#RYutH
Mojego męża poznałam, będąc w ciąży. Zdecydowaliśmy, że dziecko wychowamy razem jako nasze. Córka ma pewne schorzenie, przez które musi mieć specjalna dietę. Początki były trudne, ale już sobie z tym radzimy.
Syn jest adoptowany, nieco inne schorzenie, ale wymaga tej samej diety. Szybko podjęliśmy decyzję o adopcji.
Na kolejne dziecko szanse mamy marne, cudem jest, że urodziłam jedno. Chyba że kolejna adopcja.
Obydwie nasze rodziny wiedzą o sytuacji. Uwielbiają dzieciaki i traktują normalnie.
Mąż uważa, że dzięki mnie ma swoją wymarzoną rodzinę, nasza trójka jest dla niego najważniejsza.
Czytając tamto wyznanie myślałam o tym, że jeśli coś mi się stanie i mąż się z kimś zwiąże, to będzie to samo. Brak pokrewieństwa. U nas wiedzą wszyscy, ale to nie ma znaczenia, więc nie porusza się tego tematu.
Taki psikus.
Życie potrafi pisać zaskakujące scenariusze :)
Myśmy zaadoptowali kiedyś pieska, i też ona jest na diecie specjalnej bo ją wykastrowaliśmy i się zrobiła taka gruba, ale zanim ją wykastrowaliśmy to uciekała a miała takie majtki założone, żeby nie mieć dzieci. Ja lubie pieski, fajne są.
Majtki miała bo jej cieczka leciała. A nie, żeby dzieci nie mieć ;p
Pewnie chodzi o sławną już z innych komentarzy Muchę!
Czasem mnie nachodzi myśl by opisać tu historię z mojej rodziny. Ale to są tak niebywałe trzy zbiegi okoliczności, że nikt by nie uwierzył. Życie pisze najbardziej zaskakujące historie.
Zasięgi Anonimowych i tak są dość małe, więc pisz śmiało.
ta a potem dowiadujesz sie, z etwoja psiapsi czyta i cie gnoi w komentarzach z random nicku ;p
Zwróćcie uwagę, ile osób się tutaj udziela (dajmy na to koło pięćdziesięciu) a ile plusów mają niektóre wyznania (spokojnie koło dwustu). A ile osób przegląda tę stronę prawdziwie "anonimowo" czyli bez konta ;) albo na fb.
Bazia było już tutaj kiedyś wyznanie faceta, który dopiero co odkrył, że dwójka jego dzieci toczy między sobą regularne gównoburze na anonimowych :D
Mnie osobiście jedna osoba ze znajomych trzasnęła po historiach które tu wypisywałem. Sama się tutaj nie udziela ale przegląda czasem anonimowe i zapytała się mnie kiedyś czy przypadkiem tu nie wypisuję.
Okej?