#ObPNJ
Po paroletniej terapii udało mi się wybrać na partnera, a potem męża – człowieka, który mnie kocha i szanuje.
Tyle że ja nie kocham jego.
Za to kocham naszą dwójkę dzieci i to poczucie, że wracam do domu, w którym nie zaskakuje mnie nic groźnego i nie muszę się bać, że mój facet leży pijany we własnych wymiotach. Nie muszę też się martwić tym, że połowa wypłaty zostanie wydana na alko, trawkę i gry komputerowe.
Nie kocham mojego męża, ale jestem z nim szczęśliwa.
Ale jednak brakuje łobuza, który pięściami wbije do głowy że kocha najmocniej.
Czyli teoria, ze kobiety chcą być bite i poniewierane potwierdzona. Teraz twój wszechświat jest w balansie, możesz żyć spokojnie, ze możesz dalej narzekać na to jakie kobiety są niedorzeczne, bo przecież po toksycznych związkach kobieta powinna kochać każdego faceta, który się natrafi i nie jest toksyczny. Nieważne, ze wspomina o tym, ze kocha to, ze jej dom i maz nie są toksyczni. Skoro go nie kocha, to znaczy, ze chce łobuza. Próg jest tak nisko, ze kobiety powinny kochać każdego faceta, który ich nie bije. Nie bijesz, nie pijesz= dobry faceta. Reszta nie ma znaczenia oczywiście. Śmieszne, ze uważasz się za dobrego faceta mimo, ze obrażasz kobiety w ogóle i personalnie w najobrzydliwszy sposób na tej stronie.
To jak w tym memie „kobiety nie lecą na miłych i mądrych mężczyzn”. „Lecą, ale ty nie jesteś ani miły ani mądry.”
Masajka, orbitujesz teraz ostro. Ona sama wybrała na męża mężczyznę, którego nie kocha. Tamtych zaś kochała. To nie znaczy że powinna kochać każdego który jest dla niej dobry. Ale męża powinna. Ja jej to wytknąłem przez pryzmat jej przeszłości, ale w twoim świecie to ja jestem zły no i pewnie narcystyczny, bo również w twoim świecie uważam się za dobrego. Niezły odlot.
Jesteś pewna, że nie kochasz męża, a nie wydaje ci się, że go nie kochasz, bo nie ma motylków w brzuchu, spokój zamiast adrenaliny (, którą przy poprzednich związkach musiałaś ciągle odczuwać pewnie, bo zawsze coś groźnego cię zaskakiwało w domu plus strach że twój facet leży pijany we własnych wymiotach) i po prostu myślisz, że teraz to nie miłość, mimo że jesteś szczęśliwa, a to że byłych ,,za bardzo kochałaś" nie dlatego że ich faktycznie kochałaś, tylko dlatego że byłaś od nich współuzależniona? Zastanawiam się z jakiego domu pochodzisz, jak wyglądało małżeństwo twoich rodziców? Bo o ile rozumiem raz dać się złapać toksykowi, nie mając żadnych problemów, ale dwa razy to nie wydaje mi się normalne. Tym bardziej że napisałaś o paroletniej terapii. Czyli coś musiało cię pchać do takich typów i dlatego teraz może wydaje ci się, że nie kochasz męża, bo patrzysz przez pryzmat odczuć do byłych, mimo że jesteś szczęśliwa z mężem.
A właśnie miłość daje spokój i szczęście, a nie emocjonalny rollercoaster :) ale mam nadzieję, zeoja sama dojdzie do takiego momentu w życiu, gdzie sama to zobaczy.
Zgadzam się. Nie musi być koniecznie zakochana (motylki w brzuchu itp.) Wystarczy, że go lubi i chce jego dobra (najlepiej bardziej niż własnego), wtedy to jest miłość.
@KaenChi polecam sprawdzać datę założenia konta, niestety ludzie podrabiają wszystko. Nie wolę żuli, po prostu gdybym miała wybierać TYLKO pomiędzy spokojnym facetem, którego nie kocham a badboyem, który daje mi rozrywkę, to wybrałabym tego drugiego. Marzę o prawdziwej miłości, ale romantycznych, czułych i jednocześnie przystojnych facetów już nie ma. Nawet mój chłopak coraz bardziej mnie nudzi, dlatego szukam kogoś innego
Przyznaje mój błąd z nie zwróceniem uwagi na założenie konta
A co do reszty. Wydaje mi się, że można takich spotkać. Tylko pytanie bardziej czy nie są ignorowani, ponieważ coś im brakuje
No jeżeli coś im brakuje to normalne że są ignorowani. Ja wybieram tylko "chadów"
Urocze.
