#COWVU

Jestem z moim chłopakiem od prawie roku. Od czterech miesięcy często się kłócimy, co 2-3 dni. Od jakiegoś czasu gdy tylko jest jakaś kłótnia, to się nie odzywamy, a później dzwonimy do siebie i oczywiście ja chcę się spotkać. Ale on wtedy mówi, że nie może przyjechać, bo wypił. Ja też nie mogę zazwyczaj jeździć do niego, bo nie mam auta, a żadne autobusy nie kursują po naszych wioskach. Zdarzyło się już tak kilka razy, że dzwoni i przeprasza, ale przyjechać nie może, bo wypił. Dobrze wie, że będę chciała się spotkać tak samo jak on, ale pije gdy tylko się pokłócimy i nie ma zamiaru chyba przestać. Dziś się nie odzywał, nawet jak dzwoniłam do niego przez pół dnia. Nie raczył odebrać ani odpisać. Miał mnie gdzieś. Wieczorem dzwoni i mówi, że się chce spotkać, ale wypił... 
Nie chcę mieć takiego chłopaka ani męża, a tym bardziej ojca moich dzieci. Nie chcę, żeby kiedyś jak będzie kłótnia, moje dzieci na tym ucierpiały. To się zdarza coraz częściej. Chciałam mu dać wsparcie, to nie myślał o mnie, nie odbierał, wolał rozmawiać sobie z kolegami. A teraz robi wyrzuty, że potrzebuje wsparcia, którego mu nie daję. Jak mam mu dać wsparcie, skoro mnie odtrącił, a po drugie znowu wypił, a już tyle razy o tym rozmawialiśmy. Znowu pije i nie widzi w tym nic złego. Zamiast dziewczyny woli alkohol. Ja już nie mam siły się godzić, bo za dwa dni będzie znowu to samo. Tak jest od kilku miesięcy. W takich momentach mam wahania, co do niego czuję, czuję złość i rozczarowanie, psychicznie sobie już nie daję rady przez niego. On nic nie rozumie. Nie widzi tych dobrych rzeczy, tylko same złe, a siebie to już w ogóle...

Miał ktoś podobną sytuację? Powiedzcie, czy jest przyszłość na taki związek, bo ja już sił nie mam go odbudowywać. Dodam, że mam 21 lat, a on jest starszy ode mnie o 9 lat.
karolyfel Odpowiedz

"Nie chcę mieć takiego chłopaka ani męża, a tym bardziej ojca moich dzieci."
Sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie.

karlitoska Odpowiedz

Na szczęście ludzie teraz wchodzą nieformalne związki, żeby się przekonać czy to ma sens. Ty chyba już sama sobie odpowiedziałaś czy to sens ma czy nie.

szarymysz Odpowiedz

Jesteś mądrą kobietą, skoro się nie łudzisz, że "on teraz tak ma, ale po ślubie się zmieni". Nie, nie zmieni się. Związek z pijakiem nie ma przyszłości.

johnkwakerfeller Odpowiedz

„Nie chcę mieć takiego chłopaka ani męża, a tym bardziej ojca moich dzieci. Nie chcę, żeby kiedyś jak będzie kłótnia, moje dzieci na tym ucierpiały.„ jak ktoś już wspomniał wcześniej znalazłaś odpowiedz na swoje pytanie. Następnym razem zadaj sobie pytanie: „czy chciałabyś takiej sytuacji dla swojej przyjaciółki, czy siostry?” Jeśli nie, to dlaczego sama miałabyś w tym tkwić?

jaijuz Odpowiedz

Kiedyś usłyszałam, że udany związek to taki, gdzie jedna strona daje z siebie 60% a druga 40, przy czym każda ze stron stara się dawać te 60%. Mam wrażenie, że Twój (mam nadzieję, że już były) partner daje z siebie może z 10... W każdym razie skoro już prawie na początku związku masz tak zszarpane nerwy, to pomyśl co będzie jeśli zostaniesz z nim, skoro on nie chce się zmienić

wyzwolonaa Odpowiedz

Jakby mój chłopak odwalał takie rzeczy to od razu bym go rzuciła. Widać że cię nie szanuje

dajciespokojserio Odpowiedz

Przyszłość jest, pytanie, czy na pewno chcesz takiej przyszłości?

Czy chcesz być za parę lat umęczoną matką, która sama musi dbać o dzieci, mieszkanie, rachunki, bo twój chłopak nie dojrzał do bycia w związku, nie mówiąc o byciu ojcem?

Z opisu wydawało mi się, że jesteście w podobnym wieku, bo on zachowuje się, jakby chwilę temu był nieodpowiedzialnym nastolatkiem, a to już 30-letni chłop! który powinien być dla Ciebie wsparciem (jeśli to miał być poważny związek), a jest jedynie źródłem zmartwień.

Nie masz sił już teraz, co będzie po ewentualnym ślubie (po którym ludzie raczej się rozleniwiają, niż poprawiają), i gdy pojawią się dzieci?
Kto Cię odbierze ze szpitala z malutkim dzieckiem, gdy Twój chłopak będzie pijany?
Jak uspokoisz płaczącego maluszka, który będzie czuł, że mama jest niespokojna i rozdygotana?

Jeśli jesteś masochistką, to świetny wybór. Jeśli nie - wiej dziewczyno, szkoda życia.

Dragomir Odpowiedz

Zostaw pijusa. Wtedy dopiero poczujesz że żyjesz.

Dodaj anonimowe wyznanie