#QxNjm
Od dwóch lat staraliśmy się z moim mężem o dziecko, korzystaliśmy z pomocy poradni i lekarzy, natomiast nie przyniosło to rezultatu. Postanowiliśmy zatem pójść na badania, po czasie bardzo niecierpliwego oczekiwania okazało się, że wyniki wykazały, iż mój mąż jest bezpłodny. Świat się dla niego zawalił, zaczął przeżywać ogromną traumę i bałam się, że będzie chciał się rozwieść. W dalszym ciągu zresztą jest zdania, że w momencie gdy będę chciała mieć dziecko za wszelką cenę, to go zostawię dla mężczyzny, który będzie mógł mnie maleństwem uszczęśliwić. Nie docierają do niego tłumaczenia, że kocham go bez względu na wszystko oraz że są różne inne sposoby, aby założyć szczęśliwą rodzinę (np. adopcja).
Teraz czas na właściwą treść wyznania.
Jakiś czas temu nie dostałam okresu na czas, co więcej, zawsze spóźniał się maksymalnie 2 dni, podczas gdy ten po 4 dniach opóźnienia wciąż nie nadchodził. Zrobiłam test ciążowy i zobaczyłam dwie kreski - o mało nie zemdlałam, a w głowie tylko jedno pytanie "Co jest, do cholery?". Jeszcze tego samego dnia powtórzyłam test, znowu pozytywny. Dwa tygodnie temu byłam na wizycie u ginekologa i potwierdził ciążę.
Jestem jednocześnie najszczęśliwszą i najbardziej zdezorientowaną kobietą pod słońcem. Wciąż nie znalazłam w sobie wystarczająco dużo odwagi, żeby powiedzieć mężowi o tym, że został tatą. Zwyczajnie nie wiem jak. Co ze stwierdzoną bezpłodnością? Powoływać się na cud czy na błędną diagnozę? Tak bardzo boję się, że oskarży mnie o zdradę, chociaż wie, że nigdy w życiu bym mu tego nie zrobiła.
Sytuacja coraz bardziej mnie stresuje, czas leci i nie mogę sobie pozwolić na dalsze duszenie tego w sobie. Boję się tej rozmowy jak jeszcze żadnej w życiu, proszę w duchu tylko o to, aby mój mąż okazał się na tyle wyrozumiały i cierpliwy, by zechciał udać się wspólnie do lekarza na kolejną wizytę i przeanalizować nasz przypadek ponownie. Musi poznać prawdę, choć bardzo ciężko będzie mu w nią uwierzyć.
Trzymajcie za nas kciuki! Pozdrowienia od anonimowej rodzinki M. :)
Skoro dziecko jest męża to czego ty się boisz? Można zrobić badania na ojcostwo już w życiu prenatalnym. Można też wrócić do poprzedniego lekarza, błędy się zdarzają.
Boi się reakcji męża, który może jej nie uwierzyć i nie wyczekać do badań na ojcostwo.
czy wczęsniejsze testy na ojcostwo są tańsze? Bo 3tysiące piechotą nie chodzi
Badanie męża mogło być błędne. Czasami pewne wady czy schorzenia bardzo obniżają szansę na zapłodnienie ale tego nie wykluczają.
Miałam kiedyś koleżankę leczoną latami na jakieś historie hormonalne. Long story short - chyba ordynator kliniki uniwersytetu medycznego osobiście (miała tak popieprzone wyniki że studenci się na niej uczyli) poinformował ją, że dzieci mieć na pewno nie będzie. Przepłakała swoje. Kilka lat później poznała faceta, który też podobno był bezpłodny. Uznali, że widać im pisane być razem i oczywiście uprawiali seks bez zabezpieczenia. Ostatni raz widziałam ją w zaawansowanej ciąży - pięknie wyszczuplała, wyglądała zjawiskowo, przeszczęśliwie. Niestety nie wiem co było dalej.
Mam radę. Usiądźcie razem, złap go za rękę i powiedz, że to może być dla niego szok tak wielki, jaki był dla ciebie. Wręcz mu test ciążowy i powiedz, że rozumiesz jaka to nowina i musicie się udać do tego lekarza, który stwierdził mu bezpłodność, bo musiał to być jakiś błąd. Potem zaczekaj na reakcje. Powinien się trochę uspokoić po stwierdzeniu z lekarzem.
Ale bezpłodny czy niepłodny? Bo to dwie różne sprawy. Może chodziło o to drugie?
im dluzej trzymasz to w tajemnicy tym gorzej bo pomysli ze cos ukrywasz
Test na płodność u Mężczyzn określa ile mają plemników na 1ml. Nie ma opcji żeby w spermie nie było mniej niż 1mln plemników. Dla przykładu w latach 80tych standardem było ponad 60mln na 1ml, a dzisiaj normą jest 15mln na 1ml. Według tamtych wytycznych dzisiaj każdy mężczyzna przez siedzący tryb życia byłby "bezpłodny".
Mamy dzisiaj wszyscy cholernie napromieniowane krocza przez telefony. Za wysokie temperatury w okolicach intymnych (czy. podgrzewane fotele), jak i zbyt obcisłe spodnie, co powoduje to wszystko deformacją plemników.
Trochę wystarczy poczytać i dowiedzieć się, że nawet przez kaszel facet może być bezpłodny...
Promieniowanie telefonow xD skislam. A koronawirus to przez 5g?
@WielkieG
Trzymanie laptopów na kolanach i telefonów przy kroczu może przyczyniać się do bezpłodności u mężczyzn. Poczytaj następnym razem zanim skiśniesz ;)
Ale to jest związane tylko z temperaturą.
Co się stresujesz? W dzisiejszych czasach sprawdzenie kto jest ojcem dziecka to żaden problem. Bez trudu udowodnisz, że dziecko jest jego. Może faktycznie zareagować w nieprzyjemny sposób, kiedy powiesz mu o ciąży, ale na to już nic nie poradzisz.
Może lekarz powiedział, że mąż jesst niepłodny? To różnica, osoba niepłodna ma znacznie mniejsze szanse na potomka, ale ma
1."Bezpłodność" to w zdecydowanej większości "bardzo mała szansa", ale nadal szansa.
2. Ty się bałaś, że on coś tam i tak samo to Ty pogarszałaś wszystko tym, że TY się bałaś, że on coś tam - albo brak szczerej rozmowy, albo kłamstwo męża, albo komplikujesz też wyznania przez to, że komplikujesz sama sobie życie.
3. Test na ojcostwo.
4. Chyba się powinien cieszyć, nie?
5. Jak musi wyglądać Wasze małżeństwo, że zakładasz od razu czarny scenariusz w oceanie tych pozytywnych?