#OoMeJ

Mam ledwie 17 lat, a już ponad 3 lata temu musiałem dorosnąć i być jak dorosły. Nie dość, że doszło mi wychowywanie mojej siostry, to jeszcze babcia z demencją. Jest mi cholernie ciężko, ale nie chcę zawracać tym głowy rodzicom. Mimo to boli mnie, jak widzę, że zamiast zająć się domem, posprzątać, cokolwiek, to wolą oboje zaszyć się w garażu i pić. Nigdy nie będę nastolatkiem, z dziecka musiałem skoczyć od razu do dorosłości. Tak jak inni w moim wieku chcę poczuć miłość, przywiązanie, ciepło, mój jedyny związek to gdy w 8 klasie podstawówki byłem miesiąc w związku. To było kilka lat temu, chciałbym znów doświadczyć miłości, i posiadania walentynki. Chciałbym mieć przyjaciół, z którymi mógłbym wychodzić latem wieczorami, nawet napić się pierdolonego piwa. Nie mogę. Bo obowiązki. Już dłuższy czas z nikim się nie spotkałem w wolnym czasie. Nie mam siły i nie mam osób, które z własnej woli chciałyby ze mną spędzać czas. Mój wolny czas, czyli wieczorem po godzinie 22, spędzam przed komputerem, słuchając gorenoise'u, raw black metalu i grindcore'u. Mam naprawdę dość, myślałem czasem nad samobójem, ale nie mogę, bo nie wiem, co by się stało z moją siostrą, gdyby nie było mnie, który by się nią zajmował. Kocham ją, ale to mnie męczy, nie bylem gotowy na zastąpienie ojca, mimo że go posiada. Koniec wywodu.
Postac Odpowiedz

A jakbyś zgłosił rodziców do opieki? Anonimowo. Jak mają nieletnią pod opieką to nie mogą się upijać. Może by się ogarnęli trochę.

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Wiem, że Ci ciężko. Też miałam problemy w rodzinie. Najważniejsze, to nie zatracić siebie w tych obowiązkach i pomaganiu innym. Uważam, że trzeba wygospodarować ten czas, żeby choć czasem spotkać się ze znajomymi, inaczej będziesz mieć kiedyś zupełne poczucie straty. Co do babci, to ważne, aby miała orzeczenie o niepełnosprawności. Można szukać dla niej pomocy w Ośrodku Zdrowia lub Ośrodku Pomocy Społecznej - chodzi o opiekunkę, która by do niej przychodziła. Są też świadczenia wspierające dla osób niesamodzielnych, choć trzeba sprawdzić dokładnie nazwę. Jak napisała Postać, warto pomyśleć o zgłoszeniu rodziców do opieki. Powinni wziąć odpowiedzialność za siebie i założoną przez siebie rodzinę, a to nie Ty jesteś od ratowania ich przed nimi samymi. Ja mam wrażenie, że całą dorosłość - do tej pory - poświęciłam w dużej mierze problemom innych, przede wszystkim mojej rodziny, w które to problemy byłam wciągana od dziecka. Szkoda tego czasu i niekoniecznie było warto. Nie idź tą drogą.

Meanness Odpowiedz

Dziękuję, że Pan żyje. Można jakoś Panu pomóc? Tutaj już ważniejsi ludzie Panu doradzili, że powinien Pan też pomyśleć o sobie, nie tylko o innych i zgłosić tę sytuację. Pana szczęście jest bardzo ważne. Zwłaszcza, że to Pan jest dzieckiem, którym dorośli powinni się opiekować, a nie Pan nimi. Ma Pan prawo być dzieckiem. Ma Pan prawo być szczęśliwy.

imaohw Odpowiedz

Jak już ktoś napisał pomyśl o miejskim MOPS - anonim, że rodzice piją i zostawiają dzieci same. To nie jest gwarancja polepszenia sytuacji ale może się opamiętają. Bądź wsparciem dla siostry, pograj z nią w planszówki czy coś podobnego. Mówisz, że nie masz czasu na związki: nie pocieszy Cię to ale jesteś jeszcze młody i może sytuacja zrobi z Ciebie kogoś odpowiedzialnego co zaprocentuje w przyszłości w związku. Pozdrawiam

Dodaj anonimowe wyznanie