#SaVBR

Miało to miejsce kilka lat temu. Moja o wiele lat młodsza siostra chodziła wtedy do zerówki. Mieszkamy w starej leśniczówce, w lesie i wokół domu lata pełno motyli. Moja siostra bardzo lubiła je łapac i "uczyć latać" oraz "karmić". Szczególnie podobał jej się jeden gatunek, dlatego w jakimś atlasie znalazła jego zdjęcie i zapamiętała nazwę - Rusałka Pawik.

Mama pomyślała, że może siostra odnalazła swoją życiową pasję, więc postanowiła zrobić jej prezent. Zabrała ją do księgarni, gdzie miała wybrać sobie atlas z motylami. Kiedy powiedziała kobiecie za ladą po co przyszła, ona krzywo spojrzała na sześciolatkę, która ledwo odrastała od ziemi. Sięgnęła na półkę po jakiś atlas i kartkując szybko strony mruknęła: "To dziecko jest za małe na taki atlas... Zaraz jej się znudzi", po czym przestała kartkować ksiazkę, zostawiając ją otwartą.

Strony zatrzymały się akurat na zdjęciu jedynego motyla, jakiego nazwę znała moja siostra. Mała krzyknęła: "Mamo! Zobacz! Rusałka Pawik!". Kobieta, lekko zakłopotana i zarumieniona stwierdziła, że ten atlas jednak powinien być odpowiedni.
fonetycznie Odpowiedz

I znudziło jej się?

Inu Odpowiedz

głupia baba hehe xD

Kalbi Odpowiedz

Hahahaha niezłe :)

HateR Odpowiedz

I co dalej??

Kikii Odpowiedz

Trollowała od małego :D

Dodaj anonimowe wyznanie