#SmzsP
Pewnego razu tata na komputerze pokazywał mi już zdjęcia konkretnych szczeniaczków, myślę, w końcu nareszcie! Wybraliśmy nawet wspólnie. Każdego następnego dnia oczekiwałam na tą upragnioną od lat niespodziankę. Jak już się pewnie domyślasz, szczeniaczka kreda nigdy nie miałam. Długo mi było przykro, dopytywałam o tego wybranego malca, ale powodów nigdy nie usłyszała. Wiele wiele lat później jak wyprowadziłam się z domu do mieszkania w bloku, co zrobiła mama, która mieszkała wtedy z siostrą? Kupiła szczeniaczka, mała puchatą kuleczkę. Co powiedziała jak pierwszy raz go zobaczyłam? Kupiłyśmy go w zastępstwie za ciebie, bo się wyprowadziłaś. Serio kreda? Teraz nienawidzę piernikowych szczeniaczków i psów. I jestem uczulona na wodzenie mnie za nos, co właśnie robi mój facet odwołując 3 spotkanie pod rząd. Stąd taka dygresja.
I jak tu być dobrą kobietą? Tak rozmawiałam z nim o tym, że mi się takie coś nie podoba za pierwszym razem, ale kocham tego wariata.
To kreda to zamiast ku*wa, czy co?
Dobrze, że nie credo. LOL.
Chyba słownik dał krede zamiast kurde😅🤣
albo odpowiednik autorki na przeklenstwa
kreda=kurde
piernikowe=piertolone
Piertolone - to będzie moje słówko miesiąca. Masz order bazia@
Ja myślałam, że szczeniaczka kreda to jakaś dziwna rasa 😂 Wyznanie tak mega z dupy, ale w komentarzach dobra zabawa 👌
Jakoś strasznie mnie ta kreda denerwuje
Mnie nie tyle denerwuje co ciekawi. :D dlatego wracam do komentarzy, zeby zobaczyc, czy autorka wyjasnila co to oznacza.
hahah paella, order z ziemniaka zawsze spoko ;p
Wystrugam z marchewki, żebyś mogła zjeść jak zgłodniejesz
Obiecuj mu seks i odwołuj na okrągło
Albo zamiast zachowywac się jak dziecko porozmawiaj z partnerem i (jeśli będzie taka konieczność) zerwij z nim
@ Laskowa: Nie dawaj takich komentarzy, bo jeszcze jedna albo druga wezmie Cie na powaznie i znowu bedzie wysyp frustratow i dewiantow.
Nie lubię takich tendencyjnych komentarzy. Kobiety też lubią seks, więc co to za radą?
A potem żal że facet żywi się poza domem u kogoś, kto zawsze ma ochotę...
Akurat zdrada nigdy nie ma usprawiedlienia (jak ja nie lubię jak nie nazywa się rzeczy po imieniu i wymyśla jakieś "jedzenie na mieście" taaak bo seks to jest jak jedzenie).
No bo w wielu "związkach" seks jest nagrodą dla faceta za dobre sprawowanie. Czytaj utrzymywanie czy skakanie wokół. Ew beciakowanie.
Specjalnie dla Kasi: a potem żal że facet, któremu notorycznie się odmawia seksu znajdzie sobie koleżankę, która zawsze ma na to ochotę i potrafi się tym samym odwdzięczyć.
Myślisz że dla normalnego.faceta, za jakiego mimo wszystko się uważam seks "z łaski na uciechę" jest satysfakcjonujący? Owszem, uważam że lepiej nie zdradzać, ale życie nie zawsze jest czarno-białe i pisze różne scenariusze. Sam robiłem rzeczy które wcześniej nie mieściły się w moich wyobrazeniach, a nawet sam gardzę takimi zachowaniami, więc do świętości mi daleko.
