#THIq4

Mieszkam sama, ale czasami odwiedzam rodzinę. Zazwyczaj jadę do nich autobusem, trasa zajmuje 3,5 godziny, więc często zasypiam. Ostatnio spotkałam znajomą, która również jechała w swoje rodzinne strony. Usiadłyśmy razem w autobusie. Trochę pogadałyśmy, potem ona założyła słuchawki, a ja odpłynęłam. Ze snu obudziła mnie znajoma, która zaniepokojona powiedziała mi, że wydawałam dziwne dźwięki. Spojrzałam po autobusie, jedni ludzie patrzyli, inni odwracali właśnie głowy. Warto wspomnieć, że zazwyczaj jeździłam z ludźmi, których znałam z widzenia właśnie z tego autobusu. Okazało się, że zawsze jęczałam podczas jazdy, ale nikt nie miał odwagi zwrócić mi uwagi. Dowiedziałam się też, że nazywają mnie jęczącą Martą...
Już w domu zapytałam o to rodziców i siostrę, ale nikt nigdy nic nie zauważył. Miałam dosyć wyciszony pokój i zwykle szłam spać ostatnia, może to dlatego. Poprosiłam jednak siostrę, by tym razem spała ze mną i w razie czego mnie nagrała. Już pierwszej nocy ją obudziłam. Byłam przerażona jej nagraniem. Jęczałam tak głośno, że nie sposób było przy mnie zasnąć. Poczułam też wstyd.
Te odgłosy nie klasyfikują się jako chrapanie, robię je w różnych pozycjach podczas snu, pomaga tylko obudzenie mnie. Nie wiem właściwie, co zrobić i jak temu zapobiec. Nauczyłam się na razie nie spać w miejscu publicznym.
SamoZycie Odpowiedz

,,Nikt się nie ulituje, nikt mu nic nie powie."

Dodaj anonimowe wyznanie