia, jednocześnie pakując się w gorsze bagno.
Co z tego że dzięki tym obostrzeniom nie umrze kilka-kilkaset tys. ludzi, jak setki milionów zostaną bez środków do życia - ile z nich umrze z głodu, braku pieniędzy na opiekę medyczną, czy popadnie w depresję i popełni samobójstwo?
Kryzys z 1929 roku przyczynił się min. do zdobycia władzy przez Hitlera, czy wojny domowej w Hiszpanii, kryzys z 2008 doprowadził do "Arabskiej Wiosny" wojny domowej w Syrii i Libii i fali uchodźców zalewającej Europę. Obecny kryzys może doprowadzić do tragedii, przy której epidemia koronawirusa to nic.

KIuska

Skad dane ze zmarlo 6% z tych co zachorowali?

Przynajmniej

@Caldas Fajnie, że rząd włoski, niemiecki, francuski i amerykański tego nie robią, teraz decydują o tym, kogo ratować a kogo skazać na śmierć. Myślę, że takie wybory codziennie dokonywane przez lekarzy są bardzo przyjemną odskocznią od zadań, które wykonują na co dzień...

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
PataLopata Odpowiedz

Rozumiem o co chodzi w tym "przekazie" i mam gdzieś poniekąd podobne zdanie ale napisałaś to w taki jakiś dziwny sposób. Ma takie negatywne wibracje, przesłanie, aurę? Nie wiem jak to nazwać ale nie przekonałaś mnie (chociaż mam podobne zdanie) a nawet mam ochotę zrobić coś zupełnie przeciwnego. Za negatywnie to wyszło.

Kropkaaa

Ma prawo być zła. Już ma dość nieodpowiedzialności ludzi. Ja rozumiem.

LaysMegapaka

a co mamy kruwa glaskac tych głąbów po głowie i mówić
'proszę pana możeby jednak nie chodzić po 1 produkt do sklepu i odpuścić sobie wspólne bieganie BO MAMY P1ERDOLONEGO WIRUSA I SWOIM NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM DOPROWADZICIE ŻE OBOSTRZENIA BĘDĄ JESZCZE OSTRZEJSZE I ZAMIAST 2 MIESIĄCE POTRWAJĄ JESZCZE PÓŁ ROKU? "

Fibi94

Ma też męża, który pracuje za trzech. Wam maseczki przeszkadzają? Przewiewne, materiałowe? Lekarze noszą szczelne maski i całe "umundurowanie" po 12h dziennie. Pracują za trzech.
Nie dziwię się, że ją szlag trafia jak widzi ludzi, którzy mają wszystko w dupie a jej mąż walczy z tego konsekwencjami narażając siebie i ją.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Jak chcesz to se siedź w domu, ale daj żyć innym. W żadnym państwie nie zachorowało nawet 0,5% obywateli. Śmiertelność wynosi około 3% z tych co zachorowali. Więcej ludzi umiera na grype, malarie, a nawet popełnia samobójstwo. Ba, jest większe prawdopodobieństwo, że umrzesz przy porodzie, niż na covid. Wystarczy spojrzeć na Szwecje. Wszyscy wróżyli czarne scenariusze, a w praktyce liczba zachorowań zaczyna spadać, bo społeczeństwo zaczęło nabierać zbiorowej odporności. Jak widać wyciągnęli wnioski ze świńskiej grypy.

KIuska

Liczenie śmiertelnosci w taki sposob jest smieszne. Liczba zgonow powinna byc porownywana do zakonczonych przypadkow a nie do wszystkich ktore byly do tych aktywnych rowniez. Jak liczy się śmiertelnosc w taki sposob to nagle robi sie 21%. Co piąta osoba umrze, czy to nic? Spoleczenstwo nabralo zbiorowej odpornosci XD Po miesiacu emidemii mamy juz odprnosc XD A co powiesz na powtorne zachorowania w Chinach?

RosaVarAttre

Nie 3% tylko 7%, we Włoszech ponad 10%. W lutym tego roku, w Polsce na grypę zachorowało prawie 800 000, zmarły 23 osoby. Na covid z 11 617 potwierdzonych przypadków zmarło 539. Naprawdę twierdzisz, że grypa jest groźniejsza?

Ironia92 Odpowiedz

A Ty nie zazdrość 😂😂😂😂
To, że inni wychodzą z domu, biegają czy też mają możliwość świętowania z rodziną nie robi z Ciebie zbawicielki narodu 😂😂😂😂

Hatari

więcej tych crying emoji, osiem to zdecydowanie za mało

TorcikO Odpowiedz

Nie mogę napisać nic innego jak brawo. Myślę dokładnie to samo co ty.

