Lubię swój zapach. Lubię zapach mojej piżamy po nocy, zapach mojej bielizny i zapach potu. Najbardziej upodobałam sobie zapach spod pach, ten z pachwin i zapach za uszami. Kilka miesięcy temu mój przyjaciel powąchał moje włosy pierwszy raz, chciał zobaczyć jak pachnę. Kolejne były moje dłonie, cała twarz, szyja. Nieraz pytał, czy zdaję sobie sprawę jak pachnę. Zawsze zaprzeczałam, bo wydawało mi się dziwne, że lubię te zapachy. Tak naprawdę uwielbiam kiedy wącha moje włosy lub kiedy chwyta mnie za dłoń i przykłada sobie do nosa.
Cieszę się, że ktoś oprócz mnie docenia mój zapach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Czyżby friendozone? >D
To wąchanie po szyi wyobrazam sobie tak, że gość milimetr po milimetrze wdycha nozdrzami aromat skóry, przesuwając prawie po niej ustami, aż do samego dekoltu... I niech mi ktoś powie, że to brzmi typowo przyjacielsko 😎
Po sposobie napisania wnioskuję że tak ;)
Może autorka poprostu kocha ich przyjaźń :p
Uważaj, bo Cię zabije i spróbuje przerobić na perfumy jak w Pachnidle
@sznurowka A jak ja cie zabije to prxerobie na kielbasę Żydowska ze Szczecinskich zapadni pkp.
Cóż, nie jesteś sama. Jak to się kiedyś mówiło, witam w klubie :)
A jak wąchasz się za uszami?
Cipę daj mu powąchać
Mój incelometer właśnie wyjebało poza skalę.
to go wyłącz, bo jestem w związku xD
Z renią? :v
Just a joke bro.
Witamy najstarszego prawiczka na tej stronie który jest z nami od początku.
to chłopak, ani ślepy ani głuchy
Obrzydliwe.
Hm, sama swoim się tak nie zachwycam, ale często mężczyźni zwracają mi uwagę, że pięknie pachnę, nawet jeśli nie użyję perfum... Trochę miłe, trochę creepy :)
Zależy, czy to jacyś znajomi mężczyźni, czy nie. Jak obcy, to faktycznie creepy. Zresztą każdy odbiera Twój zapach inaczej, mam znajomą, która dla mnie śmierdzi, mimo że ją lubię i wiem, że normalnie się myje. Inna pachnie mi ładnie i też jej o tym powiedziałam :) (tej, która mi śmierdzi oczywiście nie mówię, bo i po co mam jej przykrość robić)
Na szczęście znajomi :). A z odbieraniem zapachu innych ludzi, to prawda, chociaż ja sama jestem bardziej wrażliwa na mężczyzn. Zdarzyło mi się już tak, że mimo, że facet był bardzo atrakcyjny na odległość, to jego zapach nie do końca mi pasował i na odwrót - ktoś średnio atrakcyjny pachniał tak, że kolana miękły :)
@MissStonem Tak moja dawna dziewczyna reagowała gdy utkwiła mi z nosem pod pachą. Nabierała wtedy ochoty na seks :)
Ja nie czuję swojego zapachu, ale raz miałam chłopaka, który twierdził, że najlepiej pachnę jak się nie umyję. No cóż, nie jestem w stanie zrezygnować z higieny dla kogoś.
Mi zawsze ludzie mówią, że ładnie pachnę, sama też to czuję.
O dziwo, nie myję się regularnie, bo się nie pocę i nie odczuwam takiej potrzeby, napisałam nawet kiedyś o tym wyznanie, ale zostało usunięte, choć było naprawdę anonimowe.
Czy to chodzi o to wyznanie, że myjesz się raz na tydzień albo miesiąc? Bo coś takie właśnie wyznanie kojarzę.
Zazwyczaj raz - dwa razy w tygodniu.
Dodam jeszcze, że w sumie mam to chyba w genach, bo jak byłam dzieckiem to w moim rodzinnym domu wszyscy myliśmy się tylko raz w tygodniu, a moi rodzice zawsze ładnie pachnęli.
Też tak mam. W sumie ja dopiero mając jakeis 19 lat zauważyłem że ludzie się myja codziennie. Ja do 17 roku życia mylem się raz na 5-10 dni, i nigdy nikt mi nic nie powiedział, a akurat w szkole gnebili mnie tak, że gdyby smeirdzialo ode mnie choćby w najmniejszym stopniu, urządzili by mi za to piekło.
Teraz też myje się raz na kilka dni, zawsze ładnie pachnę. tylko włosy częściej bo akurat brudne długie włosy są ohydne.
Selevan A brudne krótkie włosy nie?
bezdromna, rozumiemy... nie zawsze jest gdzie....
a tak przy okazji to chyba wiadomo że jak zdrowy organizm to im mniej chemii tym lepiej sobie radzi więc nie jest to nadzwyczajne, że jak nie myjesz się codziennie to jest ok (nie dotyczy wszystkich)
Zastanawiam się jak można się powąchać za uszami...
Serio??
Wsadzasz palec za ucho, masujesz i podkładasz pod nos. Wąchasz tą rękę i oceniasz czy to fajny zapach.
przyjaciel to cię wyrywa na żywca, fajnie, że lubisz, on pewnie też więc jesteście zgodni w tej kwestii
niektórzy zastanawiają się jak wąchasz się za uszami ale jakoś nikt nie rozważa wąchania pachwin - dlatego gratuluję elastyczności i w ogóle wszystkiego
fajnie byłoby jakbyś zaczęła przedstawiać się innym jako "mydełko fa"
Zapach partnera to jeden z najsilniejszych bodźców. Liczne badania potwierdzają jak ważne jest to dla dopasowania i dlaczego to tak przyjemne. Nic w tym dziwnego, to naturalne.
jak nie używa się silnych kosmetyków to po zapachu właśnie poznajemy swoje dopasowanie (eliminacja konfliktu serologicznego) i to zazwyczaj zupełnie nieświadomie dlatego jednym pachnie innym śmierdzi
może autorka ma zdolność do zakochania się w sobie (ciekawe czy się zacznie rozmnażać samoczynnie)