#QuyWF

Zamiast doczekać się własnych pociech, doczekaliśmy się z mężem jego kolejnej siostry.

Jesteśmy dość młodym małżeństwem (mamy po 24 lata), pobraliśmy się dwa lata temu. Z matką mojego męża nigdy nie miałyśmy dobrego kontaktu, traktowała Maćka (mojego męża) jak małe dziecko, wydzwaniając do niego dniami i nocami, robiąc problem o najmniejszą głupotę, mnie potrafiła wyprosić z mieszkania, bo jest godzina 21 i Maciej jest zmęczony (?!). Moi rodzice na wieść o ślubie bardzo się ucieszyli, wręcz byli wniebowzięci, a teściowa jak zwykle widziała problem. Stwierdziła, że jest za młoda na to, by syna żenić i wnuki bawić. Byliśmy u moich jeszcze przyszłych teściów na obiedzie, młodsza siostra męża przyszła do nas do pokoju i zaczęła gratulować ciąży – z narzeczonym spojrzeliśmy się na siebie, ja zdziwiona odpowiedziałam, iż w ciąży nie jestem i w najbliższym czasie być nie zamierzam. Kinga popatrzyła na nas i pokazała pozytywny test ciążowy, więc poszliśmy do teściów zapytać się, o co chodzi. Teściowa zrobiła się czerwona jak burak, nic nie odpowiedziała, a teść spojrzał się na nas z politowaniem i bólem w oczach.

Gdy dzieciak się urodził, teściowa zachowywała się, jakby tylko ona jedyna na świecie dziecko miała, wpychała je wszystkim, kazała się nim podniecać jakby nie wiem co to było, nieraz czułam się, jakbym przyjeżdżała z mężem jego dziecko odwiedzać – „Maciek, idź za nią”, „Maciek, weź ją”, „Maciek, buzi jej daj”, „A kto to przyjechał? Maciek”, istny szał. Teść robi tylko dobrą minę do złej gry, jest po prostu tym zmęczony (chłop na emeryturze po pięćdziesiątce), który stał się nianią dosłownie. Jest mi go strasznie żal, bo w przeciwieństwie do tego babsztyla to swój chłop.

Kiedyś teść po rodzinnym spotkaniu, na którym wszyscy podniecali się dzieciakiem na pokaz, po wypiciu paru głębszych powiedział mi, że „stara” specjalnie odłożyła antykoncepcję (przyznała mu się, gdy jej oznajmił, że chyba jest popier**lona, że dzieciaka się jej zachciało).
Ona oczywiście wszystkim rozpowiada, jak to bardzo „pragnęli” kolejnego dziecka i jak to wszyscy domownicy są dumni z tego.
Dla mnie to jakaś chora akcja, jedząc rodzinny obiad, musimy oglądać jej za przeproszeniem cyce, z których aż wylewa się pokarm, ale dla niej to przecież nic takiego. Nieważne kto i ile osób by w takiej sytuacji brało udział.
Nie piszę tego, bo jestem zazdrosna (do dzieci nam się nie spieszy), ale mnie ta sytuacja kompletnie niszczy. Musiałam się z wami tym podzielić.
MaryL2 Odpowiedz

O co właściwie masz pretensje? Jest w tobie tyle nienawiści, jakbyś zazdrosna była, że nie ty i twoje małżeństwo jest w centrum uwagi. Naprawdę, dorosły człowiek jest w stanie znieść chaos czy dyskomfort kiedy raz na jakiś czas przyjdzie do kogoś w odwiedziny bez uczucia dojmującej nienawiści. W ogóle bez jakichś większych uczuć. Chyba, że łazisz tam naprawdę często, ale z tego co rozumiem nikt ci nie każe, o niczym takim nie piszesz, żeby Maciek naciskał.

Ambra

Idź się leczyć, bo to co żeś napisała jest kompletnie odklejone,... podobnie jak teściowa.

MaryL2

Nie, to ty się idź lecz!!!1! Jesteś wściekła jak synowa!!!! (Dostosowuje poziom argumentacji do poziomu komentarza Ambry jakby co ;) )

krux7735

Z tym że Ambra ma trochę racji, plujesz jadem

MaryL2

No mówię, dostosowałam się. Chciałabym napisać, że mnie to dziwi, że ktoś broni komentarza, który jest typowym, prymitywnym hejtem i na większości grupek mógłby być spokojnie zgłoszony do administratorów. Ale jakoś nie dziwi mnie to. Nie bez powodu internet wygląda jak wygląda, jest pełny osobistych wycieczek i obrażania. Są osoby, którym się to po prostu podoba 🤷🏼‍♀️

NieChceLoginu Odpowiedz

Nie licząc sugestii, że teściowa wrobiła teścia w dziecko, to z tego wyznania to Ty brzmią jak problem a nie ona.

Albo inaczej. Brzmisz jak dziecko, które bawi się w dorosłego i ktoś nie chce grać według jego reguł.

dajciespokojserio Odpowiedz

Zdziwienie, że ktoś wyprasza gościa wieczorem? Dziwniejsze jest to, że gość sam się nie domyślił, że 21 to nie jest pora na przesiadywanie u obcych ludzi.

ArabellaStrange

Nie u obcych ludzi, tylko u rodziny swojego narzeczonego. I co innego, gdyby teściowa wypraszała, bo ona jest zmęczona i chce w swoim domu odpocząć. Ona wywalała narzeczoną syna, spędzającą u nich czas na jego zaproszenie, bo arbitralnie uznała, że synuś jest zmęczony. Dla mnie to też jest chore.

Postac

Rodzina narzeczonego to nie jej rodzina. Byłoby miło czuć się swobodnie u siebie wieczorem, móc się umyć i chodzić w piżamie, bez świadomości, że nie-domownik się napatoczy.
Powód może niekoniecznie ładnie przedstawiony, ale intencja zrozumiała.

