#Vlz5n

Czasy od gimnazjum do liceum. Wiek dorastania i zmiany w ciele. Pomimo że byłam ładną i zgrabną dziewczyną w tamtych czasach, to miałam jeden ogromny problem. Mianowicie moja cera. Masa wyprysków i oślepiający blask.


Jako dzieciak sama zaczęłam eksperymentować z kosmetykami i makijażem. Zaczęło się nakładanie fluidu (czasem kolor nawet nie był zbliżony do koloru skóry), co na pewno nie pomogło, ale chciałam zrobić wszystko, by tylko zakryć te kratery. Wycieczki co przerwę do łazienki, żeby przypudrować twarz, bo co chwilę się świeciła. Na mamę nie mogłam liczyć. Była OK, dbała o mnie i w ogóle, ale nigdy nie mogłam jakoś z nią porozmawiać o kobiecych sprawach. Raz zabrała mnie do dermatologa, dostałam jakieś maści i tyle. W pierwszej i drugiej klasie liceum było na tyle źle, że po prostu wstydziłam się chodzić do szkoły. Moje wagary tłumaczyłam znajomym wyjściami z ludźmi poza szkołą. Nauczyciele zaczęli się tym interesować i nawet podejrzewali, że u mnie w domu dzieje się coś złego. Trochę mnie to w sumie śmieszyło, ale jakoś przetrwałam.



Po jakimś czasie wszystko zaczęło się normować i moja cera w wieku 24 lat wygląda już o niebo lepiej. Jednak co przeżyłam, to moje. Totalny brak wiary w siebie i kompleksy. Przy znajomych udawałam, że wszystko jest OK, oni nigdy mi nie dali poznać, że źle wyglądam, jednak w głowie zawsze myślałam jakim cudem "ta dziewczyna" z mojej klasy ma tak piękną i gładką skórę, a ja wyglądam jak czekolada z orzechami.

Teraz inaczej patrzę na ludzi. Rozumiem i współczuję tym, którzy nie mają (pomimo szczerych chęci) wpływu na to, jak wyglądają. Z zewnątrz mogą wydawać się wesołymi ludźmi, jednak w środku maja poszarpaną samoocenę.
HellBlazer Odpowiedz

Czyli właściwie nie ma tu mowy o tym, że byłaś szykanowana za wygląd, tak? Widzę za to opis beznadziejnej uczennicy i słabej córki, bo nie chciałaś rozmawiać z matką o wyglądzie z czyjej winy? Twojej. Właściwie to z nikim nie chciałaś o tym rozmawiać. Nauczyciele się martwili i w ogóle. Narzekasz nawet na wizytę u dermatologa, bo nie jest cudotwórcą? Czego oczekiwałaś? Skierowania na operację plastyczną opłaconą przez NFZ?
Żeby nie było. Rozumiem, że pewne rzeczy mogą przeszkadzać i jest to naturalne, ale to "wyznanie" to w 3/4 marudzenie prowadzące do bardzo krótkiego "jest mi przykro gdy widzę kogoś mającego problemy z cerą, bo sama je miałam". Większość osób je ma i myślę, że niewielu z nich narzeka przez to na rodziców i ucieka z zajęć.

Dragomir

Akurat w marudzeniu to trudno Tobie dorównać.

HellBlazer

Ludzie dodają wyznania chcąc usłyszeć zdanie innych, a Ty masz problem do mojego komentarza? Nawet nie do komentarza, bo nawet nie wiesz czym jest merytoryca, a więc masz problem do tego, że w ogóle piszę, tak?
Czego oczekujesz? Mam pisać miłe i urocze komentarze pod tekstami, które sięgają dna bardziej niż Twój komentarz? Ta strona jest wypełniona udawanym żalem, ale czepiajmy się kolesia, który pisze prawdę?

2579937

A gdzieś jest napisane "napiszcie co o tym sądzicie"? To są anonimowe, ludzie wyznają swoje sekrety, zrzucają z siebie ciężar. Bynajmniej nie po to, żebyś ich oceniał xD właśnie po to ta przestrzeń jest anonimowa - żeby móc napisać coś i NIE zostać ocenionym.

DrBright Odpowiedz

Nigdy nie zrozumiem chodzenia do dermatologa na 1 wizytę, jak nie pomogło, to trudno. Leczenie trądziku wymaga czasu (czasami nawet lat), nie da się tego załatwić tak od razu.

Jsksldkdj

Ojacie jakbym czytała historie o sobie. Identyko! Tez po izoteku i tylko on mi uratował cerę i psychikę. Teraz nawet na okres rzadko coś wyjdzie a jak już to malutki i szybko znika. Też miałam tak tłusta cerę ze ledwo co umyłam a jak dotknęłam palcami miałam dosłownie.. Olej na palcach. POzdrawiam i cieszę się że obie mamy to za sobą😘

SzafaPelnaKicksow Odpowiedz

Moja koleżanka z podstawówki wyglądała okropnie, w gimnazjum i w technikum cała twarz pokryta purchlami. Jak się na nią patrzyło to człowiek mógł się przerazić. Ale wzięła dziewczyna sprawy w swoje ręce, brała jakieś antybiotyki kilka lat, cera gladka chociaz trochę blizn zostało. Jest śliczna dziewczyna, kompleksów się pozbyła, bo komplementowalismy ja non stop.
Uwierz w siebie, ty też na pewno jesteś piękna i nie masz się czego wstydzić. Zapomnij o starej sobie

Bluepurple

'' Ty też na pewno jesteś piękna '', jak tak mówiliscie, to na serio musiała mieć przerąbane.

SzafaPelnaKicksow

Musiała mieć przerąbane, bo mówiliśmy jej prawdę, że jest piękna?

GeddyLee Odpowiedz

Nigdy nie wiedziałem co jest złego w świeceniu twarzy. Ja tam lubię wszystko co błyszczy.

Redhairdontcare

Nie tylko dziewczyny

MissStonem

W moim odczuciu to też wyostrza rysy twarzy... Lekko zmatowiona twarz wydaje się za to łagodniejsza :)

nata

Umiarkowany blask jest super, ale niefajnie jest świecić się jak latarnia morska.

Archos Odpowiedz

jestem pod wrażeniem, że nikt nie zaproponował psychoterapeuty - gratuluję wam anonimowi to już postęp
wszyscy cieszymy się twoim szczęściem, że już jesteś super laska z o niebo lepszą cerą
przy okazji wśród tych super porad nikt nie napisał o diecie? a podobno ma znaczenie
a w ogóle to może się za bardzo przejmujemy wyglądem i tym jak widzą nas inni? w sumie nie muszą patrzeć jak im się nie podoba a w sklepie i tak sprzedadzą co chcesz, bo żądza pieniądza jest silniejsza, więc co się przejmować

Dodaj anonimowe wyznanie