Kropkaaa Odpowiedz

Przerażają mnie niektóre komentarze tutaj... Mój chłopak jest ratownikiem medycznym. Rozumiem Cię.
To jest straszne, że ludzie nie rozumieją zagrożenia. Już teraz brakuje środków ochrony w szpitalach.
Może jak połowa służby zdrowia będzie w kwarantannie, a druga połowa chora to sie ludzie zorientują, że faktycznie powinni siedzieć w domach i słuchać grzecznie wytycznych.
Ale znając życie to pewnie się jeszcze służbie zdrowia oberwie, bo coś se ludzie powymyślają.
Fajnie by było jakby nieodpowiedzialni ludzie mogli się zarazić ale nie posyłać tego dalej.

KIuska

A co maja eobic? Przyjmowac i zarazic ludzi? U mnie w mieście przyjmowal lekarz z koronawirusem. Cała przychodnia musiala zostac zamknieta, razem z nią pół szpitala. 200 osób skierowano na kwarantanne. Część z tych osob zaraził, nie wiadomo jeszczs ile bo ciągle są robione wyniki. Jeżeli jeden lekarz moze zarazic 200 osób tl ile oaob narazamy gdy pozwolimy dzialac wszystkim poradniom?

MaggieGreene

Bezużyteczny to jest Twój komentarz,a nie ochrona zdrowia (nie ma żadnej służby). Takie dostali wytyczne. Już lepiej, żeby lekarz udzielił konsultacji telefonicznej/odwołał wizytę, niż zarażał setki ludzi dziennie. Skoro jesteś taka mądra, to możesz zgłosić się do wolontariatu i narażać życie :) najłatwiej jest szczekać, gorzej samemu coś zrobić.

bazienka Odpowiedz

jakze mnie rozwalaja teorie spiskowe
jak antyszczepionkowcy- to zapraszam na wolontariat do szpitali i dpsow, jak sie choroby nie boicie
to samo starzy ludzie, bo ksiaz powiedzial, ze wierzacy sie nie zarazaja
pomagac w szpitalach, szybciutko zweryfikujecie swoje poglady :)

MaggieGreene

@bazienka dokładnie :) najłatwiej jest narzekać na wszystko dookoła i tworzyć teorie spiskowe z d*py. do wolontariatu i pomocy niestety chętnych brak

Vito857 Odpowiedz

Masz dużo racji, absolutnie się z tobą zgadzam i powinnaś to napisać w miejscu, gdzie będzie miało większy zasięg.

MamDwaPsy Odpowiedz

Wiecie jaki jest prawdziwy problem? Zbyt dużo sprzecznych informacji.
Słyszysz: Mamy wystarczającą ilość testów. Po czy przeglądasz internet, a tam wypowiedź lekarza: sanepid blokuje możliwość robienia testów. Albo: jeżeli podejrzewacie koronawirusa, zadzwońcie do stacji epidemologicznej i spokojnie, oni się wami zajmą. Po czy wpis faceta, matka chora na raka dusi się i ma bardzo wysoką goraczkę, dzwonią gdzie się da, ale cieżko o tą pomoc. Politycy ustalają coraz więcej obostrzeń, zamykają parki, lasy, cmentarze, po czym pan prezes jak gdyby nigdy nic idzie sobie na taki zamknięty cmentarz razem z obstawa, bez żadnych zabezpieczeń i składa wieńce na grobach bliskich.
Ludzie mówią: niech lekarze czy pielęgniarki nie narzekają, przecież TAK DUŻO dla nich szyje się maseczek czy robi przyłbic. Internet: Jeden z ordynatorów wziął do siebie wszystkie maseczki, co szpital dostał za darmo i kazał sobie płacić za nie!
Jakiś trener wypowiada się w internecie na temat sytuacji (tej wypowiedzi akurat nie widziałam, ale chodziło o teorie spiskowe), później jakiś lekarz prostuje jego słowa apelujac, aby zajmował się on na tym czym się zna, a nie udawał, że zna się na medycynie. W radiu/ telewizji mówią: Mamy obecnie x zachorowań, a w internecie pojawia się wpis lekarza, który apeluje do innych lekarzy o nie ukrywanie prawdy! I wyznaje, że te liczby w tv/radiu to tylko kilka procent i że zarażonych jest więcej.
Myślę, że nie ma tego co dalej ciągnąć. Tego jest po prostu zbyt wiele. Ludzie zaczynają się gubić. Mnóstwo fake newsów tylko, aby zdobyć większą ilość oglądających czy też lajków, pełno teorii spiskowych, jedni podają informacje, zaraz inni krzyczą - oni kłamią!

MamDwaPsy

Myślę, że to dlatego ludzie zaczynają się w tym wszystkim gubić i stąd zaczyna się taki hmm... można to by nazwać wręcz buntem, ale może ktoś znajdzie lepsze określenie. Ja wam jedynie w tym wszystkim zdrowia życzę, nie tylko fizycznego, ale tez psychicznego, abyście nie zwariowali przez tego koronawirusa.

Pangruszka123 Odpowiedz

Drogi rodaku. To nie jest strona od tego. Pozdrawiam

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie