#THJks
Jakiś czas temu moja małżonka stara się mniej jeść. Nie kupuje już chipsów, słodyczy i innych bezwartościowych, kalorycznych zapychaczy, którymi niedawno jeszcze się raczyła. Problem w tym, że wcześniej wieczorami zdarzyło nam się zjeść pizzę, a teraz nie mogę takich rzeczy proponować, bo wiem, że Andzia ma dość słabą siłę woli... Zje pół placka, a potem będzie mnie winiła, że wodzę ją na pokuszenie.
Od ostatniego miesiąca co parę dni budzę się w nocy, zamawiam pizzę przez Internet i czekam na dowóz przy bramie naszego podwórka. Następnie samotnie pałaszuję żarełko przed domem i pozbywam się dowodów.
Jestem złym człowiekiem...
Żonę wspieraj, a na pizzę możesz wybrać się ze znajomymi.
@Wredna90 Ta..... zgrabnymi koleżankami z pracy.
@Kris2020 masz problem że istnieją zgrabne kobiety i też pracują? Mają utyć czy przestać pracować według Ciebie?
Kris, jaste teraz nalot na ektomorfików jeszcze potrzebny, bo jak to tak, jeść bez ograniczeń a nke tyć.
@CyraneczkaZKoviru Myślę raczej o tym jak by się poczuła żona dowiadując o takich wypadach męża i co by sobie dopowiedziała.
A dla mnie to słodkie. Każdy potrzebuje czasem takiej odskoczni. Żona autora nie da rady zjeść 2 kawałków to lepiej żeby nie jadła wcale. To nie znaczy, że autor teraz też nie może nic takiego jeść. Jak dla mnie w tej sytuacji każdy jest zadowolony :D
Dostanie nerwicy żołądka od takiego żarcia na szybko...ale to słodkie
@SzubiDubi Ja mówię tylko i wyłączanie o nie pokazywaniu pizzy żonie. Kwestia zdrotowna to już inna sprawa. Sama pizza co kilka dni jest już nie zdrowa.
Mówisz, że je śmieciowe jedzenie a sam po cichu zamiawiasz pizze? Co z tobą nie tak?
I jeszcze żre po nocy na szybko przed domem...
Tylko że on nie je raz na jakiś czas tylko notorycznie. Sama kiedyś jadłam często pizze i przytyłam parę kilo w krótkim okresie czasu pomimo sporego ruchu.
Ale żarcie często śmieciowego żarcia, w biegu itd to szybka droga do otyłości i choroby
Jem pizze codziennie, dosłownie i jestem endomorfikiem. Mam 6cio pak i niski poziom tkanki tłuszczowej. Jak się nie znacie na temacie, to tyjecie, a potem piszecie głupoty w internetach.
Ta, tak się znasz że mylisz ekto z endo. No chyba że jesz tylko jedna pizzę dziennie i nic więcej.
No właśnie o to chodzi, że jestem endo, jem pizze codziennie, nie nie tylko pizze. Dalej pokazujesz, że się nie znasz. Jakbym pracował fizycznie na budowie 8h dziennie, potem 2h siłowni to myślisz, że jedna pizza dziennie to zapotrzebowanie? Tyje się od nadmiaru kalorii, nie od pizzy, mcdonalda itd..
No to albo ją wspierasz, albo ją nakłaniasz do jedzenia pizzy, zdecyduj się.
Nie jesteś złym człowiekiem. To prawdziwa miłość!!!
Raczej kochanym, a nie złym
Ona jest otyla, a ty nie. Ona stara sie mniej jesc, konsekwentnie ty tez masz mniej jesc. Czyli jak ona schudnie to ty znikniesz.
Czy mozna ciebie nazwac pantoflarzem? A jak tak dalej pojdzie, to pantofelkiem?
Ale co jest takiego niezdrowego w pizzy? Warzywa, sos z pomidorów, ser. Bardzo niezdrowe. Kurde, ludzie jedzą kanapki z serem i warzywami i to jest ok, a na pizze narzekają.
Ale... czemu nie je pizzy? PIzza to nie hamburger ociekający tłuszczem. No oki, sos pomidorowy do najzdrowszych nie nalezy, ale poza tym czemu? Przecież z niej też można zrobić ładny i zbilansowany posiłek, a od sosu pomidorowego raz na jakis czas się nie umiera.
Chyba ze chodzi o to, ze nie wiadomo co w tej pizzy jest...Wtedy można samemu zrobić.
Och, chodzi o to, że zje pół pizzy zamiast dwóch kawałków... można zamówić małą.
Nie demonizuje tego co robisz, ale nie rozumiem, czemu żona nie może też tej pizzy zjeść...
A co jest nie tak z sosem pomidorowym?
Może ma konserwanty?
A co nie ma konserwantów? Równie dobrze może być zrobiony z bardzo naturalnych składników bez żadnych ulepszaczy.
W sumie pizza to ciasto i masa warzyw. Serio można od tego przytyć?
wyczuje zapach po jakimś czasie. Nie łudź się.
E tam. Grunt, że nie będzie mogła zjeść i potem biadolić, że przez niego przytyła.
chcesz zeby schudla ale nie chcesz rezygnowac z pizzy? to docen to co ona robi zeby schudnac... wogole bez sensu ...
@parohot Jak w żarcie - Przytyłam. Zaczynamy się odchudzać.
Może on uprawia więcej sportu i ma bardziej aktywna pracę niż jego żona wiec może sobie pozwolić na pizze częściej niż jego ona? Ona musi się poświęcać żeby schudnąć ale to on poświęcał się cały czas żeby się nie upaść