#UUgF7
Rok temu byliśmy na wycieczce w Wietnamie. Wieczorem, gdy wyszłam z łazienki w naszym hotelu, zobaczyłam (a jakżeby inaczej!) żmiję zwiniętą na naszym łóżku. „Bardzo, ku#a, śmieszne! Zaczynasz być już nudny z tymi zabawkami!” - krzyknęłam, chwytając pozostawiony na prześcieradle przez miłość mojego życia, „prezent”. Ku mojemu zaskoczeniu gumowy wąż okazał się całkiem żywy i momentalnie użarł mnie w rękę. Jazgot, którego narobiłam przywołał mojego chłopaka, który siedział na balkonie i delektował się ostatnimi tego dnia promieniami słonecznymi. Czym prędzej pojechaliśmy do szpitala. Podano mi serię zastrzyków i spędziłam tam kolejne dni na obserwacji. Połowę wakacji szlag trafił.
Tak samo będzie z faszystami. Jak wszyscy szystkich będą tak nazywać, to przegapimy moment, w którym pojawią się ci prawdziwi faszyści.
Ależ oni już się pojawili ;)
Najbliżej do faszyzmu (ale i tak dość daleko) ma obecnie PiS.
@AleksanderV jesteś tu trochę nadgorliwy, a "nadgorliwość jest gorsza do faszyzmu" :P
dziwnego masz chłopaka
I po tym zdarzeniu nadal cie tym drazni? To jest przemoc zwyczajne, po co ci taki dupek?
zgłosić go od razu a niech gnoja rozstrzelają co?
chociaż bardziej profesjonalnie byłoby gdybyś jej zaproponowała jedną ze swoich terapii - ale może też wiesz, że one g... dają więc dałaś sobie spokój, jeżeli tak to brawo dla ciebie
Odejsc dla wlasnego zdrowia psychicznego.
I to jest powód dla którego nie dotykam ani gumowych węży ani pająków :D tym bardziej na wakacjach xD
Zostaw mu pod poduszką prezerwatywę z białkiem jaja kurzego - też się wystraszy
Tylko przygotuj to z jakimś świadkiem, lub sfilmuj przygotowanie, żeby nie wyszło zbyt poważnie.
No nie wiem, ja bym nie był na tyle głupi, żeby podkładać gumowego węża, ale też nie na tyle, żeby go łapać do ręki.
Jeśli jej chłopak robił to raz na tydzień, raczej nie można się dziwić autorce, że chciała go złapać i wyrzucić. W końcu spodziewała się gumy, która nie ugryzie (;
przynajmniej już się nie musisz obawiać
wiesz jak jest z falsyfikatem i z prawdziwą - jeszcze ze dwa razy i będziesz specjalistką od węży żmij i wszelkich gadów :)
PS
dobra wiadomość jest taka że skoro cię nie zabił ten jad to jesteś nieco bardziej odporna na następne okazje
spadaj trollu
bazienka nerwy ci puszczają to zmień stronę i i izoluj się od ludzi
Dlatego nie chciałabym odwiedzić tak egzotycznych krajów, plus masę innych chorób którymi możesz się zarazić.