#TmLZj

Nie jestem wrażliwy na cierpienie zwierząt, pies zginął w wypadku - trudno, ktoś podpalił mysz - trudno, rozjechany gołąb - bywa. Jedyne zwierzęta, na które jestem wrażliwy to koty, i to bardzo wrażliwy. Przykładowo jest zbiórka na kota z jakąś chorobą i jestem w stanie przesłać 200 zł, ta sama sytuacja z psem - przewijam. 


Tak samo nie jestem w stanie przejść obojętne obok głodnego czy rannego kota, nie pozwala mi sumienie choćby nie wiem co. Wiem że nie do końca anonimowe, ale coraz częściej zastanawiam się dlaczego i czy tylko ja tak mam. Zamierzam pójść do psychologa, ale pewnie mi wiele nie powie.
Songo Odpowiedz

Równowaga w przyrodzie zachowana, jestem wrażliwa na cierpienie zwierząt, ale koty są mi najbardziej obojętne i zbiórki charytatywne na ich leczenie nie wzbudzają we mnie większych emocji. Ty wspieraj koty, ja psy, ktoś koale/żyrafy/delfiny i wszyscy będą szczęśliwy.

CoWiadro

Mam to samo :D

bezdomna Odpowiedz

Ja znowu jestem wrażliwa na cierpienie wszystkich istot, ale jestem kompletnie niewrażliwa na śmierć jakichkolwiek istot.
Pies został przejechany - spoko, mam tylko nadzieję, że zginął szybko i bezboleśnie, jakiś człowiek umiera - nie robi to na mnie żadnego wrażenia.
Sama też wolałabym umrzeć, niż żyć sparaliżowana, ciężko chora, czy nawet niewiadoma, bo dla mnie to nie życie.

Shadowcat7

Mam tak samo. Uważam, że cierpienie jest o wiele gorsze od śmierci.

Samedamnlife

Mam to samo. Cierpieniu zwierzat nie, jednak niejednokrotnie myslalam o tym, ze nie mialabym problemu "dobic" zwierzecia, gdybym wiedziala, ze cierpi i nie ma szans na ratunek. Tzn... nie bylam w takiej sytuacji, ale wydaje mi sie, ze tak wlasnie bym sie zachowala.

Liarxxx

@bezdomna ja tez. dlatego wedlug mnie lepiej zabic psa niz oddac go do schroniska bo to bedzie dla niego cierpienie

nacomi13 Odpowiedz

KTOŚ PODPALIŁ MYSZ- TRUDNO?! Głupi zwyrolu to małe zwierzątko co z tego że małe?!

Nimi3938 Odpowiedz

Mnie koty szczególnie roztkliwiają, a ich nieszczęścia są straszne. Innych zwierząt też mi żal, ale koty... no to są koty po prostu

Killbill Odpowiedz

Nie, nie tylko Ty tak masz. Pewnie pierdyliard innych ludzi ma tak samo. W jednym masz rację to nie anonimowe.

StarlightWoomy Odpowiedz

Spoko, też traktuje koty jako "szlachetniejsze" zwierzęta. Na psy mam wrażliwość, gdy jest to znany i lubiany przeze mnie pies. Jeśli nie to jest mi obojętny. Przy innych "szkoda" i idę dalej przez życie.

Softkitty1 Odpowiedz

Serio do psychologa? Jeśli innych zwierząt nie krzywdzisz, to po co? Ludzie mają preferencje ktoś pomaga psom, kotom, ktoś seniorom ktoś dzieciom. Też preferuje koty, inne zwierzęta cóż życzę im dobrze, zgłosiłbym gdyby ktoś je nękał ale też nie wpłacam na nie.

Seven777 Odpowiedz

A ja z kolei nieszczególnie przepadam za kotami ale jak każdy normalny człowiek nie toleruję krzywdy wszystkich żywych istot.

Dyccfyss Odpowiedz

Ja mam tak samo, kocham koty i regularnie wpłacam pieniądze na akcje charytatywne dla nich, oddaję swój 1% podatku zawsze na koty itp. Inne zwierzęta... Meh.

KluseczkaMala Odpowiedz

U mnie jest trochę podobnie ale inaczej. Żal mi zwierząt np. przejechane kota czy gołębia, ciężko zranionego psa itp. Ale ludzi już nie zawsze np. staruszka w ciężkiej sytuacji - to mi jej szkoda, czy bezdomny jak prosi o jedzenie to jak mam - podzielę się ale np gdy czytam że jakaś nastolatka zginęła to nie robi to na mnie najmniejszego wrażenia.

Softkitty1

Myślisz że kogoś obchodzi że napiszesz minus? Ile masz lat? 12?

KluseczkaMala

Po pierwsze, radzę iść do okulisty, bo w tym wyznaniu nie napisałam ,, minus". Po drugie, nawet gdyby ktoś napisał to słowo pod wyznaniem to naprawdę trzeba być znudzonym życiem, żeby się czepiać o owe słowo.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie