Mój teściu, mistrz taktu, jechał kiedyś windą na 10 piętro, w środku była też kobieta i dziecko na wózku. Na 6 piętrze teść nie wytrzymał i się spytał, czy aby to dziecko nie za duże na wózek.
Dodam tylko, że to był 16-latek na wózku inwalidzkim.
Dodaj anonimowe wyznanie
co za debil
To nie było nietaktowne, tylko zwyczajnie okrutne. Nietaktem byłaby uwaga, że np. płaszcz trochę pogrubia czy kolor farbowanych włosów jest nietwarzowy.
Nawet takie spostrzeżenia trzyma się dla siebie moim zdaniem.
Owszem, powinno się. Po prostu staram się pokazać, że jest różnica między nieuprzejmością i podłością
Niektórych nie stać na wózek inwalidzki i używają dużych wózków dziecięcych. Jeśli teść pochodzi z jakiejś zapadłej wsi mógł coś takiego walnąć i to wcale nie miał być żart.
W mojej rodzinie był taki przypadek, że dziecko w wieku 7 lat jeździło w normalnym wózku, większej spacerówce, bo nie było ich stać na wózek inwalidzki. Później chyba dostali jakieś dofinansowanie czy inną zapomogę i kupili, jaki trzeba.
Teściu to ZADOWOLONA Z SIEBIE GŁUPOTA, bo pewnie jeszcze to opowiadał, no chyba, że autor wyznania był w w windzie.
Znajomy podchodzi do ok. 80-90letniej kobiety która idzie po chodniku z prędkością 10 kroków/h i pyta : przepraszam, czy coś panią boli?
Kobieta : tak, wszystko mnie boli
Kolega : dziękuję za odpowiedź. Miłego dnia.
Odwyk chłopaka zmienił.
Moja sąsiadka jeszcze niedawno temu woziła swojego syna wózkiem. Dzieciak ma 6 lat. W bloku ludzie się zastanawiali, czy do podstawówki będzie go wozić wózkiem.
Twój teść to idiota.
Oh, mój też jest taki.. Jak powiedziałam mu płacząc, że poroniłam samoistnie to zapytał czy będę miała jakaś skrobankę...