Ale prędzej czy później piczka ci zapulsuje na widok innego i pójdziesz w tany tany.
A jak definiujesz miłość? Szacunek, przyjaźń, poczucie bezpieczeństwa, przyciąganie fizyczne (pewnie jakieś jest, skoro macie dzieci) - to się całkiem dobrze wpisuje w prawdziwą, dojrzałą miłość.
Natomiast ciągła karuzela emocji, pomieszanie strachu z ekscytacją - to miłością nie jest. Raczej różnego rodzaju uwikłaniem.
Jaki model rodziny wyniosłaś z domu? Bo jeśli Twój ojciec był właśnie taki toksyczny i w rodzicach miałaś wzór alkoholika i jego współuzależnionej żony, to podświadomie możesz uważać, że tak właśnie powinna wyglądać relacja damsko-męska. Gratulacje, że udało Ci się z tego wyjść! Bo może Tobie czegoś brakuje, ale za to Wasze dzieci wyniosą z domu lepszy wzór i będą szukać na partnerów osób, które je będą kochać i szanować.
E tam, ja bym wolała tych poprzednich
Jakim cudem dajesz tyle sprzeczności? Z jednej strony pokazujesz siebie jako nowoczesną kobietę, która nienawidzi facetów. A z drugiej strony wolisz faceta, który jest bliżej żula i w dodatku może przywalić własnej kobiecie. Gdzie niby ta twoja obronność wobec kobiet?
KaenChi to jest słaby trolling, najlepiej go przemilczeć
Ale oni umieją dobrze grzmocić, wiem z doświadczenia. A i zapewniają atrakcje, są nieprzewidywalni i dostarczają adrenaliny. Mój obecny chłopak jest zbyt nudny, dlatego umawiam się z innymi a on o tym wie, i nawet mnie zawozi i odbiera stamtąd. I nie reaguje jak prawdziwy mężczyzna, dlatego nie mam do niego szacunku. Już wolę brutala
TakaOna100 - Jest taka możliwość, ale za bardzo ciekawią mnie ludzie i nie potrafię odpuścić by zobaczyć co potoczy się dalej.
Wyzwolonaa - Nawet jeżeli potrafią zapewniać "cudowne" wrażenia, to nadal przeczy twoim działanią. Chyba że faktycznie po dobrym stosunku chcesz ujrzeć swojego brutala w wymiotach, a siebie z rozwalonym nosem i siniakami na ciele
KaenChi, ten drugi komentarz pisany przez użytkownika ,,wyzwolonaa”, to już pisał troll trolla. Ten pierwszy robi z siebie idiotę większego niż jest (do kwadratu), a ten drugi robi z pierwszego jeszcze większego idiotę (do sześcianu). Pierwszy rzekomo się identyfikuje jako człowiek rozumny, a ten drugi napisze, że homo sapiens to jest sapiący homoś:))))
Kaen, co potoczy się dalej? Każda JEGO (bo to facet) odpowiedz będzie bardziej kontrowersyjna niż poprzednia. Tez mi rozrywka poznawać trolla.
Sapiący homoś 😀😀😀 dobre.
Czyli mam rozumieć, że nasza Wyzwolona zaczęła rozdzielać swoje osobowości? Czy to już ta pora, że zaczęło się rozmnażanie bezpłciowe?
KaenChi, albo ktoś chce strollować trolla, albo on sam to robi:) Jak klikniesz na nicka, to wyświetla się data założenia konta i ile ma na liczniku. To drugie zostało założone w zeszłym tygodniu, nick wygląda niemal identycznie, ale podszywacz zastąpił małe ,,L” dużym ,,i”, co system traktuje jako dwa różne znaki, czyli de facto dwa różne nicki:)
Ale ten drugi pisze takie komentarze, że po samym stylu i treści nie sposób ich rozróżnić. Tu przynajmniej napisał to samo, co oryginalny wyzwolonyy to niepotrzebnie się wyzwolonyy ciska jak to samo napisał powyżej :)