#VueWw

Gdy byłam mała, babcia każdego ranka i wieczora kazała mi odmawiać modlitwę. Strasznie tego nie lubiłam i wymyślałam mnóstwo powodów, by nie mówić po raz setny "Ojcze nasz" i "Aniele Boży".

Pewnego dnia babcia zmarła. Na stypie jakiś wujek dowiedział się o jej próbach nauczenia mnie modlitw i zażartował, że babcia umarła przeze mnie, bo byłam nieposłuszna. Inni dorośli zaczęli się śmiać, a ja przez wiele lat poważnie myślałam, że przyczyniłam się do jej śmierci.
Dragomir Odpowiedz

Ale w końcu sie wyjaśniło i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

ArabellaStrange

Oprócz babci.

Dodaj anonimowe wyznanie