#VRO5a
Musicie wiedzieć, że mój chłopak śpi dość niespokojnie, wierci się, wywija kończynami, wyrywa włosy, czasem śpi na siedząco. Siniaki i stłuczenia po jego nocnych „walkach” są dla mnie chlebem powszednim, nawet nie zwracam na nie już uwagi i idę dalej spać.
Jednakże ostatniej nocy jego ciężka ręka zabrała mi oddech. Dosłownie położył się na mnie całym ciężarem i nie mogłam oddychać. Na szczęście się obudziłam i zaczęłam cicho prosić, żeby mnie puścił, bo nie mogę oddychać. Kiedy czułam, jak moje płuca wciągają ostatnie podmuchy powietrza, mój luby obudził się i łaskawie zabrał rękę, pochrapując cicho, obrócił się na drugi bok i spał dalej, jak gdyby nigdy nic. Ja cała obolała, szyja praktycznie napuchnięta, bałam się o własne życie.
Następnego ranka, kiedy opowiedziałam mu, że dosłownie prawie mnie udusił, uśmiechnął się i zaczął dumać. Po chwili stwierdził, że zastanawia się, czy to co zrobił było czynem w rozumieniu prawa karnego i czy odpowiadałby za zabójstwo, gdyby rzeczywiście mnie udusił. Rzucił coś jeszcze o vis absoluta i sobie poszedł...
Teraz tylko zastanawiam się, co on kocha bardziej, mnie czy kodeks karny? Obawiam się, że może jednak chcieć sprawdzić swoją teorię następnej nocy...
Strasznie brzmi to absurdalnie.
Albo jest cynicznym socjopatą, albo ty kiepską powieściopisarką.
Nie mogłaś zdjąć jego ręki ze swojej szyi? Czy się cały położył?
Mój mąż też robi różne rzeczy przez sen, więc jestem w stanie w to uwierzyć... Ale bałabym się spać z nim po takiej akcji.
Niespokojny sen może być objawem nadmiaru kortyzolu, warto coś z tym zrobić, bo jest to szkodliwe dla niego i niebezpieczne dla Ciebie. Można zacząć od prowadzonych medytacji na wieczór, odstawić trudne i ciężkie filmy/seriale wieczorem, zainwestować w kołdrę obciążeniową itp.
A druga sprawa to jego reakcja, jeśli nie było tam żadnego przepraszam/przykro mi i czy coś Ci się nie stało to chyba potrzeba czegoś więcej niż tylko wyciszenie na noc
Ten typ powinien spać z gorylką a nie z Tobą kruszyno.