Zachciało mi się zaparzyć sobie herbatę. Jak już to zrobiłem, usiadłem na wersalce z kubkiem opartym o brzuch. Pech chciał, że dostałem wtedy czkawki i wylałem 1/3 szklanki na siebie. A że herbata była bardzo gorąca, to się poparzyłem. Mocno zabolało, więc kilka razy krzyknąłem "ku*wa, ku*wa!".
Kilka sekund później przyszła siostra i zapytała, czemu ją wołałem i czego znowu od niej chcę.
Dodaj anonimowe wyznanie
nie wierzę, że to jest na głównej
Nawet przerobione kawały wrzucają po raz drugi?