#QczkY
Moi znajomi z pracy dogryzają mi, że taka to pożyje itp... Nikt jednak nie wie, że tak naprawdę nie stać nas na wakacje w Polsce. Kilka dni nad Bałtykiem kosztują mnie ponad 1000 zł, bo przecież nie będę gotować na miejscu, to samo w górach. Dlatego od 8 lat wycieczki kupuję na ostatnią chwilę, płacę za nie 1500 zł za osobę za dwa tygodnie lub 1100 za tydzień, ponieważ latamy po sezonie. Jeśli wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to pół miesiąca nic nie wydamy w domu, więc nasz budżet w zasadzie się nie kurczy. Taka ze mnie „nowobogacka”, której nie stać na wakacje nad polskim morzem.
Zazdro, ze tak z dnia na dzien wam urlop dają...
A moze nie urlop z dnia na dzień, tylko planuje np. połowa września urlop i jedzie tam gdzie jest last minute. nie ważne czy to Egipt czy Tunezja
Jak się pracuje w normalnej firmie to nie jest zbyt jakieś wow.
Aswq, zależy gdzie się pracuje, bo w niektórych miejscach albo na niektórych stanowiskach oznaczałoby to konieczność całkowitej reorganizacji pracy.
Nata to ja jestem ciekawa co się tam dzieje jak ktoś nagle zachoruje.. Chaos? :D
Np. ktoś inny musi przyjść za chorego na zmianę, czasem w ostatniej chwili.
Ale jest to niewątpliwie problem.
masz glowe na karku i umiesz wykorzystywac okazje i tyle :)
tez bym korzystala z last minute, najlepiej poza sezonem, bo wtedy jest mniej rozwrzeszczanych dzieci i w ogole turystow
poza tym wyjezdzanie gdzies, gdzie jest 35 stopni podczas gdy w PL jest 30 uwazam za troche bezsensowne, lepiej pojechac, gdy u nas jesto 5 czy 10 stopni albo mrozy
Są jeszcze inne czynniki. W Egipcie czy Turcji pogoda jest gwarantowana, u nas coraz częściej pogoda latem jest różna i można faktycznie tak trafić z urlopem, że będzie zimno. Co roku jest problem, z sinicą. Jak ktoś chce zjeść nad morzem w Trójmieście to ma drogie marzenia :)
macie tam jedzenie w cenie czy jak?
Jest napisane - all inclusive 😉
Mają, all inclusive.
Teraz tanie bilety, można korzystać.
tylko żeby to nie był one way ticket a 14 dniowym okresem kwarantanny
Robię dokładnie tak samo, poza sezonem lecę na all-in, kosztuje mnie to mniej więcej tyle co koszty życia w tym czasie, więc wychodzę na zero, a jak wracam to znajomi mi dogryzają, że taki to pożyje. No cóż, jak się jest na bakier z myśleniem to życie rzeczywiście bywa ciężkie.
Jako, że pracuję w turystyce to znam te hotele "5*" za 1100-1500 ;)
Coś z nimi nie tak?
Jeśli tylko możemy wybieramy sieciówki Marriott, Hilton, Jaz,
Plaza raczej ceny są dumpingowe jeśli do wylotu mamy 4godziny to naprawdę się to udaje. Czytam opinie i jeszcze się nie zawiodłam. Oczywiście jeśli ktoś bardzo chce wszędzie znajdzie jakiś minus.
Zależy gdzie jest lot ale trzeba założyć, że 1/3 ceny to przelot, do tego transfery, opłaty lotniskowe itd.więc cena za hotel z allin wychodzi typu 50zł za dobę - łatwo się domyślić co można dostać za taką cenę skoro jeszcze linie lotnicze, hotel i wszelakiej maści pośrednicy muszą zarobić. Nie wmówisz mi, że lecisz do Mariotta w laście za 1000zl, nawet 1500. Hotele, które mają 5* i dają promocje zazwyczaj nie zasługują nawet na 4* ale kiedyś miały i nikt nie odebrał to sobie nadal mają trzymając poziom słabych 3 w rzeczywistości - oczywiście nie w każdym kraju ale poza Europą w ogromnej większości, gdyż nie ma instytucji, które by to dobrze kontrolowały.
Zależy gdzie jest lot ale trzeba założyć, że 1/3 ceny to przelot, do tego transfery, opłaty lotniskowe itd.więc cena za hotel z allin wychodzi typu 50zł za dobę - łatwo się domyślić co można dostać za taką cenę skoro jeszcze linie lotnicze, hotel i wszelakiej maści pośrednicy muszą zarobić. Nie wmówisz mi, że lecisz do Mariotta w laście za 1000zl, nawet 1500. Hotele, które mają 5* i dają promocje zazwyczaj nie zasługują nawet na 4* ale kiedyś miały i nikt nie odebrał to sobie nadal mają trzymając poziom słabych 3 w rzeczywistości - oczywiście nie w każdym kraju ale poza Europą w ogromnej większości, gdyż nie ma instytucji, które by to dobrze kontrolowały. W wielu z tych krajów o których wspomniałaś w wyznaniu nawet nie ma hoteli Marriott, Hilton itd.
Oj kochana Paello to Ty w tej „turystyce” chyba rozdajesz ulotki o Pienińskim Parku Narodowym 😉
Kuweta słaby docinek jak na kogoś kto po Hiltonach lata ;)
Ludzie po prostu nie wiedzą, że można oszczędzać na takich rzeczach