#Tccjh
Gabinet doktorka jest w kształcie litery L. Do gabinetu weszła ze mną taka stara profesorka (pozornie miła, a tak naprawdę jędza nieprzeciętna) i czekała tuż przy drzwiach, przeglądając robocze plany na tablicy korkowej, podczas gdy ja załatwiałam plan. Przedstawiłam się i opowiedziałam o tym jak ważne jest dla nas to, by kończyć w piątek o 13. Na co niespodziewanie doktor "Za dobry rum to możecie nawet w środę o 12 skończyć zajęcia", po czym się roześmiał. Pech chciał, że pozwoliłam starej profesorce wejść niezauważonej ze mną do gabinetu. Rozpętała tam piekło. Mało brakowało, a doniosłaby o próbie przekupstwa. Skończyło się na tym, że wcisnęłam jej, że zawsze tak żartowaliśmy na zajęciach z doktorkiem, że za "dobry rum" da się załatwić niemal wszystko, jak w służbie zdrowia...
Nie wiem, czy łyknęła, ale mój wrodzony stoicki spokój chyba był wiarygodny. Bo się lekko uspokoiła, ale cały czas i tak coś mamrotała pod nosem.
Dziś ściągnęłam plan i w piątek wszystkie grupy kończą o 12:45, a dodatkowo mamy poniedziałki wolne. To chyba nagroda za uratowanie czterech liter.
Głupie babsko, 3/4 wykładowców ma problemy ze sobą :D Wybrnęłaś!
No popatrz, też kończę w piątek o 12:45
Przypadek? :O
Tak
Nie, to międzygalaktyczny kosmiczny spisek.
Jeszcze jak!
Za to ja siedzę do 15.25.
Gimnazjum pozdrawia!
16:45 - pozdrawiam ze szkoły.
Ja mam piątki wolne szach mat;)
Ja zaś 12:25 :D
Czemu minusujecie Assimilatte?
Zaoczni pozdrawiają, kończę w niedziele 20:30 i 350km do domu
Minusuja, bo jest z gimnazjum.
Studia nie takie straszne :D
Sukienka zadziała cuda. ;)
Doktor nie zauważył że jego koleżanka z pracy weszła do gabinetu?
`Gabinet doktorka jest w kształcie litery L`
Więc może po prostu nie było jej widać :)