#RdOZg

Udało mi się uzyskać zatrudnienie jako pomoc w biurze. Miało być 5000 do 6000 brutto z premiami, sama papierologia – faktury, zakup rzeczy potrzebnych na rzecz projektów (dość poważne zakupy, przemiał dużej ilości pieniędzy), pisanie ofert, zapytań itp. Praca na rok, umowa o pracę. Po trzech miesiącach próbnych i najniższej krajowej (już nigdy się nie zgodzę na najniższą krajową na początku przy rozmowie o pracę) moja wypłata wzrosła o 100 zł... Okazało się też, że muszę zasuwać za kierowników, robić ich robotę. Nie dość, że nie wytłumaczyli mi co i jak, to jeszcze zbierałam opieprz, że długo, choć sami spaprali sprawę z owymi projektami, bo sami prawdopodobnie nie wiedzieli, jak to zrobić. Wszystko oczywiście bez dodatkowej premii ani podwyższenia stawki wypłaty, a robota wyszła na plus i nie zrobiłam wielkich pomyłek, a nawet małych, jedynie ze stresu nabawiłam się zgagi, której w życiu tak ciężkiej nie miałam, bo drzeć to się potrafili... A pomocy ni wuja. Ba! Trzeba tutaj również sprzątać samemu i dalej na praktycznie najniższej krajowej... Teraz, jak słyszę, planują wciągnąć mnie w inną dokumentację, za którą w innych firmach nieźle płacą. Hmm... Ciekawe, czy jeżeli mnie o to poproszą, to zaproponują coś więcej.
Jestem dobrym pracownikiem, lecz mam za miękką dupę. Zapytałam się o podwyżkę. „Nie możemy ci jej dać, bo przyszłaś w połowie projektu i kasy brak”, „Może coś typu premia, zobaczymy”.
Dlaczego mi przykro? Całe biuro miało wigilię. A kierownicy próbowali to ukryć... Ale jednak było za dużo telefonów do kierowników, żeby nie usłyszeć rozmowy. Premia świąteczna? Nie dla mnie. Przykro mi jest w cholerę, bo nie zrobiłam nic złego, wręcz przeciwnie, porządek we wszystkim jest, a pomyłek bardzo mało. A póki co jestem zwykłym popychadłem. Czas na zmiany. 
Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. No, może nie wszystkim...
karlitoska Odpowiedz

Dobrze, że wiesz, że czas na zmianę. Zwykły Januszex, nie ma się co 2 razy zastanawiać. Jeśli już po okresie próbnym nie dali Ci warunków, na które się umawialiście to był duży red flag.

anonimowe6692 Odpowiedz

Daj się wciągnąć w tą inną dokumentację, naucz się jak najwiecej i uciekaj tam gdzie za to dobrze płacą.

coztegoze2

No właśnie: ucz się czego możesz i wykorzystaj to przy szukaniu nowej pracy.

Plus pamiętaj o zmianach prawa teraz. Skoro masz umowę o pracę i ktoś w firmie ma podobne obowiązki albo stanowisko (warto sprawdzić jak dokładnie brzmią przepisy) to możesz zapytać o zarobki żeby sprawdzić czy masz podobny poziom. Jak nie to na odchodnym złóż skargę do Państwowej Inspekcji Pracy albo Sądu pracy, że Cię robili na kasę i żądasz wyrównania ;)

szarymysz Odpowiedz

To serce masz miękkie, a nie d... . A kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d... . :)

A poważniej, to oczywiście szukaj pracy, a o ewentualnej zmianie powiadom obecnego pracodawcę dopiero w momencie składania wypowiedzenia. Ani słowa wcześniej!

Dodaj anonimowe wyznanie