#Rw6hW

Parę lat temu byłem na weselu mojego kuzyna, razem z moimi rodzicami i siostrą. Spotkałem tam fajną, trochę starszą ode mnie dziewczynę. Trochę pogadaliśmy, czułem, że dobrze się ze sobą rozumiemy. Poprosiłem ją do tańca. DJ akurat puścił wolny kawałek, więc gdy tańczyliśmy krew coraz szybciej krążyła mi w żyłach. Czułem, że to jest właściwy moment, aby ją pocałować. Romantyczna muzyka, my tak blisko siebie, powoli zacząłem zbliżać usta... 

Cały nastrój prysł niczym bańka mydlana, gdy usłyszałem z tyłu szept mojej siostry "Debilu, to jest nasza ciotka!".
Dragomir Odpowiedz

Hahahahaha :)

bajkopisarz Odpowiedz

Na weselach zazwyczaj spotyka się ludzi, o których nie ma się pojęcia, że są spokrewnieni. Ciotka - może to była żona kuzyna żony wujka Zdzisia? "Babcia" by każdego otrzeźwiła, ale taka ogólna "ciotka"?

Dragomir

Czy to nie Ty pisałeś scenariusz "Mody na Sukces"?

MagicPower Odpowiedz

Wyobraziłem sobie to w zwolnionym tempie 😅

Dodaj anonimowe wyznanie