#RBurL
Ostatnio zdiagnozowano u mnie celiakię. Nie opowiadałam o tym nikomu, bo wiedziałam, czego się spodziewać. Domownicy zaczęli pytać, czemu tak „wybrzydzam”. Powiedziałam prawdę i co? „A jakiej choroby ty nie masz?”, „Kto to widział chorować w takim wieku?” albo „czego to ty nie wymyślisz...”.
Eh…
Weź się zastanów czy Twoi bliscy to cały czas są tacy wspierający inaczej, bo może warto się od nich odsunąć i poszukać ludzi, którzy by Cię naprawdę wspierali? Można mieć super rodzinę z wyboru.
PCOS to nie bezpłodność. Pilnuj się, lecz co trzeba, a jak będziesz chcieć dziecko to szukaj specjalisty który pomaga przy PCOS.
I nikomu nie pozwalaj umniejszać Twojemu trudowi!
"Kto to widział chorować w takim wieku", serio? Pierwszy raz widzą młodą osobę z problemami zdrowotnymi?
Moja mama: "takich małych głowa nie boli", "wymyślasz", "będziesz w moim wieku to zobaczysz"...
Serio są tacy ludzie. Nie warto wchodzić w dyskusję, bo oni "wiedzą swoje".
Dla kobiety zdrowej szansą na zajście w jednym cyklu to 20-25 %, po 12 miesiącach 80%. Dla kobiety NIELECZONEJ z PCOS 5-15% w jednym cyklu, 40-60%. Wynika to głównie z tego, że nie wiesz kiedy i czy masz owulację. Ale jeśli bierzesz leki szansę niemal wyrównują się ze zdrowa kobieta. I tak, twoja rodzina ma rację, że teraz to wszyscy mają. PCOS to 10-15 % kobiet, endometrioza 10-20%. Tylozgiecie macicy -25-30%. Wszystkie moje koleżanki, które w wieku 20 lat mówiły, że są bezpłodne przez PCOS i którym gorąco współczułam i płakałam z nimi mają teraz dzieci. Również po 30-stce. Ja rozumiem , że młodzi ludzie lubią czuć się niezrozumiani i podramatyzowac, ale nie wmawiajcie sobie i przede wszystkim innym młodym dziewczynom, że PCOS czy endometrioza równa się bezpłodność. Raz że straszycie, a dwa, że umniejszacie osobom, które naprawdę nie mogą mieć dzieci. Np z niskim AMH, z rozwalonymi przez nowotwory jajnikami, z niewykształconą lub wyciętą macicą, poważnymi wadami genetycznymi, którzy przeszli menopauzę przed 30-stką i wiele innych
Też to mam. Postarałam sie wcześnie o dwoje dzieci, bo teraz było by mi ciężko zajść w ciążę. Badania na to badziewie nie jest refundowane. Sa dwie opcje leczenia dla tych co chca dzieci czy nie. Ja biorę tabletki anty zeby w ogóle miec okres. Parę miesięcy jak ich nie zażywam kończę na SORze z ogromnym bólem jajnika, który moze pęknąć z powodu torbieli. Choroba wiąże sie z insulinoodpornoscią, cukrzyca, nadwaga, nadciśnieniem. Szkoda ze nie ma zadnych badan naukowych zeby lepiej zrozumieć tę chorobę, bo nie ma na to stricte leków.