#Vc8JJ

Mam trzy przyjaciółki, ale nie mam żadnej. Z jedną nie porozmawiam na temat, który mnie aktualnie męczy. Ona nie lubi o takich mówić. Druga odpowiada: „Ja tak na całe szczęście nie miałam. Nie doradzę”. Trzecia, odkąd urodziła, mówi tylko o dziecku i o sobie. Każdy inny temat zbywa, aby znów odnieść się do jej życia. Zaczynam się przyzwyczajać, że żadna nie wykaże chęci, aby chociaż odrobinkę mnie wesprzeć.
vylarr Odpowiedz

Nie myl pojęcia "przyjaciółka" z "koleżanka".

sea Odpowiedz

Często spotykam się z tym, że ludzie nie czują emocji tak głęboko jak ja i nie mają przestrzeni na to, żeby słuchać o moim skomplikowanym życiu wewnętrznym. Przykro mi z tego powodu, dlatego bardzo Cię rozumiem. Moje wszystkie prawdziwe przyjaźnie mam na odległość, przez co czuję się często samotna, zwłaszcza, że aktualnie potrzebuję wsparcia na poziomie pomocy w posprzątaniu mieszkania...
A Ty jakiego rodzaju wsparcia potrzebujesz? Może jasne wskazanie, co mogłoby Ci pomóc sprawi, że któraś z przyjaciółek je okaże.

Dodaj anonimowe wyznanie