Jak ktoś ma kasę to problem głodu czy bezrobocia go nie dotyczy. Jeśli ktoś dobrze trafił z dopasowaniem się i kocha osobę przy której się spełnia to też tego nie zrozumie. Nie pochwalam zdrady ale wiem, że nie zawsze wszystko jest superłatwe. Ty chyba uważasz ze tak jest, dlatego pomimo że oboje nie pochwalamy takich zachowań, na tym kończy się nasza zbieżność.
Czemu dla mnie? Sama uważam traktowanie seksu jako nagrody czy karty przetargowej za głupotę. Ale powtórzę; NIC nie daje usprawiedliwienia i pozwolenia na zdradę, a nazywanie seksu jedzeniem obiadu jest infantylne. Jak nie podoba nam się związek w którym jesteśmy to rozmawiamy o tym albo się rozstajemy. Tyle.
Kocham tego wariata i wybaczam mu, że mnie nie szanuje a za 3 lata będę płakać na anonimowych, że straciłam czas na nieodpowiedniego mężczyznę. Mam nadzieję, że miał dobre powody żeby odwołać te spotkania.
A on na pocieszenie, weźmie sobie inną
O co chodzi z tą "kredą", bo chyba nie rozumiem
Na początku myślałam że nazwa potoczna jakiejś rasy, ale może to zastępstwo za wulgaryzm?
Dzięki za poradę, jak nie odmówić dziecku ale nie dać mu tego co chce.
Średnio rozumiem o co kaman. Albo pisałaś to mocno zjarana, albo ze mną coś nie tak.
Znaczy upaliła się na smutno? 😂
zaraz, problemem jest szczeniak czy facet?
czy ogolne oszukiwanie?
Raczej to ciągłe wodzenie za nos, na które autorka jest przez zajscie z psem bardzo uczulona.
I szczerze? Totalnie ją rozumiem. Mnie też do szewskiej pasji doprowadza, kiedy ciągle jestem robiona w bambuko. Za dużo ludzi mnoe wystawiało, żebym była w stanie dłużej to tolerować. Tylko że, w przeciwieństwie do autorki, jeśli widzę, że ktoś znowu leci w kulki, od razu reaguję i nie mam skrupułów nawet przed zerwaniem relacji. Mało jest rzeczy tak paskudnych niż zupełny brak szacunku i traktowanie jak idiotę, którego można zlewac.
nie no jasne, ja to w ogole mam piertolca na punkcie obietnic
i szybciutko stawiam granic, co polecam
a najgorsi sa tacy, co ci robia gaslightning i "ja nic takiego nie mowilem, ywdawalo ci sie", "powiedzialem, ze moze/jak bede mial czas (!) cos tam zrobie" i w ogole probuja ci chamsko w twarz udowadniac, ze to ty sobie cos ubzduralas a oni moz ei tak powiedzieli,a le mieli na mysli co onnego
takim od razu kop w dupsko
Bazienka odpowiada bazience. Kto tu jest kim? (mem dwóch spider-manów :D)
Wyznanie napisane w dziwny sposób i jeszcze ta kreda i piernikowe...
jeszcze "ywdawalo" :)
najgorsze zlo to orty albo fleksja typu "te dziecko" albo "tym kobietą :)
hva, zgubilas 2 przecinki: 1 mdzy ci a co, 2 mdzy przecinkow a sa :)
zdane wtracone w wypoiedz oddzielamy przecinkami :) :*
juan, bazienkocepcja :)
Jak się wyprowadziłaś to nie mogłaś sobie sama w końcu kupić szczeniaczka skoro tak pragnęłaś?
Od dawna chciałam mieć kota. Oczywiście rodzice się nie zgadzali. W końcu moja młodsza siostra zapłakała,że chce kota. No i jak tu nie wziąć?
Nadal boli.
Wspomnę tylko: to był moment kiedy poinformowałam ,że mam zamiar się wyprowadzić.
mialam tak, tylko z siostra
a jak juz skonczylam te 10 lat, to mama stwierdzila ze za duza roznica wieku i ona juz jest za stara na rodzenie