Rano weszłam na wagę i z przerażeniem zobaczyłam, że przytyłam ponad 6 kilo... Postanowiłam, że koniec z podżeraniem, czas na drastyczne kroki. Wywaliłam do kosza wszystkie paluszki, czipsy i czekoladki znalezione w domu, a że doskonale wiem, że mam bardzo słabą silną wolę, to dla pewności od razu wyniosłam śmieci.
Przez cały dzień ochota coś słodkiego narastała i stało się... Poczekałam, aż się ściemni i polazłam grzebać do kontenera. Odnalazłam moje skarby i przytargałam do mieszkania, gdzie w spokoju pochłonęłam sporą część wyrzuconych wcześniej słodyczy.
Brzydzę się sobą :/
Dodaj anonimowe wyznanie
No i to jest prawdziwe śmieciowe jedzenie.
Czyli nie dość ze chciałaś wywalić jedzenie to jeszcze zjadłaś je ze śmietnika. Nieźle
Fuck logic
No, ale sie nie zmarnowało XD
Ominęłaś pierwszy i najważniejszy dzień diety czyli wyżarcie wszystkiego z lodówki, żeby nie było na później. I stąd to grzebanie w śmieciach.
Najgorzej, gdy po takim pierwszym dniu dieta się kończy.
Polecam wykluczać słodycze stopniowo. Tak naglez wszystkiego rezygnować to wiadomo, że może nie wyjść, bo organizm będzie w szoku. Lopatologicznie mówiąc.
a bylo oddac mi, obie bysmy byly zadowolone ;)
a tobie byloby wstyd prosic o oddanie ;p
To obrzydliwe.... Też bym tak zrobił
Robienie listy z powodami, dla których odstawiasz jakieś jedzenie pomaga je odstawić. Jak czujesz ochotę to patrzysz na listę i znowu przekonujesz samą siebie, że niewarto tego jeść. Przynajmniej na mnie to działa. I jak mi się chce słodkiego to szydełkuję (bo szydełkując masz zajęte ręce i musisz się skupić na liczeniu, przynajmniej gdy robisz koszyk czy misia na szydełku, jak szalik to nie za bardzo).
Ja tez przytylam 6 kg za dwa miesiące. Tylko, ja rzadko jem slodycze, rzadko pieczywo, ogólnie nie jem zbyt dużo. Piję niestety duze ilosci kawy. Zawsze miałam problem ze schudnięciem. Przytyję na momencie, a schudnięcie trwa wieki. Lekarz szuka tego przyczyny, ale widzę, że zaczyna odpuszczać. To nie tarczyca.
insulinoopornosc?
Já też przytyłam 6kg w kwarantannatime
Jeśli nie pijesz kawy z dużą ilością mleka, do tego kawa jest bez cukru, to tylko powinno pomóc schudnąć
Zgadzam się z Bazienką. Wygląda na insulinooporność. Wysoko przetworzone żarcie z dużym i seksem glikemicznym, jak ktoś ma jeszcze skłonności to sami sobie hodujemy w ten sposób cukrzycę typu II.
Jak chcesz rzeczywiście schudnąć, zrób sobie jakiś plan i się go trzymaj. Jest np. taka popularna metoda, 6 dni w tygodniu trzymasz się ściśle diety a 1 dzień sobie odpuszczasz. Ten jeden dzień nie ma aż takiego dużego znaczenia jeśli chodzi o chudnięcie, a pomaga długo wytrzymać.
Ten jeden dzień podkręca metabolizm, oprócz tego oczywiście poprawia samopoczucie 😀.
Haha, widzisz, twoja metoda jest nie tylko nieekologiczna i głupia (trzeba było oddać) ale w dodatku nieskuteczna i w pewnym sensie demoralizująca XD. Niech żyje ekologia