Gdy chodzę na bosaka rodzice mają pretensje, że nie chodzę w skarpetkach. Gdy chodzę w skarpetkach, rodzice mają pretensje, że nie chodzę w kapciach. Jak chodzę w kapciach, rodzice mają pretensje, że chodzę za głośno i wszędzie mnie słychać.
I bądź tu dobrym dzieckiem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zakładaj skarpety na kapcie.
Dobra metoda, jak chcesz się do kogoś podkraść.
Jeden ze strażników Stalina chodził po korytarzach daczy w ciężkich wojskowych buciorach. Obawiał się że stukanie i skrzypienie jego buciorów może denerwować wąsacza, więc jego żona zrobiła mu nakładki. Stalin się zdziwił, że nie słychać charakterystycznego stukania butów kazał tego żołnierza rozstrzelać, bo uznał ze teraz może podkraść się bezgłośnie do niego i go zabić.
Jesli masz pecha, to i w drewnianej daczy cegla na glowe spadnie.
Tu nie chodzi o pecha, tylko paranoję "wąsacza"
Aż chciałoby się napisać - zmień rodziców, bo są toksyczni...
Załóż kapcie, bo ci zimno.