Postac Odpowiedz

Maciuś ciapa, skoro się dawał mamie rządzić. „Swój chłop” swojego dziecka pilnować nie umie i na żonę zrzuca odpowiedzialność za ciążę. Teściowa wszystkiemu winna i rumieni się jak nastolatka na widok testu ciążowego.

Diddl

Właśnie. I niby teściowa zrezygnowała z antykoncepcji, ale teściowi to najwyraźniej nie przeszkadzało, bo jakby mu przeszkadzało, to odmawiałby seksu bez antykoncepcji. A nie teraz biedny musi się zajmować własnym dzieckiem. Facet po pięćdziesiątce nie wiedział czym skutkuje seks z kobietą bez zabezpieczenia, gdy ta kobieta jeszcze nie przeszła menopauzy? Poza tym jak napisała MaryL2, nikt autorce nie każe odwiedzać teściów, tak samo Maciek nie musi odwiedzać rodziców, skoro podczas tego każą mu się tylko zajmować siostrą.

Nocturno

@Diddl skąd wiesz jaka to była antykoncepcja i skąd pewność, że wiedział o odstawieniu? Miał jej codziennie rano na siłę tabletki do ryja wpychać? Czy może sprawdzać czy pod język nie chowa jak w szpitalu psychiatrycznym?

Diddl

Nocturno, no oczywiście, bo za antykoncepcję zawsze musi odpowiadać kobieta, a nie facet, nie? Ok, żona przyznała mu się, gdy jej powiedział, że ,,gdy jej oznajmił, że chyba jest popier**lona, że dzieciaka się jej zachciało", czyli jeszcze zanim zaszła w ciążę, a przynajmniej zanim się dowiedziała i zanim mu powiedziała, bo wtedy by nie mógł powiedzieć, że dzieciaka jej się zachciało, bo dziecko by już było (no raczej by nie mówił tak myśląc że to przypadkowa ciąża, bo antykoncepcja zawiodła, ona się mu przyznała po tym jak jej tak powiedział) i nie ma nic w wyznaniu, żeby on po tym przyznaniu się zaczął pilnować antykoncepcji, zaczął sam stosować antykoncepcję, skoro ona nie chciała, że odmawiał seksu jak ona nie zgadzała się na seks w prezerwatywie. I jakoś nie wierzę, że ona nic nie przebąkiwała, że zachciało jej się dzieciaka wcześniej, tylko dopiero przed tym jak jej powiedział, że ją popierdoliło, że jej się dzieciaka zachciało. Tak poza tym jeśli żona faktycznie ukrywała przed nim (do czasu przyznania się), że przestała stosować antykoncepcję, a on się na to nie zgadzał, to doszło do gwałtu, bo nie wyraził zgody na seks bez antykoncepcji, ale wiem że ciężko byłoby tu udowodnić w sądzie jako gwałt, mimo że można by to chyba podpiąć pod podstęp. Tym bardziej jeśli on po dowiedzeniu się, że ona odstawiła antykoncepcję nadal się z nią kochał. Wtedy nie ma już mowy o gwałcie.

MaryL2

@Nocturno, autorka nie wie jak było, teściowa mówi jedno, teść po (którymś!) kielichu co innego. Jeśli został oszukany w ten sposób, to jest to oczywiście podłe, może nawet jest to przestępstwo. Wiadomo.

Co nie zmienia faktu, że reszta zarzutów i sposób w jaki to komunikuje świadczą o jej nienawiści i zazdrości, że ktoś ukradł show. No i o chęci ustawiania cudzego życia.

Postac

@Nocturno - nie mierz innych swoją miarą. Twój poziom wypowiedzi i obrażanie świadczy tylko o Tobie.

Nocturno

@Postac a kogo to ja obraziłem? W którym miejscu moja wypowiedź jest ukierunkowana w czyjąkolwiek stronę?

Preludium Odpowiedz

Chłop dopiero po piędziesiątce i już na emeryturze? Czym on jest zmęczony? Zazdroszczę! Ja będę do 67 robić. Albo do śmierci.

Anonimka90 Odpowiedz

Z czym masz problem?

agawaana Odpowiedz

po 50 nie może być n emeryturze, no chyba, że wojskowy, albo policjant. I co cię niszczy? To, że mają dziecko? Dorośnij.

coztegoze2 Odpowiedz

Poszliście do teściów żądać odpowiedzi odnośnie testu ciążowego? A teściowie Ciebie przesłuchują odnośnie tego jak z mężem seks uprawiasz? Niby tacy dorośli 24 lata a zachowaliście się jak dzieci pchające nosy w cudze sprawy.

„Maciek, idź za nią”, „Maciek, weź ją”, „Maciek, buzi jej daj”, „A kto to przyjechał? Maciek” - ale wiesz o tym, że Twój mąż to jest brat tego dziecka? W jaki sposób ma nawiązać więź z siostrą jeśli dziecku się nie będzie pokazywało, że przyszedł jej brat i zachęcało Twojego męża to jakiś interakcji z siostrą? Realnie to on jako osoba dorosła mocno kształtuje tę relację i bardzo dobrze, że teściowa go zachęca do tego.

Anonimka90 Odpowiedz

Gdyby tylko istniały prezerwatywy... Zazdroszczę jej pełnych piersi, moje są słabe.Pewnie popierasz in vitro, więc poprzyj też dzietność dwóch starszych ludzi, którzy uzyskali dziecko za darmo.

krux7735 Odpowiedz

Za dużo Internetu.. w pierwszej chwili pomyślałem że będzie plit twist typu że to Maciek jest ojcem dziecka...

Dodaj anonimowe wyznanie