#Pbzuf
Znalazłam sposób na nudę - chodzenie na siku. Mój tata, który wychodził ze mną za potrzebą był zdenerwowany tym faktem. Nie dość, że jęczałam "Tato siku, tato siku" to jedyne co potrafiłam z siebie wycisnąć to dwie, góra trzy kropelki moczu.
W końcu za którymś razem zdenerwowany tata powiedział do mnie: "Jak się nie wysikasz porządnie, to Ci wpier*ole!". Jako że nie udało mi się wysikać, to dostałam klapsa. Niewiele myśląc wbiegam do kościoła i drę japę: "MAMOO, A TATA MI WPIE*DOLIŁ!".
Mama błagała o to, żeby ziemia się pod nią rozsunęła. Młodzi ludzie z całych sił próbowali się nie roześmiać, a starsze babcie patrzyły z potępieniem. Tata nie wszedł już do kościoła.
ŻYCIE JEST NOBELON XDDDDDD
Jak byłam mała to spiewalam "życie jest jak welon "
O nieee
taka historia...