#RidYC

Mama mojego chłopaka zabiera mi związek.

Sytuacja wygląda tak, że Adam (imię zmienione) mieszka razem z mamą, jednak ich przestrzenie są wydzielone. Przez ostatnie wydarzenia z koronawirusem po prostu przeniosłam większość rzeczy do niego i tam teraz przemieszkuję, skoro nie mam na co dzień uczelni.

Moja „może przyszła” teściowa nie ma oporów przed maniakalnym dzwonieniem do chłopaka i wchodzenia do jego części pod nasza nieobecność lub gorzej - w sytuacjach intymnych. Nie zrozumcie mnie źle, ja ją bardzo lubię i chcę, żebyśmy miały dobry kontakt. Jednak czasami czuje jakbym z nią musiała konkurować o jej syna. Nie pamiętam posiłku, filmu, spaceru niezakłóconego jej telefonem o byle pierdołę, albo całodobowe pisanie SMS.

Jedyne o co się kłócimy z Adamem to o moje prośby o wyznaczenie pewnych granic z nią. Poza tym tworzymy naprawdę dobraną parę. Jedyne co mnie blokuje przed całkowitą pewnością tej relacji jest wpływ jego mamy na nasze życie. Chcę mieć kontakt z „teściową”, ale nie chcę, żeby to ona miała wpływ na większość naszych decyzji, bo nasz związek jest całkowicie odsłonięty dla niej. Nawet w najprostszych kwestiach ona musi dociekać. A wszelkie próby ustalenia czegokolwiek z mamą Adama kończy się tak, że my wychodzimy na tych złych, bo chcemy ją zamknąć w czterech ścianach i że ma „jak w Auschwitz”. Od skrajności w skrajność.

Nie chcę mieć wrażenia, że ja o ten związek muszę z kimś konkurować, bo najzwyczajniej w świecie jestem zazdrosna o jego mamę.
Musiałam to w końcu wydusić.
PatMat Odpowiedz

Problemy na linii "synowa-teściowa" wynikają z nie przekształconej relacji "matka-syn". Tak naprawdę, dopóki Adam nie nauczy się stawiać granic matce, nic nie wskórasz. Ty nie możesz tak naprawdę wpłynąć na jego matkę, mozesz próbować wpłynąć na niego, ale musisz to mądrze rozwiązać. Agresywne próby (kłótnie) będą tylko pogarszać sprawę, bo stawiasz Adama w sytuacji kiedy jest między młotem a kowadłem. Dwie ukochane kobiety stoją na dwóch przeciwnych liniach frontu, a w takich sytuacjach mężczyźni z takim problemem najczęściej wybierają opcję unikania konfrontacji (nie ma konfrontacji- nie ma problemu). Z Twojego opisu widać, że matka stosuje szantaż emocjonalny (robi z siebie ofiarę mówiąc, że chcecie ją zamknąć w czterech ścianach). Moja rada: spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie, kiedy na przykład będzie w dobrym humorze i mów przede wszystkim (a najlepiej jedynie) o swoich uczuciach. Możesz używać sytuacji dotyczących matki tylko jako kontekstu do uczuć jakie w Tobie wywołują, np.: kochanie, ja bardzo lubię i szanuję Twoją matkę, niestety czuję się bardzo skrępowana tym, że czasami zdarzy jej się przyjść wtedy, gdy uprawiamy seks. Czuję, że nasz związek na tym traci, a ja sama czuję się tutaj jak piąte koło u wozu.
Od razu nie rozwiążesz tego problemu, może się zdarzyć tak że nie rozwiążesz go nigdy i lepiej dla Ciebie będzie się rozstać, bo miłość miłością, ale musisz pamiętać przede wszystkim o swoim zdrowiu psychicznym. Niestety jeśli te granice nie zostaną ustanowione na wczesnym etapie związku to potem będzie coraz trudniej. Nie tylko w związku z tym, że ta ingerencja matki będzie się pogłębiać, ale też dlatego, że Twoja frustracja będzie rosła, co z koli będzie doprowadzać do coraz częstszych i trudniejszych konfliktów.

Whiteknight

Bardzo fajny komentarz.

Melancholija

Ale świetny komentarz. Na miejscu autorki po przeczytaniu go poczułabym się spokojna, zaopiekowania i pocieszona.

Zdajesienasiebie

I tak powinny wygladac komentarze. Merytoryka, opanowanie, dobra rada i poczucie bezpieczenstwa az bija po oczach. Brawa dla autora 👏

Longtailedtit Odpowiedz

To jest częstszy problem niż myślisz. Jeżeli chłopak nie widzi problemu, to znaczy że przywykł do takiej kontroli ze strony matki. Jeżeli będziesz brnęła w ten związek to licz się, że dostaniesz teściową w pakiecie...

WendyWu Odpowiedz

Baba jest straszna pod tym względem. Albo szybko ustawisz go do pionu, albo będzie po tobie. Skoro teraz mieszkają razem, to może potem wpaść na pomysł, żebyście na stałe zamieszkali wszyscy razem po ślubie, a wtedy najdalej pół roku później przeczytamy twoje wyznanie, że nie dajesz już rady psychicznie z tym wtrąceniem się, a mąż cię nie rozukie

dnoiwodorosty Odpowiedz

Tworzycie nie parę, tylko niestandardowy patchworkowy trójkąt. Adam, Ty i teściowa. Pępowiny jeszcze nie odciął. Związałaś się z dzieckiem, a nie z mężczyzną.

Mmpp00 Odpowiedz

Poproś twojego ojca, żeby wam wchodził bez zapowiedzi, dzwonił do ciebie itd. Jeżeli będzie się kłócił, to powiedz, że jeżeli jego mama może wchodzic sobie wszędzie bez pukania i dzwonić co pół godziny, to twój ojciec tym bardziej ma do tego prawo.

Ale to w ostateczności. Czasami tylko terapia szokowa działa. Mama nic nie zmieni, to musi być ojciec.

Heppy Odpowiedz

Albo jej synek się postawi, albo radzę ci uciekać jak najszybciej. Będziesz miała tylko jeszcze bardziej przesrane.

Oretyrety Odpowiedz

Związek? Jaki związek. Ty tam jesteś jak piąte koło u wozu.

karolyfel Odpowiedz

Sorry, z tej mąki chlebka nie będzie - co najwyżej zakalec.
Nie wychowasz od nowa dorosłego faceta a tym bardziej jego matki.

Brukselkaaa Odpowiedz

Nie jesteś sama, mam bardzo podobną sytuację. Nie ma studiów, pomieszkiwanie u chłopaka i podobne zachowania "teściowej". Szalę goryczy przelał moment próby ustawiania mnie jak pięciolatkę. Mogłybyśmy się dogadać xD

Zyramdol Odpowiedz

Postaw ultimatum, że wyznaczacie teściowej granice i się tego trzymacie, a jak nie to odejdź od maminsynka.

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie